Furiusz

Moderator
  • Zawartość

    4487
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Furiusz

  1. Czytałem ostatnio wspomnienia Josefa Allerbergera spisane przez A. Wackera. Często pojawia się tam amunicja eksplodująca. Głownie jako zdobyczna, rosyjska amunicja ale też wspomina o własnej niemieckiej produkcji takowej. Ktoś mi wytłumaczy co to jest i jak działa?
  2. Radziecka działała w ten sam sposób? Kiedy to wymyślono?
  3. Pierwszy podkreślony to po prostu stwierdzenie, ze miasto zostało zniszczone. Drugi podkreślony to mówi, że 250 kg bomby zniszczyły system wodociągowy i niemożliwym było gaszenie pożarów. Trzeci mówi, że zniszczone zostało 75% miasta.
  4. Zna ktoś jakieś wspomnienia - jak w tytule, strzelcy wyborowi/snajperzy I WŚ. Języki: polski, rosyjski, niemiecki, francuski. Najlepiej jakby było dostępne online. Z góry wielkie dzięki jeśli ktoś coś dorzuci.
  5. Problem polega na tym, że owe wymysły na temat tysiącletniej Lechii i imperium Słowian które dało łupnia Rzymianom są jedynie fantazjowaniem. Temat nadawałby się idealnie na jakąś grę komputerową typu The Elder Scroll VI Lechia, czy Lechia Total War ale na nic więcej. Ludzie zabawiający się tego typu tematyką mają zwyczajną dla osób chorobliwie zainteresowanych teoriami spiskowymi, manię uniemożliwiającą zrozumienie podstaw poznawczych, kontekstu źródła etc. Za każdym razem niewiadome może wypełnić zbitka żydowski spisek, katolicka inkwizycja, judeochrzescijański ciemięzca etc. Najprostszym przykładem jest tu Długosz. Owszem za Wazów niszczono wydanie jego pracy ale bynajmniej nie po to by zatrzeć wszelkie ślady po Lechii ale po w związku z osobą która owe dzieło wydała i polityczną walką w jaką ten człowiek był zamieszany. Niszczono? Niszczono, ale z innego powodu. Zwolennikom teorii lechickiej to nie przeszkadza by wykazywać, że oto dowód na to jak owe potężne katolicko-niemiecko-judeochrześcijańsko-masońsko-iluminanckie spiski niszczyły "pamięć" o Lechii. Podobnież sławetne słowiańskie runy które dzisiejsi "usłużni" względem owych spisków (niepotrzebne skreślić) naukowcy interpretują jak interpretują, są kolejnym dowodem (ba namacalnym!) na doskonały system administracyjny Lechii. Co z tego, że część to zwykłe dla XIX wieku falsyfikaty, część postała przypadkowo a te które są faktem zapisują język germański? "Podstawy źródłowe" Lechii to generalnie nieumiejętność czytania abrewiatur łacińskich inskrypcji, falsyfikaty, XIX/pocz XX wieczne interpretacje archeologiczne oparte w najlepszym razie na wczesnych pomysłach G. Kossinny (choć może warto by wyznawcy Lechii zapoznali się choćby tylko z jego pracami), nadinterpretacje wydarzeń historycznych (jak w przypadku Długosza czy czasem pojawiającego się argumentu to czemu Imperium Romanum nie zajęło Polski) etc. Jedyne co jest w tym wszystkim w sumie smutne to fakt, że takie pomysły wychodzą z niszy internetowych blogów i coraz częściej na imprezach gdy rozmowa schodzi na tematy historyczne da się usłyszeć takie fantazje. Swoją drogą forum przeżyło już kilka najazdów takich wyznawców, najbardziej produktywny był niejaki Irek18, wybitny odkrywca, który "udowodnił", że wszystkie ludy starożytne - Trakowie, Dakowie, Ilirowie, sarmaci, Germanie etc to Słowianie. Ba sam Aleksander Wielki słowianinem był! Podziwiaj:
  6. Zastanawialiście się kiedyś od czego wziął się pomysł z jednorożcami? Tak ostatnio czytam o schorzeniu znanym z rodziny koniowatych pod angielska nazwą poll-evil. W goglach łatwo znaleźć zdjęcia. Być może to konie z tym schorzeniem posłużyły za prototypy jednorożców. Jak najbardziej odkrywane są w kontekstach religijno-magicznych np w grobowcach jak kurhan nr 1 w Arzhan w Centralnej Azji
  7. W. Górski, Żołnierskim szlakiem przez Tobruk i Monte Cassino, Warszawa 1991, s. 172 - Pewnego dnia zdarzyło się wszakże, iż zaczęliśmy strzelać do brytyjskiego samolotu zwiadowczego samolot RAFu miał nadlecieć od strony linii nieprzyjacielskich a sama obsługa dział przeciwlotniczych nie była poinformowana o tym zwiadzie. Całośc podczas walk o Ankone.
