• Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/16

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/16

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
secesjonista

Sarmata potrafi - o próbach stworzenia perpetuum mobile

11 postów w tym temacie

Co prawda werdykt genialnego da Vinci był negatywny, to przecież nie brakło w Europie zapaleńców idących śladem Villarda de Honnecourta, gotowych do mozolnych prób stworzenia "wiecznego ruchadła".

Czy Polacy doszlusowali do tegoż grona, a jeśli tak to kto i z jakimi rezultatami?

Zapraszam do podzielenia się swymi uwagami w tym lekkim, a ciekawym temacie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

"Bieg wieczysty, a raczej machina bieg takowy utrzymać mogąca

- perpetuum moblie - jest zagadką najdawniejszą i najsławniejszą

w mechanice, tak jak kwadratura koła w geometrii"

A. Krzyżanowski 1822 r.

 

Tak na zachętę...

Na niwie polskiej pierwsze prace nad perpetuum mobile prowadził w Lesznie... Czech - Jan Amos Komeński, a prace jego wzbudziły żywe zainteresowanie angielskich uczonych.

Palmę pierwszeństwa pośród Polaków winno się pewnie wręczyć Adamowi Adamandusowi Kochańskiemu (1631-1700) co wywodził się z ziemi dobrzyńskiej. Jezuita (od 1652 r.) podjął naukę w roku 1654 na studiach filozoficznych Akademii Wileńskiej, wszak już w następnym roku uciekał przed nawałą moskiewską, aż na pewien czas ostał się w Würzburgu. Tamże miał szczęście się spotkać ze znanym matematykiem: Kasprem Schottem, ten widząc u Kochańskiego inklinacje ku naukom matematycznym wciągnął go do współpracy, zlecając wyrysowanie figur, do przygotowywanego przezeń traktatu "Magia universalis naturae et artis".

Nasz bohater ukończył wreszcie filozofię w Molsheim (1655-57) i podjął się prowadzenia wykładów matematyki na Uniwersytecie w Moguncji (1657-64), tam kontynuując rysunki dla Schotta, począł prowadzić własne badania matematyczne. Swe spostrzeżenia przedstawił listownie do oceny słynnemu matematykowi Atanazemu Kircherowi, jak sam nadmienił rozpoczął badania nad maszyną wiecznego ruchu, pomimo, że jego dotychczasowy mentor wyrażał się o tym z chłodną rezerwą.

"Incidi in dissertationem de motu perpetu, quam ille fusius trctatam nagative concluserat"

/E. Elter "Adam Kochański T.J., najwybitniejszy przedstawiciel Polski na europejskim terenie naukowym u schyłku XVII wieku", w: "Sacrum Poloniae Millenium", t. 1, Rzym 1954, s. 12/

Swe przemyślenia przelał na karty obszernej rozprawy "Analecta mathematica sive theoreses mechanicae novae. De natura machinarum fundamentalium; et novo motionum machinalium Principio Universali et Unico; Nec Non De Motus Artificiais Perpetui Possibilitate i przesłał ją... swemu sceptycznemu Shottowi.

Ten umieścił to dzieło w aneksie do swej książki "Cursus mathematicus" (z 1661 r.), gdzie wręcz entuzjastycznie odniósł się do zdolności Polaka.

Nie miejsce tu na życiorys Polaka, odnotujmy jedynie, że często zmieniał uniwersytety (Bamberg, Florencja, Praga, Ołomuniec, Wrocław) i raczej miał trudny charakter.

Osiadłszy wreszcie w kraju, pełnił funkcje profesora matematyki w kolegium jezuickim w Warszawie, był kapelanem dworskim Jana III Sobieskiego, matematykiem i bibliotekarzem królewskim. Wiele zdziałał na polu matematyki, prowadził obszerną korespondencję z uczonymi Europy, prac nad machiną nigdy nie zaniechał.

Szczególnie często pisywał z Gotfrydem Wilhelmem Leibnizem, prowadząc z nim spór na temat perpetuum mobile i relacjonując mu swe postępy w badaniach nad taką machiną. Prace te tak mocno go absorbowały, że nawet podczas kuracji w Cieplicach kontynuował swe eksperymenty. W liście z 19 maja 1697 r. donosił Leibnizowi, że jest bardzo daleko posunięty w swych badaniach:

"... Ut aliquam distinctiorem ideam habeas conatuum meorum in motu perpetuando, volo hic tibi paucis describere machinam meam, magna iam parte in opus eductum, ut attentius expandas eius fundamentum, quod mihi uidem videtur solidum, attamen plures oculi plura vident et in nostris inventis interdum amore nimio caecutimus, perspicaces in censendis alienis".

