Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
secesjonista

System i organizacja szkolnictwa powszechnego i wyższego w Rzeszy 1933-1945

Rekomendowane odpowiedzi

"Wiedza jest ołowiem, charakter złotem!"

Hans Schemm

Zapraszam do dyskusji nad rozwiązaniami zastosowanymi w szkolnictwie niemieckim po dojściu Hitlera do władzy.

Jakie były ówczesne cele postawione przed oświatą przez nazistowskich pedagogów w rodzaju Ernsta Kriecka, czy Gerhardta Giese.

Czy system elitarnych szkół Adolfa Hitlera kształcił w rzeczywistości przyszłe elity?

Czy system Napoli stał się skuteczną alternatywą dla tradycyjnego szkolnictwa?

System formowania elity kierowniczej w Trzeciej Rzeszy:

systemszkolnyiiirzesza.jpg

/fotokopia z publikacji: C.E. Król "Propaganda i indoktrynacja narodowego socjalizmu w Niemczech 1914-1945"/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
FSO   

Witam;

secesjonista: moja opinia, nie znam dokładnie zawartości programów.... ale były to raczej szkoły kształcące fanatyków. Przecież już w HJ czy BDM dawka ideologii była ogromna, choć podana bardzo ciekawie. Przy okazji - jak bardzo musiały ulec zmiany programów "tradycyjnych szkół wojskowych" by wychować odpowiedniego pod względem ideologicznym nadczłowieka? Osobną sprawą pozostaje fakt, że po takiej indoktrynacji urzędnicy ślepo rzucali by się wykonywać rozkazy wodza... To budzi przerażenie. Nawet Stalin nie osiągnął takiego poziomu...

pozdr

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ponieważ nie jestem specjalistą każdy głos bardziej światłego użytkownika mile witam.

Atoli co kolega rozumie przez szkoły wojskowe?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
FSO   

Witaj;

szkoły wojskowe - to te kształcące oficerów czy oficerów. W typie tych które istniały n.p. w ex. ZSRR... Ideologia ideologią, ale w dowodzeniu konieczna jest wiedza wojskowa, nie polityczna...

pozdr

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kolega nie zrozumiał myśli tematu - w schemacie zaprezentowanym nie ma szkół stricte wojskowych.

Ale jeśli już kolega wspomina to konkretnie o jakich szkołach mówi kolega FSO:

1. W jakim wieku przystępowano

2. Z jaką szarżą kończono

3. Czy była możliwość zdania matury

4. Ile lat trwała

5. Jak została włączona do powszechnego szkolnictwa

kolega FSO napisał:

szkoły wojskowe - to te kształcące oficerów czy oficerów

A jak jest różnica pomiędzy oficerem czy oficerem, bo nie pojmuję. ;)

Mnie się zdaje, że mówimy o dwóch różnych typach szkolnictwa.

Edytowane przez secesjonista

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

"die gesamte Funktion der Erziehung ist, Nazis zu schaffen"

Bernhard Rust

Reformowanie oświaty, a zatem i szkolnictwa formalnie rozpoczęło się wraz z utworzeniem całkiem nowego organu, jakim było Ministerstwo Nauki, Wychowania i Oświaty Narodowej Rzeszy (Reichsministerium fur Wissenschaft, Erziehung und Volksbildung, REM) w maju 1934 r. Na jego czele stanął w 1934 r. dr Bernhard Rust, minister oświaty i kultury Prus (od 1933) i pełnił tę funkcję do końca wojny.

bernhardrust.jpg

/Powyżej Rust wraz z małżonką w marcu 1937 r. w trakcie kwesty na Pomoc Zimowa/

Proces ujednolicenia szkolnictwa w poszczególnych krajach został zakończony w latach 1937-1938, wcześniej rozporządzeniem z 30 listopada 1936 r. skrócono edukację w szkołach średnich z dziewięciu do ośmiu klas. W marcu 1937 r. poczęto likwidować różnorodność typów szkól, pozostawiając tylko trzy spośród wcześniej istniejących:

Oberschule

Gymnasium

i sześcioletnia Aufbauschule

Obok tego poczęły powstawać systemu nowych szkół mające stać się miejscem kształtowani kadr partii i SS.

- Narodowopolityczne Zakłady Wychowawcze (Nationalpolitische Erziehungsanstalten - NPEA, Napola), które na ogół powstawały w miejscach gdzie wcześniej istniały szkoły podoficerskie czy szkoły z internatem. Szczególny nacisk kładziono na wychowanie sportowe, obejmowało ono m.in. dyscypliny motorowe i motorowodne, jeździectwo, każdy uczeń po zakończeniu szkoły musiał legitymować się licencją szybowcową.

