• Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/16

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/16

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Estera

Maksymilian Robespierre

45 postów w tym temacie

"Boże Wszechmocny! Ta rewolucja jest Twoim dziełem"- tak powiedział Maksymilian Robespierre. Jakie było jego dzieło? Czego dokonał? Jak go oceniacie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

CHyba jedyne dzieło pozytwne to doprowadzenie utrzymania rewolucji i nie doprowadzenie do zwycięstwa kontrrewolucji , choć każdy mógł to zrobić. Reszta to zło i terror , mający na celu wywyższenie jednego rządu jakobińskiego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
i nie doprowadzenie do zwycięstwa kontrrewolucji , choć każdy mógł to zrobić.

Tyle że rewolucję obroniono na polu bitwy. A ja Robespierre'a na polu bitwy nie widziałem :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A ministra obrony narodowej widzisz na polu bitwy?

Robespierre był politykiem- był potrzebny w kraju. To prawda, że rewolucji broniono na polu bitwy, choć nie szło to z początku zbyt dobrze, ale było potrzebne pewne zaplecze. Dyktatura jakobinów pozwoliła takie zaplecze stworzyć- przeczytaj uważnie poniższy fragment z podręcznika Zywczyńskiego:

Już podczas rewolucji zrodziła się legenda, powtarzana niekiedy i dziś, że Francję przed klęską ze strony koalicji ocalił tylko niesłychany zapał wojsk rewolucyjnych, spowodowany ich patriotyzmem (...) Ale już od połowy XIX w. zaczęto rewizję tych legend. Okazało się, że choć tkwią w nich elementy prawdy, to jednak rzeczywistość była bardziej złożona, że zwycięstwo Francji jest zrozumiałe tylko na tle dziejów całej Europy.

Dwie rzeczy były słuszne w legendzie rewolucyjnej. Przede wszystkim to, że za pomocą drakońskich często, co prawda, środków Komitet Ocalenia Publicznego potrafił opanować wewnątrz kraju i zastraszyć opozycję, która pragnęła klęski. Co więcej dzięki jakobinom kraj zdobył się na ogromny wysiłek podczas wojny.

Dyskusje o terrorze jakobinów to inny temat: http://www.historia.org.pl/forum/viewtopic.php?t=4881

Robespierre był silnym, ambitnym politykiem, posiadł sztukę manipulacji ludźmi, umiał pociągać masy ludzkie, ale padł swoją własną ofiarą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moim zdaniem był to diabeł wcielony, budujący republikę na terrorze, zastraszaniu i morderstwach, w końcu spotkał go taki sam los jaki spotkał jego przeciwników.

Oczywiście można tu mówić, że chodziło o 'większe dobro", jednakże skutek był o wiele gorszy np. bunt w Wandei.

Dodam jeszcze, że podobno przed rewolucją był on skłonny zrezygnować z funkcji sędziego niż skazać człowieka na śmierć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dodam jeszcze, że podobno przed rewolucją był on skłonny zrezygnować z funkcji sędziego niż skazać człowieka na śmierć.

Bardzo ciekawa informacja! Nie wiedziałam, że w ogóle zajmował się sądzeniem...Może jesteś w stanie podać źródło tej informacji, bo coś mi nie pasuje...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Maximilien Robespierre (1758 - 1794) - ten surowy, purytański, "nieprzekupny adwokat z Arras"- podobno przed rewolucją wolał raczej zrezygnować z kariery sędziego, niż skazać człowieka na śmierć.

Cytat: N. Davies, Europa r. IX Revolutio, str 751

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzięki ;) Zwrócę na to uwagę przy okazji ;)

Wracając do Robepsierra- jeśli ktoś czytał "Nie-Boską komedię" znajdzie analogie do Pankracego. W tym dziele są ukazane mechanizmy rewolucji jako procesu. Takim mechanizmom podlegał Robespierre.

Wiadomo było od początku, że nie przetrwa całej rewolucji. Ciekawi mnie to, czym ten człowiek się kierował, po co walczył...Jak myślicie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To był jednak świr ;)

A poza tym idealny przykład do czego może prowadzić nadmierne trzymianie się "zasad" oraz "ideały" ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
A poza tym idealny przykład do czego może prowadzić nadmierne trzymanie się "zasad" oraz "ideały"

Ciekawa uwaga... Zatem był totalnym przeciwieństwem Napoleona.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
po co walczył...Jak myślicie?

Wydaje mi się, że mógł to być jakiś uraz psychiczny, ten człowiek wymordował większą część swojego sztabu, za niewystarczający entuzjazm rewolucyjny, człowiek który z zimna krwią morduje ludzi nie może być normalny.

Walczył zapewne o wolność i równość, stosując wszelkie metody działania, wkońcu sam skończył na gilotynie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Wydaje mi się, że mógł to być jakiś uraz psychiczny, ten człowiek wymordował większą część swojego sztabu, za niewystarczający entuzjazm rewolucyjny, człowiek który z zimna krwią morduje ludzi nie może być normalny.

Robespierre po prostu wierzył w to co robił. Wierzył w siłę ideologii, a uznawał tylko jedną- wg niego jedyną słuszną. Uważał, że ta ideologia do czegoś doprowadzi. Był o tym święcie przekonany i wymagał tego od innych. Spójrzcie jak wielu ludzi mu uwierzyło.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Spójrzcie jak wielu ludzi mu uwierzyło

A jeszcze więcej było krótszych mniej więcej o 25 cm :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
A jeszcze więcej było krótszych mniej więcej o 25 cm

Oczywiście, zgadzam się w zupełności. Jednak Robespierre miał sporo zwolenników. Nie walczył sam, choć zapał miał największy i pewnie najbardziej przywiązany był do ideologii. To była jego walka, ale pociągnął pewne masy. To był pewien fenomen. Jednak kiedy zorientował się, że nie wszyscy za nim pójdą, że są tacy, którzy rewolucje widzą inaczej bądź tacy, którzy jej nie chcą, uruchomił maszynę. Spadały głowy. Był zaślepiony swoją własną wizją. W końcu padł ofiarą maszyny, którą uruchomił. Rewolucja, ta krwawa, pożarła swojego twórcę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz