merogne

Użytkownicy
  • Zawartość

    59
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O merogne

  • Tytuł
    Ranga: Licencjat
  • Urodziny
  1. O! To bardzo ciekawy okres Zygmuncie Faktycznie określenie "hyksosi" to nie nazwa etnicznej grupy. Wzięło się z egipskiego terminu - heka hasut - co znaczy "władcy obcych krain". Ładne prawda? Od czasów Starego do średniego Państwa oznaczało to określenie cudzoziemca. Upraszczając - to Azjaci. Ostatnio akurat czytałam o skarabeuszach zwanych hyksoskimi. Są charakterystyczne, bo wizerunki i napisy zapełniają prawie całą podstawę skarabeuszy, jakby hyksosi bali się zostawiać chociaż kawałek wolnego miejsca. Władcy wpisywali również swoje imiona w kartuszach, stosowali znaki hieroglificzne. Na niektórych bazach skarabeuszy -amuletów pojawiał się wizerunek lokalnego władcy (podobnie jak w Egipcie wizerunek faraona), na niektórych jest wizerunek bóstwa męskiego z sokolą głową, co wskazywałoby na związek z egipskim Horusem. Wysnułam sobie taką teorię czytając o tych skarabeuszach, że hyksosi przesiąknęli częściowo cywilizacją i kulturą Egiptu i przejęli część zwyczajów, a także chyba wierzeń religijnych. Byli najeźdźcami, ale chyba starali się zasymilować z miejscem i ludem, którym rządzili. Wszystkie książki, które ja czytałam mówią, że centrum władzy hyksosów było Awaris, ale pewnie to kwestia tłumaczenia, więc się nie wymądrzam. Po prostu po raz pierwszy słyszałam takie określenie nazwy tego miasta jako "Auaris". "Lepsza broń" była konsekwencją tego, że hyksosi mieli opanowaną obróbkę brązu. Co do koni - to faktycznie chodziło o zaprzęg konny, rydwan. Wszystkie te "nowinki' egipcjanie użyli oczywiście przeciwko hyksosom, jak tylko je opanowali. Co ciekawe, władcy hyksoscy pozostawali w dobrych stosunkach z dynastią tebańską, a poza władcami w pokoju żyli również prości ludzie. Dopiero Sekenenre i jego synowie Kamose i Ahmose rozpoczęli walkę. Zaczęłam się zastanawiać, czy hyksosi nie byli ludem, który po prostu znalazł sobie ziemię i na niej osiadł, starał się zasymilować, dostosować do miejscowych zwyczajów i żyć w pokoju, a egipcjanie ich wypędzili. Jakie to wszystko jest względne - ko jest najeźdźcą, okupantem, a kto eksterminowaną ofiarą
  2. Aleks! Nie stopuj quizu, bo to jest dobra odpowiedź. 8)
  3. Tak mi się przypomniało, że sfinks zachował się w bardzo dobrym stanie (biorąc oczywiście pod uwagę jego wiek) tylko dlatego, że wielokrotnie spoczywał zasypany pod piaskiem - jak napisał Aleks. Odkopywany wciąż coraz bardziej niszczał. Obecnie jest znów cały odkopany, ale zanieczyszczenie Kairu tak naprawdę go "wykańcza". Dlatego obłożono mu okładziną - przypominającą nieco cegiełki - całe przednie łapy. Z bliska tułów i głowa sprawiają wrażenie jak usypanych z piasku właśnie, tak są rozmyte. W świątymi znajdującej się przy sfinksie znaleziono bodajże ganitowy posąg Chefrena, który jest teraz w MK. Prawie w ogóle nie zniszczony. Ciekawe jest to, że głowę króla od tyłu obejmuje swoimi skrzydłami postać sokoła.
  4. Cześć Kirabuu! Znalazłam jakieś dwa linki, które podaję, niestety nie znam dokładnej odpowiedzi na Twoje pytanie http://www.historycy.org/Sparta-t542.html http://6plus.interklasa.pl/szesc/strony/str4099.htm
  5. Nie! Chodziło mi o tego "pana mumie" z nowej wersji "Mumii". Taki łysy przystojniaczek Film ambitny nie jest, więc pewnie nie wiecie o kim mówię.
  6. Jak się nie pochwalę to pęknę, a nie wiem w którym miejscu na forum mogłabym się bezwstydnie pochwalić (może i nigdzie ), ale wybrałam to, bo chodzi o wywieziony zabytek - popiersie Nefretete. Byłam w Muzeum Egipskim w Berlinie i widziałam ją na własne oczy. Bardzo długo ją oglądałam, aż strażnik zaczął mnie obchodzić w koło. Wiecie - jest tak piękna, że nie sposób tego wyrazić słowami. Zaczęłam się zastanawiać, czy to w ogóle możliwe, żeby była a ż t a k piękna i czy Dżehutimes nie pochlebił jej jako kobiecie, a przede wszystkim jako królowej. Jak trochę ochłonę z wrażenia, bo widziałam też inne cudowne rzeczy to opiszę i powklejam zdjęcia, przynajmniej niektóre. Może by zrobić nowy temat: Zbiory muzealne? Co wy na to? [ Dodano: 2005-10-02, 19:22 ] Ps. Żeby nie było, że jest to całkowity off top, to napiszę, że nadal uważam, że powinna wrócić do Egiptu, nie w Berlinie jej miejsce. Przeczytałam gdzieś jednak, że Z.Hawass wycofał się z procesowania o Nefretete, więc pewnie nie wróci. Plakaty z jej popiersiem są powywieszane po całym Berlinie, w każdym punkcie pełno ulotek na ten temat i w ogóle traktowana jest jak skarb narodowy nr 1, nigdy jej nie oddadzą!