- elitarne szkoły im. Adolfa Hitlera (Adolf-Hitler-Schulen, AHS)- w tych placówkach plany zajęć i treść nauczania była wytyczana wyłącznie przez NSDAP. Realizowały one zadanie selekcji (Auslese) w trybie zaostrzonej procedury wychowawczej (Zucht).

- Zamki Zakonne (NS-Ordensburgen) - ten kolejny etap miał za zadanie wykształcić ścisłą elitę kierowniczą. Pierwsze ośrodki powstały w zamkach w: Flakenburg am Crössinsee (Pomorze Zach.), Vogelsang (Nadrenia) i Sonthofen (Bawaria).

W programie prócz sportu były zajęcia m.in. z biologii ras. Uczestnicy kursów zobowiązani byli raz w roku do udziału w praktykach polegających na pracy w okręgach partyjnych.

W październiku 1937 r. według planu Alfreda Rosenberga rozpoczęto realizację projektu mającego być najwyższym stopniem wtajemniczenia w edukacji partyjnej: czyli Szkoły Wyższej (Hohe Schule) nad jeziorem Chiemsee. Jako cel postawiono sobie:

- stworzenie światopoglądowego instytutu badań z biblioteką liczącą 20 tys. tomów

- zorganizowanie takiej placówki, która by szkoliła nauczycieli zatrudnianych potem a AHS i Ordensburgach

- przygotowywanie miesięcznych obozów, w których każdy turnus miał obejmować sześciuset uczestników z grona słuchaczy Ordensburgów.

Edytowane przez secesjonista

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

"Nie nauczyciel wygrał nasze bitwy, ale wychowawca, stan wojskowy,

który wychował naród w cielesnej krzepkości i duchowej sprawności,

w miłości ojczyzny i męskiej dzielności. Toteż nie możemy się już obyć

bez armii i wewnątrz kraju dla wychowania narodu, tym bardziej na zewnątrz"

/z przemówienia w Reichstagu von Moltkego, z 16 lutego 1874 r./

Aby efekty kształcenia były odpowiednie należało zwrócić uwagę na kadrę nauczycielską.

Etaty poczęły trafiać w ręce alte Kämpfer bez przygotowania merytorycznego, za to oddanych nowym ideom. W sumie to nie było w historii Rzeszy żadne novum, za Fryderyka II żołnierze inwalidzi zamiast renty otrzymywali posady w szkołach podstawowych, a za Fryderyka Wilhelma I koniuszy korpusu kadeckiego otrzymywał 1000 talarów rocznie (dodatkowo bezpłatne mieszkanie), zaś nauczyciel 48 talarów. Przeorientowaniu nastąpiło zarazem w prestiżu danych przedmiotów, na plan pierwszy wysunęło się wychowanie fizyczne i zajęcia ze światopoglądu. W raporcie Sopade można przeczytać charakterystykę nauczycielstwa, gdzie wciąż przewijają się określenia: arogancja, ignorancja, brak kompetencji i ważniactwo.

/Deutschland Berichte der Sopade, II 1935 s. 207/

Ignorowanie roli szkolnictwa powszechnego wypływało raz z nieufności względem kadry nauczycielskiej, która w większości wywodziła się z Republiki Weimarskiej, dwa - z przewijającego się w ruchu narodowosocjalistycznym wyraźnego trendu antyintelektualnego. Jakość nauczania spadała, zarówno w związku ze zmianami programów szkolnych, jak i ze względu na obciążenie młodzieży zajęciami pozaszkolnymi (choćby sobotnie Staatsjugendtag), oraz odbywającymi się w trakcie zajęć a poświęconymi głównie szkoleniom ideologicznym, udziałom w akcjach społecznych, tudzież zajęciom w HJ. Jako że przewijało się to w raportach o poziomie nauczania, von Schirach zarządził usunięcie wszelkich kwestii politycznych z raportów szkolnych.