/tamże, s. 33/

 

Jeszcze w liście z czerwca 1698 r. zapewniał Karola Gobien (jezuickiego prokuratora misji chińskich), że jest zdecydowany i zdeterminowany niedługo ukończyć swe dzieł... niestety zmarł w Cieplicach 17 maja 1700 r.

Gdyby nie to, to kto wie...

 

 

 

Szerzej o tej postaci:

E. Elter "Adam Kochański T.J., najwybitniejszy przedstawiciel Polski na europejskim terenie naukowym u schyłku XVII wieku", w: "Sacrum Poloniae Millenium", t. 1, Rzym 1954

A. Heinekamp "Kochański als Leibniz - Korrespondent", "Organon" 14 (1978)

P. Costabel "Kochański et la science mécanique", "Organon" 14 (1978)

S. Dickstein "Wiadomości o korespondencji Kochańskiego z Leibnizem", "Rozprawy Akademii Umiejętności Wydziału Matematyczno-Przyrodniczego", 23 (1898)

tenże: "Wyjątek z korespondencji Kochańskiego z Leibnizem", "Przegląd Filozoficzny" 1 (1897)

tenże: "Korespondencja Kochańskiego i Leibniza. Podana do druku przez S. Dicksteina", "Prace Matematyczno-Fizyczne", 12 (1901) i 13 (1902)

L. Grzebień "Kochański and the Jesuits", "Organon" 14 (1978)

S. Dobrzycki "Deux lettres de Leibniz à Kochański", "Organon" 4 (1967)

F. Kucharzewski "Statyka Kochańskiego", "Sprawozdanie z Posiedzenia Towarzystwa Nauk w Warszawie. Wydział Nauk Matematycznych i Przyrodniczych" 3 (1910)

Z. Pawlikowska "Adam Adamandy Kochański i jego prace matematyczne", "Rocznik Polskiego Towarzystwa Matematycznego. Wiadomości Matematyczne" 11 (1969), nr 1

tejże: "Adam Adamandy Kochański i jego prace na tle nauki XVII w.", w: "Studia i Materiały z Dziejów Nauki Polskiej", seria C, z 19 (1974)

tejże: "On the mathematical works of Kochański", "Organon" 14 (1978)

R. Taton "Adam Kochański dans le mondescientifique de son époque", "Organon" 14 (1978)

J. Wojakowski "Adam Kochański, bibliothécaire", "Organon" 14 (1978)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ideą wiecznej maszyny fascynował się również Stanisław Solski, późniejszy kapelan Jana Sobieskiego.

Zdobywszy wiedzę w zakresie filozofii (1641-44) pod kierunkiem Zygmunta Zaranka, jak też matematyki i mechaniki (1642-44) u Zygmunta Brudeckiego, rozpoczął studia teologiczne w Poznaniu, gdzie równoczesnie wykładał matematykę. Już w okresie studiów zainteresował się pracami Atanazego Kirchera, z którym z czasem podjął szerszą korespondencję.

Udawszy się w podróż do Konstantynopola, wraz z Pawłem Ulanowskim (jako kapelan poselstwa Bieganowskiego), począł zgłębiać tam tajniki konstruowania "automatów". Doświadczenia tego okresu pozwoliły mu stworzyć model machiny "biegu nieustannego" już w 1661 r.

Śmiałości mu nie brakło i prototyp zademonstrował w Warszawie samemu Janowi Kazimierzowi, swe przemyślenia zawarł w broszurze "Machina motum perpetuum exibens" (1661 r.), a źródłem jego pomysły miała być obserwacja wiadra spuszczanego na linie z okrętu.

Dwa lata później w Krakowie wydał już obszerniejsze dzieło, bogato ilustrowane "Machina exibendo motui perpetuo artificiali idonea mathematicis ad examinandum et perficiendum proposita".

Niestety z czasem zdał sobie sprawę, że opisanej przez siebie machiny poruszanej cieczą nie zdoła zbudować. Pomysły jego wzbudziły jednak zainteresowanie w Europie, znany nam już Schott w swym dziele "Technica curiosa sive mirabilia artis" (pars. 2, Herbipoli 1687) zamieścił przedruk dzieła Solskiego jak i zamieścił tamże dwa jego listy (z 22 października 1660 r. i 6 listopada 1662 r.).

Cóż zatem nasz uczony zaprezentował królowi?

Miało to być machina w której napęd tworzył ciężar kul toczących się po czterech stolikach z rowkami, umieszczonych parami na różnych poziomach. kule ze stolików dolnych na górne (i z powrotem) miały być transportowane za pomocą dwóch par wiader podwieszonych do ruchomych bloków.

Solski próbował też skonstruować maszynę działającą na innej zasadzie. W tym przypadku machina miała być wprawiana w ruch za pomocą ciężaru wody. W automacie znajdować się miały dwa zbiorniki: duży u dołu, a mniejszy na górze. Cebrzyk napełniony wodą ze zbiornika na poziomie wyższym, opadając wprawiało w ruch pompę, która z kolei miała podnosić wodę ze zbiornika dolnego do górnego.

Nam się to może zdać dziwnym, że pomimo tego iż Solski zdawał sobie sprawę, że nie udało mu się stworzyć prawdziwego perpetuum mobile, a mimo to zyskał uznanie w kręgach uczonych Europy. Co więcej "Journal de Savans"; bodaj czy nie pierwsze czasopismo naukowe; w 1678 zamieściło opis jego machiny z takim oto komentarzem:

"Wieczny ruch zalicza się do rzeczy, których od dawna szukano z zapałem i które zdawały się niemożliwe ze względu na nikłe wyniki wszystkich machin stawiających sobie takie zadanie. Ojciec Solski rozwiązał je wreszcie praktycznie w roku 1661".

Sam naukowiec sądził, że względem maszyny poruszanej cieczą, do ostatecznego rozwiązania problemu brakuje mu tylko jednego warunku:

"likworu, który by tylko dwa razy więcej ciężał w rurze, niż zebrany w statku jakim", i konkludował:

"Dawszy tedy, żeby takowy likwor chimista jaki wynalazł, twierdzę, że machina biegu nieustannego może być wystawiona tym sposobem".

/S. Solski "Architekt polski" wyd. i wstępem poprzedzili J. Burszta i Cz. Łuczak, Warszawa 1659, s. 7/

 

Nie dajmy się zwieść pozorom, że poczynania jego na tej niwie tylko abstrakcyjne i bałamutne frukta przynosiły, oto bowiem przedstawił koncepcję użycia swej machiny do:

"pędzenia wody na wysokie miejsca bez koła wodnego, które lada rzemieślnik postawi".

/tamże; s. 170/

 

Zmarł niecały rok później niż wspominany Kochański - 8 stycznia 1701 roku.

 

 

Szerzej o tejże postaci:

J. Dianni "Początki rachunku nieskończoności w Polsce", "Studia i Materiały z Dziejów Nauki Polskiej" 2 (1954)

Z. Jasiewicz "Jak Stanisław Solski, nie pierwszy zresztą i nie ostatni, budował machiny biegu nieustannego", "Problemy" 14 (1959)

A. Krzyżanowski "O życiu uczonym Stanisława Solskiego. Rozprawa napisana na Posiedzeniu Publicznym Królewsko-Warszawskiego Uniwersytetu dnia 31 lipca 1822 czytana"

F. Kucharzewski "Kiedy pojawili się technicy w Polsce i którymi z poprzedników naszych pochlubić się możemy?"

tenże "O początkach piśmiennictwa technicznego w Polsce"

T. Nowak "Cztery wieki polskiej książki technicznej 1450-1850"

K. Sawicki "Ksiądz Stanisław Solaki, konstruktor i wynalazca (1623-1701)", "Horyzonty Techniki" 10 (1957)

S. Solski "Architekt polski" wyd. i wstępem poprzedzili J. Burszta i Cz. Łuczak

K. Targosz "Polscy korespondenci Atanazego Kirchera i ich wkład w jego dzieło naukowe', "Studia i Materiały z Dziejów Nauki Polskiej" seria A, z. 12 (1968)

J. Zięba "O roli Stanisława Solskiego w rozwoju nauk technicznych", "Studia i Materiały z Dziejów Nauki Polskiej" 4 (1956)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wykładając filozofię w Ostrogu (1736-37), późniejszy jezuicki misjonarz na Ukrainie, Polesiu, a potem w Turcji i na Krymie - Piotr Borowski również wykazał zainteresowanie konstrukcją takiej machiny. Niestety niewiele wiemy o jego projektach, przed udaniem się na misje części swego prototypu zdeponował w Bibliotece Załuskich w Warszawie.

Tak o swych poczynaniach pisał do referendarza koronnego Józefa Andrzeja Załuskiego 26 marca 1754 r.:

"Nie zgluzowana nigdy, żywa i głęboko wyryta pamięć w nieśmiertelnej trwająca obligacji respektów dla mnie doświadczonych... do tego mię stymulowała, bym pro aeterna memoria, mógł zostawić monumentum in motu cintinuo peremmaturae obligationis, że opere in consummato, oderwany byłem na Misję Krymską, et negotioatione circa Ecclesias Cassienses do Konstantynopola zostawiłem depositum machiny w trzech kółkach mobilis cum demonstratione, ad perficiendum, sub tutela Bibliothecae Illme Domus Zaluscianae, a kiedy dotąd inventis nihil l additam lubo tylko ośm gradusów nie dostawało do dopełnienia obrotów całego wewnętrznego. Więc spodziewałbym się teraz cum auxilio Dei, et dexteritate artificis najprzedniejszego mechanika Krausa z Wiednia sprowadzonego od jaśnie Oświeconego kęcia Chorążego WXLPana mego, ad effectum plenum reducere, i jeżeli non utilem portandis ponderibus, przynajmniej in se mobilem continuo effecere".

/BN, rkps 3254 I, k. 41/

 

Szerzej o tej postaci:

J. Sas "Historia misji na Krymie. Misja ks. Piotra Borowskiego", "Przegląd Powszechny" 26 (1909)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Raczej nie ma relacji z naszego kraju o takich hochsztaplerach jak Jan Eliasz Orfireusz, który to w roku 1712 otrzymał od komisji ojców miasta (w liczbie czternastu jej przedstawicieli) Gera w Turyngii poświadczenie, że udało mu się skonstruować machinę perpetuum mobile... maszyną poruszała ukryta w niej dziewczyna.

Zatem wypada zakończyć ten krótki opis; naszych rodaków co to szli za tak dziwną ideą; podsumowaniem pióra Józefa Rogalińskiego (1728-1802):

"Na koniec, bieg czasu jest, który widzimy pospolicie na świecie, że z czasem słabieje i ustaje. Bieg zaś zawsze trwający byłby wynalazkiem rzemiosła, albo dziełem sztuki jakiej, który na zachowanie się w swoim stanie, nie potrzebowałby żadnego odnowienia w sobie, i nowego natężenia siły sprawującej go. (...) Lecz wynalezienie tego, i jest, i było dotychczas dla rzemieślników tak niedościgłą tajemnicą o czworograniec obręczy dla ziemiomierników, kamyczek filozoficzny dla złotników, lekarstwo powszechne na wszystkie niemoce dla lekarzów. (...) Lecz te wszystkie starania z nakładem znacznym czasu i pieniędzy od wielu czynione, to tylko dały poznać światu, że bieg zawsze trwający jest do wykonania niepodobny. łatwiej go wymyśleć, i w słowach określić, niżeli do skutku przywieść, ponieważ trzebaby znaleźć rzecz, która by się w używaniu nie tarła, albo z tarcia o drugą żadnego w biegu opóźnienia nie czuła. Prócz tego, trzebaby jej siły nieskończonej, nieustawającej, na zwyciężenie wszystkich odporów.

Czego że w przyrodzonym stanie rzeczy nie widzimy..."

/J. Rogaliński "Doświadczenia skutków rzeczy pod zmysły podpadających", ks. II, Poznań 1767s 6-7/

I wreszcie w XVIII wieku Francuska Akademia Nauk (dokładnie w 177r.) oświadczyła, że nie będzie rozpatrywała rozwiązań perpetuum mobile, takoż i Rzeczypospolita Holenderska zrezygnowała ze swej nagrody pieniężnej dla twórcy takiej maszyny...

Może jednak jest jeszcze nadzieja, jak napisał Solski przy końcu wydanej swej pierwszej księgi(spośród zamierzonych trzech) dzieła "Architekt Polski, to jest nauka ulżenia wszelkich ciężarów. Używania potrzebnych machin ziemnych i wodnych. stawiania ozdobnych kościołów małym kosztem. O proporcyi rzeczy wysoko stojących...":

"Wiele opuszczam własności używania wody i sekretów wodnych służących do szukania nieustannego biegu, dla wielkiego kosztu. Którego jeśli Pan Bóg nie opatrzy, mnie więcej czasu zostanie na gotowanie się do szczęśliwej śmierci. Ty Czytelniku przejmiesz z rąk..."

Edytowane przez secesjonista
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja nieśmiało zwrócę uwagę na ramy czasowe w jakich umieściłem temat... raczej interesują mnie polskie i ówczesne rozwiązania, a nie z PRL-u, czy stosowane w torpedach cieplnych.

:(

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie zauważyłem cenzury czasowej. Ja podałem samych Sarmatów.

Ale poszperam za jakimiś ramotami.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Podręcznik fizyki Osińskiego z końca XVIII w. w Dolnośląskiej B Cyfrowej

Ale trzeba mieć taką wtyczkę

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz