• Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/16

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/16

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
secesjonista

Nie czytaj klasyków - szkodzą

40 postów w tym temacie

Przeciw władzy i szkodliwości nieuznanych prawodawców świata

(jak podobnych sobie określił P.B. Shelley)

Rozważywszy obiekcje Narya (List do Wyborczej) względem rożnych środków artystycznych, nagminnie stosowanych we współczesnych produkcjach filmowych (naturalistyczny seks, nadmierna przemoc itp.), począłem się zastanawiać nad literaturą.

W wielu tematach na forum tyczących się programów szkolnych, matury, zmian programowych, przewijał się wątek, podnoszony na ogół przez młode osoby o tym, że literatura prezentowana w szkole jest nudna, nieprzydatna w życiu, i nic nie wnosi do ich oglądu życia.

Broniłem innej pozycji - twierdząc, że człowiek inteligentny, a zwłaszcza pretendująca do pewnej wiedzy, winna znać pewien kanon, by się taką czuć. By umieć się porozumiewać w pewnym kręgu kulturowym słowami kluczami, bez konieczności dodatkowych objaśnień i komentarzy.

Ale czy aby to jest dobra myśl?

Narya co prawda pisał o popularnych filmach, ale nie ma żadnych barier by jego spostrzeżeń nie przenieś na literaturę.

Co więcej, by przenieść je w obszary literatury wysokiej.

Te same zagrożenia, które wskazał można odnaleźć w arcydziełach światowej literatury, baa... kryje się tam więcej zagrożeń.

Flirty wielkich poetów z faszyzmem (Yeats, Lawrence i wielu innych)- czyż to nie zatruje umysłów młodzieży?

Dixie-kratyzm Faulknera, postawa Pounda i zawirowania wokół nagrody dlań, myśli o zagrożeniu cywilizacji i wynikające z nich konsekwencje praktyczne Heideggera...

"Czas, który znajdując tę dziwną wymówkę, wybaczył Kiplingowi jego poglądy i wybaczy Pawłowi Claudel, wybaczy nu, bo dobrze pisze"

/W.H. Auden "In Memory of W.B. Yeats"

Narya apelował o ograniczenie w obrazowaniu przemocy bo to przekłada się na eskalację brutalizacji w życiu społecznym.

Zatem jest stosownym wyrugowanie z przestrzeni społecznej, tak groźnego przykładu, jak choćby w osobie Raskolnikowa - to chyba oczywiste.

Próba poznania literatury, uznawanej za pewne kamienie milowe w jej rozwoju, niesie też inne społeczne konsekwencje.

Czyż nie jest tak, że frustracja rodzi często agresję?

Również frustracja spowodowana niezrozumieniem.

Nie łudźmy się, że pomagając/nakazując/przedstawiając literaturę wyższą; abstrahując od tego co w jej zakres naszym zdaniem wchodzi; osobom nieprzygotowanym, spowodujemy, że zrozumieją coś z tego, albo wejdą na wyższy poziom.

Mogą, ale nie muszą.

A jeśli nie zrozumieją, to zrodzi w nich frustrację...

Można oczywiście pójść drogą okrężną, przedstawiać literaturę uznaną za wartościową: w innej formie, kondensować itp. - by była początkowo łatwiej przyswajalna.

Wreszcie Amerykanie zmieniali zakończenie Anny Kareniny by była przyswajalna dla szerszej publiczności.

Czy kastrowanie literatury nie zmienia aby jej sensu?

Czy jest to znowuż w ogóle potrzebne i przynosi rezultaty?

Czy popularyzacja wysokiej literatury, przy zastosowaniu sztuczek, mających na celu złagodzenie jej ciężaru gatunkowego jest działaniem pragmatycznym?

Jak do ujął van den Haag: czy wjazd kolejką linową na górę zachęci nas do wspinaczki?

Co istotniejsze: czy masy rzeczywiście potrzebują tejże góry.

Zwłaszcza, że jest równie groźna; idąc tropem myśli Narya; jak horrory klasy B, wartość ujęcia estetycznego i artystycznego nie zmienia przecież wymowy scen i opisów.

Kolejna rzecz; uczestniczyłem sam w zabawie, na naszym forum, w przedstawianie 100 najważniejszych książek, które trzeba przeczytać.

I był to błąd.

Jakie zatem, w tak niewinnych zgoła zestawieniach czy rankingach, kryją się kulturowe niebezpieczeństwa?

Mowa o drogowskazach i poznawaniu...

Edytowane przez secesjonista
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Swoją drogą Vladimir Nabokov, tworzył swoją 'Lolitę' ołówkiem... nawet znam go z autopsji.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kiedy w wojsku pełniłem funkcję zastępcy dyżurnego w klubie garnizonowym (a zdarzało mi się to często), zachwycał mnie bibliotekarz, nienagannie wyłapujący z każdej książki to co miłe żołnierzowi. Mistrzowsko reklamował każdą książkę, zwracając uwagę, akcentując wszelkie w niej momenty. I to wcale nie były "Skiroławki", tylko dzieła, których od tej strony nikomu nie przychodziło do głowy analizować. Stąd wniosek, że skoro "głodnemu chleb na myśli", poezja przestała oddziaływać na kobiety.