Nauczycieli zobowiązywano do uczestnictwa w szkoleniach ideologicznych, które często odbywały się w okresie wakacyjnym, a koszt pobytu musieli opłacać sami. System kształcenia nauczycieli zmieniono ze względu na konieczność szybkiego przygotowania młodych kadr. Znacząco skrócono czas nauki, w maju 1933 r. w miejsce Akademii Pedagogicznych powołano Wyższe Szkoły Kształcenia Nauczycieli (Hohschulen fur Lehrerbildung) gdzie nacisk położono na odpowiednie uformowanie ideologiczne. Deficyt nauczycieli sprawił, że po reorganizacjach na wsiach mogły nauczać osoby które nie ukończyły nawet gimnazjum. Wybór takich nauczycieli był dokonywany przez działaczy partyjnych i Hitlerjugend. Łatanie braków następowało również za pomocą tzw. asystentów szkolnych (rekrutowanych choćby z Związku Dziewcząt Niemieckich, czy sekcji żeńskiej Służby Pracy Rzeszy). Odbywali oni trzymiesięczne szkolenie wstępne, dwuletnią praktykę w szkole i rok szkolenia zawodowego, po czym mogli przystępować do egzaminu kwalifikacyjnego.

Efekty można było zaobserwować szybko - w czerwcu 1937 r. 97% nauczycieli było zrzeszonych w NSLB, z czego 32% to funkcjonariusze NSDAP.

/R. Gelles "Sprawy polskie w szkole niemieckiej 1918-1939", Kraków 1991, s. 130/

Obok istniejących rad szkolnych, wprowadzono instytucje pomocników szkolnych (Schulhelfer), których zadaniem było kontrolowanie zajęć pedagogicznych pod kątem zgodności z ideologią narodowosocjalistyczną. Po szkole krążyło nich powiedzenie, że są jak "wyrostek robaczkowy: łatwy do podrażnienia i zbyteczny".

/DB, II 1936, s. 192/

Oczywiście ujednoliceniu i unifikacji uległy organizacje nauczycielskie, w miejsce dawniej dominującego Lehrerverein powołano w czerwcu 1933 r. na zjeździe w Magdeburgu powołano Narodowosocjalistyczny Związek Nauczycieli (NS-Lehrerbuhd, NSLB). W 1935 r. wyodrębniono zeń nauczycieli akademickich powołując Narodowosocjalistyczny Niemiecki Związek Docentów (NS-Deutscher Dozentbund, NSDDB). Po likwidacji wszelkich organizacji mieszczańskich, a wreszcie niemieckiego i pruskiego Towarzystwa Filologicznego (w październiku 1936 r.), NSDDB stała się jedyną organizacją koordynującą i kształcącą nauczycielstwo akademickie.

Efekty antyintelektualnej polityki przejawiały się w podejściu do znaczenia studiów. W 1931 r. naukę na uniwersytetach kontynuowało 73,5% spośród wszystkich maturzystów, to w 1937 r. odsetek ów spadł do 42,8%.

Liczba studentów na niemieckich uczelniach w okresie 1933-1938:

Na uniwersytetach:

1933/34 - 79 006

1934/35 - 65 298

1935/36 - 57 105

1936/37 - 49 610

1937/38 - 46 125

Na politechnikach:

1933/34 - 15 764

1934/35 - 11 791

1935/36 - 11 447

1936/37 - 9373

1937/38 - 8172

/DB, III 1939, s.337/

Edytowane przez secesjonista

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

"Buława marszałkowska w każdym tornistrze"

Robert Ley

W wieku dwudziestu paru lat absolwenci szkół Adolfa Hitlera (6 lat w SAH, 2,5 w Służbie Pracy i Wehrmachcie, oraz kilku latach pracy zawodowej - na ogół w strukturach NSDAP), mogli się udać na uniwersytety, w głównej jednak mierze ich przeznaczeniem były Ordensburgi.

Tryb nauki maił charakter wędrowny, studenci spędzali po roku w poszczególnych Ordensburgach, a zajęcia w każdym z nich miały swą własną specyfikę.

Crössinsee - żeglarstwo, lekkoatletyka, jazda konna i szybownictwo

Sonthofen - narciarstwo i alpinizm

Vogelsang - ćwiczenia gimnastyczne, pływactwo - jedną z prób dla junkrów w tym ośrodku były skoki do wody z 10 metrowej wieżyczki

Malbork - w ostatnim roku w tym ośrodku następował ostateczny proces doskonalenia fizycznego i duchowego.

Pierwszy rok nauki przeznaczony był zwłaszcza na zagadnienia rasowe, w dalszym okresie nauki dużą uwagę przykładano do kwestii wschodnich. Kursanci zobowiązani byli trzy razy w roku do udziału w praktykach polegających na oddelegowaniu do pracy w okręgach by zachować związek z praktyką pracy politycznej.

W kształceniu jak widać duży nacisk kładziono na rozwój fizyczny, choć motywacja uprawiania niektórych dyscyplin była kuriozalnie zideologizowana. Jak wskazywał Ley; będący jednym z głównych inspiratorów Ordensburgów; junkrzy uprawiają jeździectwo:

"nie po to, by wracać do reliktów przeszłości społecznej, ale po to, by dać junkrom doświadczenie pełnego panowania nad inną istotą żywą"

W każdym z ośrodków jednocześnie przebywało około 1000 studentów oraz 500 instruktorów, pracowników administracyjnych i chłopców stajennych, którzy spełniali rolę posługujących do stołu.

Atmosferę elitarnego zakonu rycerskiego podkreślano nie tylko poprzez wybór miejsc studiów (romantyczne otoczenie, styl architektury, odpowiedni wystrój Ordenssaal - gdzie odbywały się szczególnie ważne uroczystości i gdzie odprawiano neopogańskie rytuały), ale przez takie szczegóły jak ubranie służby w białe szamerowane złotem uniformy.

Wyposażenie Ordensburgów było rzeczywiście imponujące zarówno pod względem technicznym, jak i monumentalnych rozmiarów. Vogelsang szczycił się (ponoć) największą salą gimnastyczną na świecie, o ciekawej konstrukcji - gdzie wszystkie urządzenia dzięki systemowi zapadni mogły być schowane pod podłogą, jadalnie w Sonthoffen wyłożona niemieckim marmurem miała dwieście metrów długości i mogła jednorazowo pomieścić 1,5 junkrów.

Dyscyplina w ośrodkach była surowa, najczęstszą karą za przewinienia była głodówka. Ćwiczenia gier wojennych odbywały się z ostrą amunicją i nie uniknięto ofiar śmiertelnych.

Z drugiej strony junkrzy nie prezentowali się imponująco pod względem stanu wiedzy, w Vogelsangu oceniano, że tylko co setny junkier miał dyplom uniwersytecki, a co dziesiąty legitymował się maturą. Oceniano, że dla 90% kursantów zrozumienie wykładu o stosunkach niemiecko-angielskich przekraczało ich możliwości intelektualne.

Pomimo potencjalnej atrakcyjności przyszłej kariery, zachęt finansowych (junkrzy kształceni byli na koszt publiczny, zaś osoby pozostające na ich utrzymaniu otrzymywali zasiłek od 100 do 300 marek, a ich wcześniejsze długi przejmowała partia) Ordensburgi nigdy nie zdołały zgromadzić kompletu słuchaczy.

Co swoiste junkrzy nie stworzyli przewidywanej nowej elity niemieckiej, duża część nie uzyskała patentów oficerskich, a ci którzy pozostali w obszarze polityki na ogół kończyli jako zarządcy okupowanych terytoriów, których pogardliwie nazywano "złotymi bażantami".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wrocławski Żyd - Walter Tausk (ur. 1890, zginął w Kownie w 1941 r.) , w swych prowadzonych od 1925 r. pamiętnikach odnotowuje zmiany (z roku dojścia Hitlera do władzy) w relacjach pomiędzy uczniami:

"Obecnie w szkołach trwa proces oddzielania e poszczególnych klasach dzieci 'niearyjskich', a więc żydowskich, od aryjskich! Nawet w klasach, gdzie była przewaga dzieci 'niearyjskich', a bardzo mało aryjskich. Częściowo tego podziału zażądały same dzieci aryjskie. Znalazły one poparcie w oficjalnych podłościach nauczycieli! Na przykład we wrocławskiej szkole im. Cesarzowej Augusty nauczyciele wyłączyli żydowskich uczniów z lekcji historii, ponieważ 'nie pojmują przecież niemieckiej historii i nie interesują się nią'".

/tegoż, "Dżuma w mieście Breslau", oprac. i wyb. R. Kincel, Warszawa 1973, s. 96/

Kilka wybranych haseł (z roku 1937) mających być tematami w szkołach stopnia średniego:

"1. Twoje życie jest walką! Tylko idiota i słabeusz mogą się łudzić nadzieją wiecznego pokoju na ziemi.

2. Walka o to, co silne i dobre, to radość i obowiązek każdego Niemca.

3. Cześć i chwała wodzowi - wojownikowi i bohaterowi.

4. Hańba i śmierć uwodzicielom, zdrajcom i marnotrawcom.

5. Twój Volk jest ciałem. Ty jesteś zaledwie znikomą [jego] cząstką.

6. Ty umrzesz - Twój Volk jest wieczny.

7. Najlepszym państwem jest państwo volkistowskie.

(...)

10. Nie ma większego honoru, jak śmierć za życie pomyślność Volku.

11. Volk bez ziemi skazany jest na upadek albo też staje się niebezpiecznym pasożytem.

(...)

14. Bez broni i obrony nie ma honorowej stróży.

15. Między narodami nie ma równości, lecz hierarchiczny porządek. W porządku tym niemiecki Volk stoi w pierwszej linii.

16. Nie ma organizmu, który by się nazywał ludzkością; nie ma i nigdy nie powinno takowego być.

17. Wszyscy kaznodzieje międzynarodowego rozwoju ludzkości są niebezpiecznymi demagogami, kłamcami i podżegaczami.

18. Międzynarodowe nauki są zaprzeczeniem zdobyczy historii i badań przyrodniczych.

(...)

22. Szczęśliwy jest naród, którego wola życia utożsamia się z wolą wodza.

23. Rasa to przeznaczenie.

24. Czystość rasy to najwyższe dobro Volku.

25. Żydzi są naszym nieszczęściem.

26. Problem rasy to klucz do powszechnej historii.

27. Tylko aryjska krew tworzyła wysokie kultury".

/H. Olszewski "Nauka historii w upadku. Studium o historiografii i ideologii historycznej w imperialistycznych Niemczech", Warszawa-Poznań 1982, s. 314/

Co może kryć arytmetyka?

W zwykłych zadaniach też można sączyć propagandę, przykłady z podręcznika (1935 r.) autorstwa Adolfa Bornera:

"Zadanie 95.: Budowa szpitala dla chorych psychicznie kosztuje 6 milionów marek. Ile domów mieszkalnych po 15 000 marek można by zbudować za tę sumę?

Zadanie 97: Chory psychicznie kosztuje dziennie 4 marki, kaleka 3,50 marek., przestępca 3,50 marek. W wielu przypadkach urzędnik ma dziennie tylko około 4 marek, pracownik umysłowy zaledwie 3,50 marki, a niewykwalifikowany robotnik nawet poniżej 2 marek na głowę w rodzinie.

a. Przedstaw te liczby graficznie. Według ostrożnej oceny w Niemczech mamy 300 000 psychicznie chorych, epileptyków itd. w leczeniu szpitalnym.

b. Ile kosztują oni rocznie przy stawce 4 marek?

c. Ile pożyczek przy zawarciu małżeństwa po 10000 marek można by udzielić rocznie z tych pieniędzy, rezygnując z późniejszych spłat?".

/Y. Ternon, S. Helman "Eksterminacja chorych psychicznie w III Rzeszy", Warszawa 1974, s. 86/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Już w 1933 r. Fritz Kloppe postulował założenie szkół dla dziewcząt w ramach NAPOLA.

Pierwsze takie placówki powstały jednak dopiero w 1938 r. na bazie wiedeńskiego ośrodka wychowawczego - Bundeserziehungsanstalt für Mädchen Wien III. Rok później nastąpiło oficjalne otwarcie szkoły w miejscowości Hubertendorf-Türnitz. Kolejny ośrodek powstaje w 1941 r. jako Reichsschule SS w Illenau koło Achern, pomimo że to SS miało nad nią zwierzchnictwo, projekt upadł po trzech miesiącach - z przyczyn finansowych. Placówkę przeniesiono do Hegne i przekształcono w Deutsche Heimschule. Jesienią 1941 r. otwarto placówkę umiejscowioną w rezydencji rodziny Colmar-Berg (w Luksemburgu), po dwóch latach szkołę ewakuowano, a dziewczęta trafiły do szkoły dla chłopców w Reichenau.

/za: T. Butkiewicz "Szkoły wychowania narodowo-politycznego dla dziewcząt w latach 1938-1945. Przyczynek do roli kobiety matki w ideologii III Rzeszy", "Przegląd Zachodniopomorski", T. XXVII (LVI), 2012, z. 2/

Ciekawe są te problemy finansowe zgłaszane przez kolejnych ministrów finansów, czy to efekt faktycznego braku gotówki czy raczej jakiejś międzyresortowej rywalizacji? Czy SS nie było stać na samodzielne finansowanie własnej szkoły?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zna ktoś podręcznik z około 1938 r. autorstwa niejakiego Fritza Tegedera pt. "Luftschutzrevhenbuch", gdzie miało być zadanie matematyczne: płuco bez krwi waży 540 gram, płuco żołnierza zmarłego wskutek zatrucia fosgenu waży 2 650 gram, ile krwi napłynęło do płuca?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.