  8. Po drodze znajdują się często porzucone naboje rosyjskie: wiele trafia się kul spiłowanych przemyślnie lub ponacinanych na końcu, aby działały w skutku jak kule "dum - dum". W. Orkan, Drogą Czwartaków, Kraków 2006, s.47 - to była powszechna praktyka jakoś regulowana czy jednorazowy wyskok?
  9. Wzmożenie ognia rosyjskiego zostaje nas już przygotowanych. Słychać coraz częściej kule dum-dum. Lot mają charakterystyczny i wybuchają przy uderzeniu, rozlegają się przez to obok nas jakby nowe strzały. S. Tutaj, "A kto chce rozkoszy użyć...". Pamiętnik legionisty-żołnierza z walk o wyzwolenie Polski [w;] Teraz będzie Polska, pod red. A Rosner, Warszawa 1988, s. 97 To prawda z tym dźwiękiem? Wiadomo nie wybuchają a deformują się i grzybkują ale pewnie dla niewprawnego oka całość wygląda tak samo.
  10. Wytłuszczone będzie mniej więcej tak - w kościołach i w dzielnicach/częściach mieszkalnych miast.
  11. Księga Powtórzonego Prawa albo Piąta Księga Mojżeszowa 23.19, pozwolę sobie zacytować: Nie będziesz wnosił do skarbca świątyni Pana, Boga twego, zapłaty nierządnicy ani ceny psa na podstawie jakiegokolwiek ślubu, gdyż obie są obrzydliwością dla Pana, Boga twego. O co tu chodzi? Literalnie o pieniądze uzyskane ze sprzedaży psa? Może ktoś to przystępnie wytłumaczyć?
  12. Odświeżę temat - jakiegoś czasu czytam sobie pamiętniki z XIX-początków XX wieku. W sporej ilości tych pisanych przez Polaków mieszkających w zaborze austriackim pojawia się określenie Mazurzy. Najczęściej zbiorczo jako określenie Polaków z zaboru rosyjskiego, zwłaszcza z Królestwa. Nie zawsze tak jednak jest - B. Longchamps de Berier, Ochrzczony na szablach powstańczych.... Wspomnienia (1884-1918), Warszawa 1983, s.34 Niechęć do Austrii łączyła [niania autora] z niechęcią do "Mazurów"; (...). (...) aplikowała przy każdej nadarzającej się sposobności: "Madzury panów piłą rznęli", (...). Raczej nie chodzi tu o ludzi z Mazowsza. A. Krasicki, Dziennik z kampanii rosyjskiej 1914 - 1916 nazywa jednego ochotnika z Kielc Mazurem. Powtarza się to jeszcze parę razy tzn z ludźmi z zaboru rosyjskiego nazywanymi Mazurami. Jancet pisze, że: Może to generalnie jakaś niemiecka pogardliwa nazwa nadana ludziom z KP a że język podobny u południowych Niemców więc i określenie przejęli. Gdyby przyjąć, ze było pejoratywne tłumaczyłoby to dlaczego w strefach szlacheckich tak nazywano chłopstwo miejscowe. Taka drobna ciekawostka która sprawiła, ze przypomniałem sobie o tym temacie. Edycja tak żeby nie być gołosłownym z tym Krasickim na stronie 157 (8 I 1915) - (...) pułkownik tylko zaklął z mazurska (...). Płk Zygmunt Zieliński żadnym sposobem za Mazowszanina uchodzić nie może bo rodem spod Krakowa.
  13. No i co z tego, że rządy objął Teodozjusz? Wyznaczyć koniec jednej epoki a początek drugiej jest dość trudno, może i nieco szkolna i zdecydowanie arbitralna data ten 476 ale czemu nie? Od marka Aureliusza do Dioklecjana mamy tzw kryzys III wieku. Jeśli chcesz porównywać czasy kryzysu do czasów względnej stabilizacji, jest oczywiste co wypadnie korzystniej. Tylko pytanie czy o to co było pierwsze jajko czy kura. Zresztą ma to mniejsze znaczenie dla twojej tezy o braku gwardii w czasach przed dominatem, bo taka była, choćby przywoływana tu już gwardia batawska. Ciekawe też - a wedle tego co piszesz w ogóle niemożliwe, że to akurat Oktawian August jest najdłużej panującym cesarzem. Pamięć też Cie myli bo po Marku Aureliuszu panował niejaki Septimius Severus przez 17 lat, Karakalla przez 13 lat, Aleksander Sewer przez 13. Prawdziwy kryzys zaczął się od panowania Maximinusa 235-238. Położył temu kres Dioklecjan w 285 roku.
  14. Powinieneś dodać jeszcze trzecią możliwość albo popełniali samobójstwo. Zamordowani w okresie od końca rządów Dioklecjana do 479 mamy: Konstans I w 350, Gratian w 383, zapewne Valentynian Ii w 392 (choć możliwe, że to samobójstwo), Walentynian III w 453, Petronius Maximus w 455, Majorian w 461, Libius Sewerus w 465, Anthemius w 472, Flavius Leo w 474. Kilku jest na te 180 lat, jeden na 20 lat średnio. W okresie od końca panowania Oktawiana do początków panowania Dioklecjana mamy 270 lat oraz: Tyberiusz w 37 (choć był tak stary, że to mogą być tylko złośliwe plotki), Kaligula w 41, Klaudiusz 54, Galba w 69, Domicjan 96, Kommodus 192, Pertinax 193, Karakalla w 217, Geta 211, Elagabalus w 222, Aleksander Sewer 235 (od biedy), Maksymin Trak 238, Pupien 238, Balbinus 238, Trebonian Gallus 253, Emilian 253, Aurelian 275, Probus 282. Zatem 18 czyli dwa razy więcej (wtedy 9) ale na 270 lat a zatem 1 cesarz na 15 lat. Mój punkt różnica nie jest aż tak gigantyczna (choć spora bo to 25%) ale trzeba zwrócić uwagę, ze statystykę zawyżają cesarze obwołani pośpiesznie w czasie kryzysu III wieku, którzy częstokroć mieli problem z jakimkolwiek sprawowaniem władzy - a zabijani byli przez własnych ludzi by przypodobać się silniejszym konkurentom. gdyby odjąć dwóch panów z 238 roku i jednego z 253 wyszłoby nam jeden cesarz na 18 lat więc różnica między czasami przed i po Domicjanie byłaby iluzoryczna. nie jest też absolutnie prawdą, ze cesarze przed Domicjanem nie mieli ochrony - pretorianie czy gwardia batawska spełniali taką właśnie rolę. Ba pretorianie często byli tymi którzy dokonywali zamachów na władców.
  15. Może jednak sprawdź dane. ów najważniejszy poplecznik Cezara miał problemy z samym Cezarem, bo ciężko mi uwierzyć by 62 po sławnej akcji z żoną cezara, nie miał wpływu na to choćby jak jego matka i siostra zeznawały. Pulcher został zabity w trakcie bójki jaka wynikła na drodze pod Bovillae, gdzie podróżował ze swoją eskortą ale wpadł na innego podróżnika Milona który miał lepszych ludzi w swojej ochronie. Obaj mieli na pieńku ze sobą od dawna i choć faktycznie obaj mieli ze sobą na pieńku również pod względem politycznym to chyba w tym wypadku zwykła ludzka nienawiść do osobistego wroga zaważyła. Klaudiusz Pulcher nie stał na czele żadnej partii kontrolującej Zgromadzenie Ludowe bo to nie Ateny a Rzym i nie ma jednego Zgromadzenia Ludowego a jest szereg różnych zgromadzeń jak np - comitia tributa, concilium plebis etc. Siła Pulchera wynikała z tego, że stał na czele zorganizowanych bojówek szerzących terror w Rzymie. Uzbrajał biedotę, niewolników, gladiatorów etc - dokładnie to samo robił Milon. Cezar w 52 aC to miał na głowie masę ważniejszych spraw niż mszczenie się na Milonie za zabicie Pulchera. Dodatkowo Milo został skazany na bazie praw które ustanowił Pompejusz, za zgodą Pompejusza. Senat mógł chcieć się pozbyć triumvirów, nie wiem, może. Musisz przestać zakładać, ze senat - ciało złożone z wielu ludzi o różnych zapatrywaniach politycznych, przynależące do różnych stronnictw, o różnych ambicjach - działał jak jedno ciało o jednym, wspólnym celu. Tak zwyczajnie nigdy nie było. Cezar też miał swoich zwolenników w senacie - zresztą pokazuje o dobrze historia wniosków stawianych przez Katona. Zawsze ujawniali się zwolennicy zdobywcy Galii. Jedyną drogą do tego by cokolwiek osiągnąć było poparcie jednego z dwóch i tak w końcu wszyscy w senacie uczynili. Tylko, że Cezar Rubikon przekroczył w 49 aC. jeszcze do tego trochę czasu zostało choć fakt gdy przyszło co do czego okazało się, ze optymaci mają w senacie więcej do powiedzenia.
  16. Z pewnością - ja to bym nawet zaryzykował, że nigdy nie było czegoś takiego jak klasyczna republika. Zbiór zasad wedle których owa klasyczna republika miałaby funkcjonować to po prostu w kilku przypadkach jednostkowe wydarzenia z których zrobiono zasady już w czasach współczesnych. republika nieustannie się zmieniała. No tak nie do końca bo 52 aC konsulami był Pompejusz po raz trzeci i Quintus Caecilius Metellus Pius Scipio Nasica po raz pierwszy. Zresztą w tym samym roku ożenił swoją córkę z Pompejuszem. Choć masz racje wybrano go jako konsula sine colleg i to on doprowadził do wybrania Metellusa. Przy czym ma to zerowe znaczenie. W tym momencie realną władze mieli bardziej triumirowie niż senat. Zresztą w początkach 52 aC nie było jeszcze tak pewne, ze dojdzie do rozłamu Pompejusza z Cezarem - Pompejusz mówił coś o listach od Cezara i generalnie wydawał się początkowo przyjaźnie usposobiony względem niego. Próba Katona postawienia się triumvirom w 52aC też nic nie dała przy mniej lub bardziej cichej zgodzie Pompejusza. Fascynujące tytuł konsula to Cezar miał i to nie raz - choćby w 59 aC. Miał więc wszelkie prawa do zarządzania prowincjami po odbyciu konsulatu - bo to o to Ci chodzi, konsulowie po skończeniu urzędowania mogli zarządzać prowincjami. Pozycja dyktatora czyli władza absolutna na 10 lat, to więcej niż jakikolwiek konsul kiedykolwiek mógł sobie wymarzyć. Przy okazji konsulem na 46 ac był ... Juliusz Cezar. Bo Pompejusz nie wprowadzał do senatu swoich ludzi. Niezależność senatu w okresie pierwszego triumviratu była dość iluzoryczna. Dopóki było trzech równorzędnych graczy senat mógł sobie pozwolić na jakiś stopień niezależności ale po śmierci Crassusa senat mógł zrobić tylko jedną z dwóch rzeczy - poprzeć Cezara lub Pompejusza. Wiec to generalnie tyle jeśli idzie o jakąś wielką "niezależność" senatu za triumviratu. Z ówczesnej perspektywy mogło to wyglądać nieco inaczej i sporo osób mogłoby wierzyć w iluzję niezależnego senatu ale prawda była prosta, w zaistniałej sytuacji siły konserwatywne (tylko co konserwujące - to inne pytanie) mogły zrobić tylko jedno - poprzeć jednego z triumvirów i liczyć, ze w walce z drugim wykrwawią się tak, że będzie można go potem pokonać.
  17. Owa piśmienność ma o tyle sens - w tym wypadku - że jeśli zakładamy iż była to oddolna inicjatywa to chyba jedynie jakieś wspomnienia żołnierza który to robił i wiedział po co to robił, mogą nam powiedzieć jak on się na to zapatrywał. niepiśmienny szeregowy raczej nie zostawi po sobie pisanych wspomnień.
  18. Kto sprawował konsulat w 48 aC? Kto w 47? Jasne, że obsadzał swoimi ludźmi ale niekoniecznie już takimi którzy mieli jakiś autorytet militarny - w 48aC masz Publiusa Serviliusa Vatia Isauricusa - wymień jakieś jego wielkie osiągnięcia militarne? Dodatkowo ile razy sam Cezar był konsulem?
  19. Achh o to Ci chodzi, myślałem, że znalazłeś jakieś ciekawe znaleziska gdzie zachowało się coś więcej niż jama, piec i ewentualnie dołki posłupowe. Może zainteresuje Ciebie to ze względu na rekonstrukcje rysunkowe choć to kultura przeworska. https://repozytorium.amu.edu.pl/bitstream/10593/7733/1/07_A_Michałowski_MIEJSCE CIENIEM KRYTE W DOMU NR 4 Z KOŚCIELISK_157-176.pdf
  20. A to nie jest element związany z popularnością GoT?
  21. Dwóch braci i syna miejscowego barona. Fakt mocno to było pokręcone i w mojej ocenie. Zasadniczo całość zaczyna się od tego, że unikająca szkoły dziewczyna która straciła brata na wojnie, wysłana zostaje do pomocy jakiemuś dziadkowi i tam znajduje pamiętnik - więc w sumie wojna to retrospekcja. Pewno tak - pod koniec w Londynie w trakcie negocjacji podkreśla się, że Prusacy mają przewagę technologiczną - zapewne chodzi o karabiny ładowane odtylcowo, podczas gdy Duńczycy mają odprzodowe. Dziwne jest tu to, że to duńskie wojsko strzela i ładuje szybciej. Fakt ze trzy razy na odcinek to pada. Choć jest też jedna scena jak Bismarck bawi się z dziećmi z której wynika, że i Otto chciał wojny by przećwiczyć swoje wojska na jakimś słabym przeciwniku i nabrać doświadczenia. Mnie męczyła postać najstarszego szeregowego w kompanii i jego magiczne zdolności. Także wiecznie pijany tchórzliwy ale okrutny syn barona jest strasznie stereotypowy ale całkiem nieźle zagrany.
  22. Ktoś oglądał tą duńską produkcję o wojnie z koalicją prusko-austriacką? Jak oceniacie?
  23. Czytam sobie ostatnio Colloquia Communia nr 2 z 1984, w całości poświęcony Wittgensteinowi i zastanawiam się na ile jego pomysły i idee znalazły oddźwięk w Polsce (choć nie mówię, ze sam do końca te pomysły pojmuję ). Czy wpłynęły na naszą rodzimą refleksję filozoficzną? Z tego co ja kojarzę zajmowali się bliżej tym tematem jedynie dwaj badacze - B. Wolniewicz i W. Sady. Tu zebrana bibliografia http://lakomiecmateusz.w.interia.pl/filozofia/02.htm
  24. Właśnie dostałem wydruk wspomnień Juria Jużakowa (?) o zdobyciu Taszkentu - Szestnadcatilietnajaja godowszina wzjatki Taszkienta opublikowane w 1881 roku, po rosyjsku wyglądałoby to tak - Ю. Южаков, Шестнадцатилетняя годовщина взятия Ташкента. Jak skończę czytać podzielę się wrażeniami - ale może to potrwać bo to tekst ze starą wersją grażdanki, pytanie jest takie - co my wiemy o tym starciu i w ogóle o rosyjskiej interwencji i walkach w Azji centralnej?