  7. W ogóle bardzo lubię okres schyłku XVII i początku XVIII dynastii, może też dlatego wyjątkowym afektem darzę Sekenenre i jego mumię. Chociaż pięknie to on obecnie nie wygląda Kilka dziur w głowie, złamany nos, przemieszczone kości twarzy. Podobno każda z ran na głowie mogła być śmiertelna. Pochodzą od ciosów zadanych toporem, włócznią i innym tępym narzędziem. Ciekawe jest to, że nie wyprostowano nóg i rąk króla, gdy balsamowano jego ciało, więc ręce ma wygięte jak szpony i w ogóle wygląda jak w agonii. Makabryczne przyznaję, ale t e n król jest dla mnie bohaterem, więc mimo wstrząsającego widoku stałam długo przy jego mumii w MK. Takie małe wrażenie: mumia Setiego I tchnie spokojem i dostojeństwem, ale wydaje mi się "bardziej martwa" od Sekenenre. Ps.Źle nacisnęłam sobie w ankiecie - Semenchkare zamiast Sekenenre, jesli da się to poprawić to proszę o to, jeśli nie to w każdym razie nie o Semenchkare mi chodzilo [ Dodano: 2005-10-02, 18:59 ] A! Głosuję jeszcze na mumię z filmu "Mumia". Przystojniak
  8. Chciałam zapytać o żuczka, chrząszcza zwanego potocznie - s k a r a b e u s z e m. Jak faktycznie brzmi jego nazwa? Żeby nie było to pytanie wyłącznie "biologiczne" to jeszcze - jak nazywał się bóg przedstawiany z głową skarabeusza?
  9. Ippolito Rosselini (1800-1843) :?: Ps. Mod Napata jest skarbem tego forum, a mój post był w tonacji żartobliwej :razz:
  10. Aleks, czy to jest następne pytanie? Czy kupuję "Acheologię żywą" Bo jeśli nie, to proszę zadaj możliwie szybko właściwe. Napata nie widział chętnych dokładanie (policzyłam!) przez 2 godziny i 12 minut. Może niezbyt to konstytucyjne, ale Mod Napata powinien mieć zakaz odpowiadania na pytania w quizie przynajmniej przez jedną dobę, bo inaczej szanse przestają być chociaż zbliżone do wyrównanych.
  11. Fakt, pomyłka :oops: Carter odkrył sarkofag Ahmes - Nefertari, a nie mumię.
  12. Ja zaś myślę - w odróżnieniu od mojego znakomitego przedmówcy 8) - że istnienie, a co za tym idzie imię Hatszepsut musiało zostać wymazane, żeby nie stworzyć precedensu. Historia egipskich władców została "skalana" postacią Króla - kobiety, więc racja stanu wymagała, żeby historię udoskonalić i usunąć treści niepotrzebne, czy wręcz szkodliwe. Czyż ten rodzaj działań, nie przetrwał zresztą do dnia dzisiejszego Należało zapobiec powtórzeniu się takiego ewenementu w przyszłości i dlatego Hatszepsut musiała "umrzeć" przez pozbawienie imienia, żeby już nigdy żadnej kobiecie nie ubzdurało się, że może zostać wielkim i dobrym faraonem.
  13. Zaciekawiłeś mnie, ale samych pieśni nie znalazłam :cry:
  14. Aleks! Uśmiecham się wyłącznie z sympatią, bo ten temat przecież byłby niepełny bez Niej Nie wydaje mi się prawodopodobne, żeby kiedykolwiek faktycznie sprawowała władzę "zasiadając na tronie", nie mam jednak wątpliwości, że to nie tylko najpiękniejsza, ale chyba najbardziej fascynująca, ze znowu nie tak wielu kobiet, które miały wpływ na politykę stojąc blisko tronu. Dla mnie największym "szczęściarzem" - jeśli idzie o kobiety - wśród królów był Ahmose (Jahmes). Otaczały go: babka Tetiszeri, matka Ahotep i żona Ahmes - Nefertari. Wszystkie trzy wyjątkowe! Tetiszeri - prawdziwa partiotka, dążąca bezustannie - wbrew wszystkim nadziejom - do zjednoczenia Egiptu i wyzwolenia go spod władzy Hyksosów. Antenatka dynastii, otoczona kultem. Ahotep - sprawowała rządy, póki Ahmose nie osiągnął pełnoletności, na steli w Karnaku syn wychwala ją za mądrość i dzielność : "Ta, która dopełniła rytuałów i troszczyła się o Egipt. Czuwała nad wojskami i chroniła je. Sprowadziła zbiegów i zgromadziła dezerterów. Uspokoiła Górny Egipt i wypędziła buntowników" Takiej pochwały nie powstydziłby się żaden mężczyzna! Ahmes - Nefertari - jako pierwsza kobieta w Egipcie objęła religijną (ale przecież nie wolną od wpływu na politykę) funkcję Boskiej Małżonki Amona. Po śmierci męża była regentką małoletniego Amenhotepa I. Po śmierci otoczona kultem, aż do czasów Herhora! Jej mumię znalazł - dobrze nam znany - Howard Carter.