Edytowane przez Tomasz N
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A z jakich ksiązek i czy wzbudziło to u Ciebie chęć agresji czy gwałtu?

Edytowane przez secesjonista
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

O, czyżbym otworzył puszkę Pandory? :-)

Pornografia i erotyka wręcz przechodzą do literatury.. dosłownie. Coraz więcej pojawia się nowości wydawniczych, w których szczegółowe, dogłębne opisy erotyczne (być może już i pornograficzne) są podobnym wabikiem na konsumentów, jak w filmach. Co ciekawe, "książka" nie jest tak kontrolowana, jak kolorowe pisma czy filmy, a i taki chłopczyk poniżej 18 roku życia bez problemu może dotrzeć do regału z taką literaturą. Często też książki z takimi scenami trafiają do obyczajówek czy dramatów. Dużo jest też w reportażach (jak się poszuka to się znajdzie).

Chociaż... jak się tak wczytać i w samego "Pana Tadeusza" A. Mickiewicza... (tak, tak, chodzi mi o te... mrówki :-P)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A z jakich ksiązek i czy wzbudziło to u Ciebie chęć agresji czy gwałtu?

A z jakich to już nie pamiętam, A co do drugiego, ja podchorąży, miałem często przepustki, a w tej bibliotece interesowało mnie coś innego. Ale na tych z zasadniczej, miesiącami w jednostce, działało to kojąco.

Co do kwestii zasadniczej. Te sprawy zawsze były obecne w literaturze i sztuce. Może klasycy wyczerpali wszystkie warianty ładnego pisania o tym, stąd ten chamski hard u współczesnych ?

A może to wynika z oczekiwań krytyków ?

Edytowane przez Tomasz N
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cieszmy się, że nie puszkę z Pandorą...

Tylko, że Narya nie zwrócił uwagi na brzmienie tematu - to nie jest miejsce na narzekania o spłyceniu współczesnej literatury.

Mowa o klasykach, jeśli myśl - gdzie podążają mrówki w "Panu Tadeuszu" rodzi niezdrowe emocje u Narya, to nie śmiem mysleć co się dzieje przy "Tramwaju...".

Czy zdaniem Narya winniśmy blokować dostęp młodzieży do Nabokova czy Geneta, Jarrego?

Tudzież do twórców greckich tragedii, wiadomym jest nam przecież co sądził o tej sztuce Arystoteles.

Czy nie jest tak, że to pornografia wyszła z literatury, i to całkiem dobrej?

Narya wciąż nie odpowiedział: czy trzeba młodzież separować od libretta Francesco Maria Piave?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Co do takiego nachalnego, płytkiego i wulgarnego erotyzmu, to ja wiem czy to jest tylko współczesna maniera? Wspomnieć można chyba bodaj Chmury Arystofanesa w którym młodzieńca zachęca się do wstąpienia do szkoły tym, że kutas twój będzie duży - cytat niedokładny bo z pamięci.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Co do takiego nachalnego, płytkiego i wulgarnego erotyzmu, to ja wiem czy to jest tylko współczesna maniera? Wspomnieć można chyba bodaj Chmury Arystofanesa w którym młodzieńca zachęca się do wstąpienia do szkoły tym, że kutas twój będzie duży - cytat niedokładny bo z pamięci.

Jaka to szkoła była :B):

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Było odwrotnie...

żadna szkoła nie zachęcała takim argumentem, a przeciwnie: wskazywała, że zamiast pewnych, pożądanych przymiotów fizycznych pozostanie jeno...:

Jeśli zaś będziesz jak ci dzisiaj,

To cerę będziesz miał wybladłą,

Wąziuchne bary, pierś zapadłą,

Jęzor długachny, kuper kaczy,

Za to kutasa jak się patrzy

I tęgi pysk

A skutki takie miała przynosić szkoła sofistów.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To może klasyczny kryminał. Taki Chandler zamiast wprost pisać o twardych cycach opisywał femme fatale jako osobę dla której nawet biskup wybiłby dziurę w witrażu. A teraz ?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

secesjonisto, z tym "Panem Tadeuszem" to był taki żart. ;-)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A Bukowski i jego porno opisy z życia artystycznego?

To że sporo dziadostwa się drukuje [np. co to jest za książka www.1939.gov.pl?] nie oznacza że i perełki nie są oczyszczane.

Mnie martwi co innego, ten potok. A w nim wszystko jest wymieszane, jak w tyglu; syf z czymś wybornym.

Sam schodzę do rynsztoka intelektualnego, tym niemniej czasem mam refleksję nad sobą i mam wrażenie iż wypada tylko ocipieć jak doktorowi Raginowi z 'Sali nr 6', Czechowa. Trzeba być cynicznym, hipokrytą, chamem i prymitywem w jednej osobie by zastać swój stół suto nakrytym nie tylko dziczyzną ale i dobrym winem.

Edytowane przez bavarsky
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A do jakiego to "rynsztoka intelektualnego" schodzisz ?

Mam nadzieje,ze nie piszesz zaangazowanych ideowo wierszykow jak niejaki Simon Moll ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
A do jakiego to "rynsztoka intelektualnego" schodzisz ?

"Własnoręcznie" budowanego.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz