krakus57

Użytkownicy
  • Zawartość

    200
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O krakus57

  • Tytuł
    Ranga: Starszy wykładowca
  • Urodziny

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Starożytność

Ostatnie wizyty

244 wyświetleń profilu
  1. P.T Poldas No WŁAŚNIE ! Przerażające jest to kopanie . Ja mam tylko pytanie , kto tu koniem a kto .... osłem ? Zaniżanie poziomu prowadzi do ogłupiania . Ba ale wśród ślepych jednooki królem , a o TO TERAZ chodzi w tzw . świecie CYBERNETYCZNYM . Pink Floyd i " The Wall" sie kłania . Pozdrawiam MJR
  2. P.T Poldas ad1./ NO WŁAŚNIE !! Mogę tylko przytoczyć słynne polskie powiedzenie : wart pałac Paca ,a Pałac Paca . Czy treść prawa Kopernika tyczącego pieniądza. ad 2./ Nie . nie tylko naganne moralnie ale szkodliwe społecznie . Ja w swoim życiu popełniłem takowy czyn . Dla swej 2-giej żony lekarki (otolaryngolog ) w momencie kiedy musiała zdać egzamin na I-szy stopień specjalizacji napisałem pracę pisemną , bo praktyczny zaliczyła. Nie jest to ABSOLUTNIE moja dziedzina z moich rozlicznych zainteresowań ( aczkolwiek jakieś tam pojęcie mam ) więc skompilowałem takową z innych podobnych ( rak krtani - postaci już nie pamiętam ) . Ku mojemu zdziwieniu pracę oceniono na 4 i zaliczono . Wtedy doszedłem do wniosku że albo ja jestem lekarzem albo zaliczający idiotami . Tertium non datur . W sukurs przyszła mi - udzielona przed wieloma , wieloma latami ( 1964 ) - lakoniczna uwaga wygłoszona przez ś.p Jego Magnificencję Kowalczyka fraza : " Zapamiętaj sobie Mieciu ,że mamy w Polsce najlepsze wyższe uczelnie dla ...idiotów " . NIE MA szans aby osoba NIE umiejąca napisać pracy w temacie którego UCZYŁA się - go OBRONIŁA . Pozdrawiam MJR
  3. Grzegorzu Daleki jestem od dawania rad . Mogę z doswiadczenia powiedzieć ,że przed laty jak postawiłem na materiały żrodłowe wiele ' faktów ' opisywanych przez różnorakich historyków pokazały zupełnie inny obraz . drugi taki punkt poznania to dzienniki prowadzone jako kalendarium . Na początek zajmij się lekturą , tyczących historii ( in toto )II wojny światowej a Polska . Materiały z IPMS - Londyn : http://www.pism.co.uk/dokumenty.htm Dowiesz się rzeczy o których się ( jak to Kiepski Ferdziu mówi ) fizjologom się nie śniło. Ceną za tą wiedzą jest ... czas Zapewniam ,że będziesz wtedy WIEDZIAŁ co mówisz. Póżniej po miesiącu , dwóch wejdż na stronę : http://archiwa.pilsudski.org/ Pózniej podam Ci kolejno dalsze w j. polskim i angielskim. Pozdrawiam MJR pozdrawiam
  4. PT Speedy Można prosić o listę tych prototypów MYŚLIWSKICH ( z UZYSKANYMI I ZACHOWANYMI założeniami konstrukcyjnymi ). To ,że budowano egzemplarze do poszczególnych celów konstrukcyjnych nie decydowało o UŻYTECZNOŚCI bojowej statku powietrznego . Można wymienić spokojnie z dziesięć prototypów EKSPERYMENTALNYCH , które w pewnych zakresach nawet przewyższyły założenia , ale o wiele trudniej jest znależć prototypy które idealnie spełniały założenia konstrukcyjne i wartości użytkowe . PS . Przykład He - 178 podałem jako kierunek w którym szły liczące się wytwórnie oraz ze względu na rok rozpoczęcia konstrukcji ( silnik : 1936 i płatowiec 8 miesięcy póżniej ) . Porównaj sobie historię Supermarine a Hawkera . Pozdr. MJR
  5. Grzegorzu PS I żeby było " weselej " ( odnośnie polskiej myśli decydentów i konstruktorów )dnia 27 sierpnia 1939 He- 178 wzniósł się w powietrze jako pierwszy w świecie myśliwiec turboodrzutowy - osiągając szybkość 600 km/h . Początki projektu 1937 ( sic ! ) . pozdrawiam MJR
  6. Grzegorzu ad 1/ Właśnie : UDAŁO SIĘ . Tylko zobacz CO się udało . Jak zwykle przy konstrukcjach lotniczych które są "interdyscyplinarne " w konstrukcji , produkcji i użytkowaniu w linii wyszły braki , które zdezawuowały założenia . Zwróć uwagę ,że całość prac na Łosiem trwała prawie ponad cztery lata ( marzec 1934 - czerwiec 1938 ) a i tak w momencie wybuchu wojny nie zrealizowano całości zamówienia ( zaniżonego do 108 - 120 ) i w linii znalazło się 70 płatowców + 10 . Co oczywiście nie miało żadnego wpływu na polu walki - pomijając już sposób zarządzaniem tymi samolotami oraz logistykę do nich . ad 2./ I tu dotknąłeś SEDNA polskiego myślenia ( chciejstwa ) czyli : a co , NAS nie stać , nie możemy . Zastosowano metodę pars pro toto . Zamiast logicznego myślenia jaki typ samolotów bojowych jest potrzebny w warunkach bojowych . Problem leżał w tym ,że NIE BYŁO planów operacyjnych ( sic ) do których dopiero dobiera się środki celem ich realizacji . Ponieważ główną bronią miała być armia lądowa lotnictwo i marynarka stała się siłą pomocniczą tak podszedł rząd do produkcji lotniczej. Przyjęcie takiego założenia w ówczesnych koncepcjach prowadzenia wojny skazywało siły zbrojne II RP na pozycji przegranej a vista . Do podobnego efektu doprowadziła III Rzesza , która kładąc nacisk na świetne wyposażenie jednostek lądowych , mając bardzo dobre podstawy wojsk lotniczych i morskich zaniechała rozwoju /rozbudowy CAŁOŚCI lotnictwa (nie budując ciężkiego ) a w morskim opierając się tylko na okrętach podwodnych , zaniechań tych nie udało się pożniej odrobić . W II RP identycznym przykładem był zakup okrętów typu Orzeł , jednostek absolutnie nieprzydatnych do operacji na akwenie bałtyckim ( tu też zadecydował kierunek operacji wojennych - Rosja ). Można powiedzieć przerost formy nad treścią .Aliści pojęcie mocarstwowości jest świętą tradycją narodową do dziś . ad 3./ W wojnie tej lotnictwo było stricte wykorzystywane jako rozpoznawcze ,a w nielicznych przypadkach DORAŻNIE jako siła uderzeniowa. ad 4./ Ba , ale w latach 25- 35 NIE było ...BAZY i ZAPLECZA KONSTRUKCYJNEGO do podjęcia takich kroków. Zwróć uwagę co rozbudowywano w tym czasie ( pierwsza połowa lat 30 -ych ) ... lotnictwo szkoleniowe bazujące na GÓRNOPŁATACH , niesamowita dominacja RWD co przeniosło się na typ maszyny bojowej ( zgodność szkolenia z wojskowością linii ). Bębenka na dodatek podbiły Challenge . Gdzie dolnopłaty PZL i Dąbrowski "przegrały" . Dla władz był to kolejny dowód na wyższość górnopłata - aczkolwiek wszyscy liczący się producenci samolotów doskonale wiedzieli ,że przyszłość rozwoju lotnictwa należy do dolnopłata. Efektem było forsowanie rozwoju P 11 , czyli ślepy zaułek . ad 5./ Więcej takich laików . pozdrawiam MJR
  7. Gdzie TU polityka ? Co ma do tego Ziuk . Czyżby ten pseudonim nie tyczył Piłsudskiego ? Oj znowu nie wiedziałem . Co do daty rozpoczęcia prac koncepcyjnych na Jastrzębiem , nie śmiem się ośmieszać wobec tak obszernej wiedzy P.T Administratora , nawet przypuszczeniem ,że On czegoś ... nie wie. MJR Konstruktor ( w dziedzinach technicznych ) = Planista . Ot , znowu się czegoś dowiedziałem
  8. Na marginesie , przemysł i konstrukcje lotnicze nie buduje się w ciągu roku czy 2-ch. Cykle prototypowo - produkcyjne w zakładach ROZWINIĘTYCH technologicznie trwały w owym okresie średnio od 3 -ch do 4-ch lat . W II RP przemysłu lotniczego o charakterze lotnictwa wojskowego NIE BYŁO . Konstrukcje lotnicze do celów wojskowych czy póżniej komunikacyjnych były pochodnymi konstrukcji sportowo-szkoleniowych z próbami znalezienia jakiegoś modus vivendi . A tak na marginesie radzę się zaznajomić z genialnymi myślami tow. Ziuka , co poskutkowało ubezwłasnowolnieniem Sztabu Generalnego aż do końca 1935 - brak planów operacyjnych , za wyjątkiem założenia do "planu " wojny TYLKO z Rosją , z wizją powiększenia stanu dywizji piechoty aż do 60 oraz z ... lotnictwem jako OBSERWACYJNE ( podległe armii lądowej . Genialne myśli ) . Aha i jeszcze jedno ,Można wiedzieć dlaczego plan operacyjny Z i konkretne prace nad nim rozpoczęto dopiero 4 marca 1939 ( sic !!! ) ,DOPIERO po ZAKOŃCZENIU i przyjęciu planu W czyli 30 kwietnia 1938 a zmodernizowanym Planem W 2 i zatwierdzonym 15 maja 1939 . Wystarczy ? Na marginesie w Sztabie Generalnym Sztab Lotniczy zaczęto tworzyć z końcem ...1937 r. Nie istotna jest data wszczęcia prac na nowymi samolotami " pościgowymi " czy " myśliwcami " , decydującym jest DECYZJA o MODERNIZACJI jednostek lotniczych ; ostatnią podjął L. Rayski w połowie czerwca 1936 , obejmowała okres do 1942 . I tutaj wyszły dokładnie i jasno " niedostatki " ( mówiąc bardzo delikatnie ) bazy projektowo - produkcyjnej . Z piasku bicza nie ukręci ! MJR
  9. Grzegorzu Cyt .: " ....Zdarzylo sie nieszczescie w postaci mysliwcow Pulaskiego ktore niestety byly slepa uliczka w rozwoju lotnictwa. Trudno. No ale tak od 1935 roku bylo jasne, ze przyszlosc ma dolnoplat z chowanym podwoziem. Wtedy tez zamiast pakowac sie w projekt PZL 37 trza bylo zaczac dlubac cos w rodzaju Jastrzebia...." k. cyt. Problem w tym ,że władza II RP wroga upatrywała TYLKO w Rosji . Stąd takie koncepcje rozwoju w lotnictwie i armii ( technicznie wystarczały ). Jak doszło do świadomości ,że istnieje III Rzesza , było już za póżno , bo i nie było bazy jak i wykonawców . Pozdrawiam MJR
  10. No właśnie Grzegorzu ... CZUĆ ŻYCIE . Gdybyś "odarł" te kamienice / pałace ze starczego tynku i ubytków , gdybyś w Canale Grande wpuścił KRYSZTAŁOWĄ wodę BEZZAPACHOWĄ to uśmierciłbyś genius loci . to byłoby tak jakby 70 latka poddał zabiegowi chirurgi kosmetycznej i tej nowej postaci szukałbyś ...czasu starzenia . pozdrawiam MJR PS. Mamy TAKIE SAME gusty / smaki . Nie ma lepszych butów niż włoskie . Zawsze je żonie kupuję . Ot maja taki obuwniczy genius loci , szczególnie w damskim obuwiu.Ba włoskie biura nadwoziowe to szczyt światowej klasyki ( Ghia , Zagato itp )
  11. Grzegorzu Mam identyczne odczucie . Jest zasadnicza różnica miedzy restauracją a rekonstrukcją . Ta ostatnia nie masz szans na uzyskanie tzw Genius loci - tu główną rolę gra ...czas. Restauracja musi zachować piętno czasu , rekonstrukcja już nie . Mam kilka miejsc gdzie ten genius loci jest zachowany , szkoda że nie w całości kompleksu : Regensburg , Aachen , Bruksela , Gent , a z polskich np. Jarosław . Zniszczono tego ducha w mym Krakowie , Zakopanem i w wielu innych przez głupotę , do tego dołączyła się powierzchowna warstwa intelektualna tych " nowoczesnych społeczeństw " tam zamieszkujących . No cóż pogoń za tzw trendem nie zawsze idzie z mądrością i szacunkiem dla dorobku kulturowego . pozdrawiam MJR
  12. PT Grzegorzu Co do tego" latania " , jak sądzisz pocisk przebijający cylinder zostawia JEGO ŚCIANKI ...GŁADKIE .I co wtedy z pracą tłoka ? . Pomijając fakt co by było gdyby np trafił w korbowód lub tłok . Sądzisz ,że nie wyszłyby one bokiem czyli koniec silnika a co za tym idzie z lotem . Nie wiesz co się stanie z silnikiem jak olej wypłynie . Na marginesie co stanie się z ...POCISKIEM który trafił w tenże cylinder ? Cylindry lotnicze chłodzone powietrzem zdecydowaną większość powierzchni chłodzącej miały na głowicy . Przegrzanie głowicy to zatarcie silnika i w konsekwencji ...pożar ( klasyczny przypadek to silniki PW 1830 - 33 w B-24 Liberator wersje Mk I i Mk II . Nawet A.M . Prchal w swoim AL - 616 zaliczył takowy w Gibraltar North - Front ) . Środkowa i spodnia część cylindra była bowiem ściśle powiązana z blokiem i generalnie jej chłodziwem był ...olej . Przemyśl obciążenia wału , nie zapominając ,że śmigło było ....NIEPRZESTAWIALNE ( chorągiewka ) , zatem po trafieniu "NAPĘDZAŁO " DALEJ silnik ! Nie sądzisz że uszkodzenia MECHANICZNE takiego typu stanowią kres PRACY silnika , obojętnie gdzie stosowanego . Pozdrawiam MJR
  13. PT Grzegorzu Wprawdzie Ty to TYLKO inż mechanik aliści coś z tłokami i cylindrami masz do czynienia. Nie przyszło Ci do głowy co się dzieje z tłokiem który ( nawet jak go nie trafił pocisk ) PRACUJE w PRZESTRZELONYM cylindrze . Uważasz ,że zarówno on jak i korbowód NIE zmienia " parametrów " swego suwu i o dziwo nie rozbija WAŁU ?!! Zaiste wspaniałe były tego typu silniki wbrew prawom fizyki i termodynamiki . PS . Na marginesie wiesz CO wyeliminowało we wrześniu 39 zdecydowaną większość P- 7 i 11 z walki ? ..... ZWYKŁY BRAK ŚMIGIEŁ !!! uszkodzonych przy lądowaniach . Ale po co o tym pisać . Pozdrowienia do Koreii MJR
  14. "...się zdaje ..." . W skrócie . Murray został dworzaninem królewskim w 1601 r. Znalazł się w Gdańsku w wyniku prześladowań religijnych , takich jak on Szkotów z profesją związaną z morzem było więcej ( osiedlili się m.in w Danii , Holandii , Rosji zajmując z czasem wysokie stanowiska w marynarkach) . Ułatwiło mu też tę drogę odrzucenie tzw Konstytucji Karnkowskiego oraz potrzeby " dynastyczne " Wazy . Warto przypomnieć ,że CAŁA tzw flota RON już od początku opierała się na kaperstwie aż do jej likwidacji w 1641 ( vide Spiring - co ciekawsze również emigrant , na dodatek w służbie szwedzkiej zanim przeszedł do Władysława IV ) i przyszłe okręty były przejmowane jako pryzy i adaptowane do celów wojennych , bądż BUDOWANE na zamówienie PODSTAWIONYCH osób z grupy kaprów ( finansowane z wspólnej kasy ) w ... GDAŃSKU . Tam tylko były stocznie ( jedna produkcyjna Lastadia , druga mniejsza - remontowa Brabancja ) , wyłącznie we władaniu ...Gdańska ( vide Wiklerze Gdańskie ) . To ,że czasami podnosiły tzw . Banderę Królewską nie stanowiło o przynależności jednostki - wiedząc kto i jakie wydawał " Listy przepowiednie " , a na dodatek w tym okresie Szwedzi BLOKOWALI Gdańsk , co powodowało straty ekonomiczne miasta . Zresztą cała ta niby flota dostała szybko w cztery litery od Szwedów i dopiero pomoc holendrów i duńczyków na WNIOSEK Gdańska a NIE RON usunęła blokadę . Prześledzić radzę też Statuty Hansy oraz politykę Zygmunta III w stosunku do próby oparcia się na Habsburgach i sprawa statutu tzw .Polskiej Floty staje się jasna . PS . Jeżeli flota była " królewska " i wedle Waści cyt : ... musiała ona opuścić Gdańsk , gdy ten ogłosił neutralność ( kiedy i w stosunku do kogo ? ) ..." to DLACZEGO w 1628 stała ona na kotwicy w ....tymże Gdańsku oraz czemu tenże Gdańsk miał płacić żołd załogom przed wyruszeniem do Wismaru ? PT Grzegorzu Listy wystawiali wszyscy którzy mogli takowe wystawić . Tutaj : Gdańsk - Rada Miejska , RON - Hetmani . Natomiast nobilitację dla " zasłużonych " kaprów ...król. Przy czym najwięcej takowych wystawił poprzednik Zygmunta - Batory . Władysław IV już takowych szans nie miał , tutaj bowiem sejm stawił opór . Flota RON to taki sam schemat jak ...Lisowczycy . Pozdrawiam MJR
  15. PT Grzegorzu ! I to TY takie głupstwa piszesz ? A nie czasem Flota Kaperska Gdańska ( Hansa - mówi Ci to coś ). Na marginesie WISMAR w roku 1629 pokazuje dobitnie KOMU podlegały okręty . pozdrawiam MJR