Furiusz

Moderator
  • Zawartość

    4466
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Ostatnia wygrana Furiusz w Rankingu w dniu 19 Kwiecień

Furiusz posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

8 Neutral

O Furiusz

  • Tytuł
    Ranga: Prodziekan
  • Urodziny 21 Kwiecień

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Starożytność

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Sochaczew
  • Zainteresowania
    szeroko pojęta starożytność i wczesne średniowiecze oraz kwestia zwierząt w dziejach ludzkości.

Ostatnie wizyty

1960 wyświetleń profilu
  1. Masz racje moje niedbalstwo.
  2. Czytając o Kościuszce spotkałem informacje, ze Amerykanie stosowali coś co zwą buck and ball - czyli w jednym pocisku jest jedna duża kula ołowiana i trzy małe ołowiane. Uzyskiwano podobno podobny efekt o którym piszesz tyle, że były to odrębne kulki.
  3. F. Skibiński, Ułańska młodość 1917-1939, Warszawa 1989 podaje na s. że żołnierze pas od szabli nazywali portupeją - zniekształcone francuskie porte-epee. Na s.19 pojawia się kaptenarmus - oficer gospodarczy oraz dziadźka który miał szkolić naszego młodego ułana. Na s.22 pojawia się komenda szable żaj - skrót podobno od obnażaj czyli komenda do szarży oraz balans czyli tułów, szlus czyli uda i pośladki i szenkiel czyli reszta nogi. Na s.23 mamy jeszcze fejont czyli nowy żołnierz i czubaryk czyli żołnierz rosyjski.
  4. To powinno to w takim razie dotyczyć i Austriaków - Tylko ta broń - pozostawia trochę do życzenia, gdyż są to jednostrzałowe karabiny Wrendla z 1873 r. z długimi jak szable bagnetami, a ładunki do nich grube jak cygara i z dymnego prochu. W. Solek, Pamiętnik legionisty, Warszawa 1988, s.12
  5. Polecam teksty pana Waldemara Ossowskiego z Uniwersytetu Gdańskiego. Najprawdopodobniej jak poszukasz jego nazwiska na stronie uniwersytetu, znajdziesz linki do jego artykułów. Bardzo pouczające dla Ciebie pewnie będzie tegoż, Przemiany w szkutnictwie rzecznym w Polsce. Studium archeologiczne, Prace Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku, Seria B, t. 1, (2010) tegoż, Studia nad łodziami jednopiennymi z obszaru Polski, "Prace Centralnego Muzeum Morskiego" t. 11 (1999) tegoż, Pierwsze bałtyckie statki handlowe i ich użytkownicy [w] B. Możejko, E. Bojaruniec-Król (red.), W epoce żaglowców. Morze od antyku do XVIII wieku, s. 45-57, Gdańsk 2016 - zresztą możesz spokojnie przejrzeć i wcześniejszy artykuł o podróżach morskich w poezji skaldów tegoż, Łodzie jednopienne z Jeziora Lednickiego [w:] A. Kola, G. Wilke (red.), Wczesnośredniowieczne mosty przy Ostrowie Lednickim, t. II, Mosty traktu poznańskiego, s. 249-258, Kraków 2014 tegoż, Changes in medieval river boat- and shipbuilding in Poland, "Skyllis" t. 10, z. 2, (2010) s. 128-134 i wiele innych. Jako, że z tego co pamiętam sporo swoich prac umieścił w internecie za darmo (większośc mam właśnie z tego źródła) myślę, że warto skorzystać.
  6. Z.J. Bzowski, Notatnik konnego strzelca, Warszawa 1981, Z samochodów i ciągników na przedpolu zaczęli wyskakiwać żołnierze, a ja z przerażeniem stwierdziłem przez lornetkę, że mieli polskie mundury. Natychmiast nakazałem przerwanie ognia. Trzy długie serie z karabinu maszynowego wgniotły nas w ziemię. Minęło dobrych kilka minut, zanim sytuacja wyjaśniła się. s.58 placówka ubezpieczająca pod wsią Rabędy. Okazało się, że nasza piechota ostrzelała w czasie natarcia na Zambrów 1. pułk ułanów. s. 66
  7. Tak co do tego nacinania o którym wspomina Secesjonista - w odniesieniu do wojsk powstańczych - skoro piszesz Speedy, że przy niskich prędkościach pocisk się nie deformuje tak bardzo, to przecież gładkolufowe muszkiety z ich dużymi nabojami też raczej nie uzyskiwały dużej (ponad dźwiękowej) prędkości, więc też nie powinny za bardzo się deformować? To nie stwierdzenie to pytanie.
  8. Przed Krościenkiem otrzymaliśmy ogień od tyłu. Ostrzelały nas przez pomyłkę wycofujące się pododdziały baonu Obrony Narodowej "Rzeszów". Wsiedliśmy więc z kapitanem Morozem do samochodu i pojechaliśmy, by wstrzymać ten ogień. Przez cały czas byliśmy pod silnym ogniem flankowym z broni ręcznej i cekaemów. Zginął siedzący obok mnie goniec dowódcy batalionu. T. Radwański, Karpatczykami nas zwali, Warszawa 1978, s.11-12
  9. Dyskusja była w temacie Jeńcy w średniowieczu - czyli tutaj. Na chwile obecną mogę jedynie zacytować to co wtedy pisałem, mniej więcej w tym samym czasie następuje skokowy przyrost punktów osadniczych w strefie poznańsko gnieźnieńskiej więc oba elementy połączono w jedną całość. Co do tego kto dokonał owej destrukcji - poza wyjątkowymi sytuacjami, wcale nie aż tak częstymi, nie da się powiedzieć czy pożar który zniszczył dany gród/osadę był pożarem powstałym naturalnie lub powstał w wyniku walk/zdobycia tego miejsca. Jest więc absolutnie możliwe, że owych zniszczeń dokonali inni. Proponowałbym raczej nie szukać tu wikingów - całkiem sensowną i prostą hipotezą są walki wewnętrzne. Ot ludność z grodu A pokłóciła się z tymi z grodu B i jedni drugich spalili. Doskonała okazja by jakiś przodek mieszka wtrącił się i skorzystał. Możliwe, że to zupełnie "normalne" zaprószenie ognia które osłabiło możliwości obronne miejscowej ludności na czym skorzystał znowu ktoś obcy. Może to taki skrót myślowy - dającą się rozpoznać źródłowo ekspansję terytorialną? Myśle, ze cały tekst będzie skonstruowany ze skrótów myślowych czy uproszczeń i wpychania materiału w pewne ramy bo mamy w końcu do czynienia z artykułem prasowym który ma jedynie zaciekawić i skrótowo opisać postęp w nauce. Dodatkowo mówiło się, ze sporo się będzie zmieniać w chronologiach ze względu na przewiązanie części - zwłaszcza wczesnych datowań - chronologii względnych z ceramiką typu Tornow i Menkendorf. Tak dla przykładu owych przewiązań - B. Gruszka, Próba określenia chronologii grodu w Połupinie na podstawie wyników analizy porównawczej źródeł archeologicznych i oznaczeń wieku metodą 14C [w:] Wczesnośredniowieczny gród w Połupinie, stan. 2. Nowe analizy i interpretacje źródeł archeologicznych i przyrodniczych, Zielona Góra 2016 a problem ten ogranicza się nie tylko do zachodnich kresów ziem polskich.
  10. Po drodze znajdują się często porzucone naboje rosyjskie: wiele trafia się kul spiłowanych przemyślnie lub ponacinanych na końcu, aby działały w skutku jak kule "dum - dum". W. Orkan, Drogą Czwartaków, Kraków 2006, s.47 - to była powszechna praktyka jakoś regulowana czy jednorazowy wyskok?
  11. Trochę nie ta epoka ale może zaciekawi autora - M. Głosek, L. Kajzer, Łuk średniowieczny znaleziony w Brzegu, "Silesia Antiqua" t.19 (1977), s.241-249 - odkryto tu w trakcie badań, datowany na XIV wiek łuk prosty z drewna cisowego, zachowany w całości. Zdaje sobie sprawę, że to nie ten czas, ale obszar podobny a i rarytas to niemały taki cały łuk.
  12. J. Piaskowski, Metaloznawcze badania dwóch wczesnośredniowiecznych radlic żelaznych z Czeladzi Wielkiej, pow. Góra, "Silesia Antiqua" t.12 (1970) s. 189-195 - z każdej radlicy pobrano dwie próbki, oba zabytki datowane są dość szeroko na okres X- XII wiek. Pierwsza radlica miała strukturę czysto ferrytyczną, z jednolitymi wytrąceniami żużla o czarnym zabarwieniu. Dodatkowo zawierała wysoki odsetek fosforu. W obu próbkach z radlicy numer dwa - (...) występowały dość duże ziarna ferrytu oraz wtrącenia żużla o jednolitym czarnym zabarwieniu (typ A) oraz wtrącenia dwufazowe, zawierające liczne okrągłe, jaśniejsze wydzielenia na ciemnym tle (typ D2 - ryc. 3e). taką samą strukturę obserwowano w próbce nr 2 z tej radlicy (...) gdzie znaleziono miejsce o nieznacznym nawęgleniu pierwotnym (około 0.1%) (...). s. 192-193 tegoż, Metaloznawcze badania przedmiotów żelaznych z wczesnośredniowiecznej osady w Czeladzi Wielkiej, powiat Góra, "Silesia Antiqua" t.8 (1966), s.150-175 Tym razem będzie głównie o nożach. Trzy pierwsze opisane wydatowane zostały na VII-VIII wiek, Powiedzmy raczej, że chodzi o VIII wiek a ten VII to dodano tak bo ręcznie lepiona ceramika może wskazywać, ze i wcześniej istniało tu osadnictwo. Generalnie uważam, że datowanie może być nieco naciągnięte. Dwa z nich powstały poprzez zgrzanie części stalowej z żelazną nakładką w części grzbietowej. struktura obu w części bliżej ostrza to drobnoiglasta struktura martenzytowa, przechodząca w części grzbietowej w strukturę ferrytyczną. Nóż numer 3 w całości wykonano ze stali (...) w pobliżu krawędzi tnącej struktura była sorbityczna. W pobliżu części grzbietowej obserwowano drobnoziarnisty perlit sorbityczny oraz nieznaczne ilości ferrytu w niektórych miejscach. s. 154 Jest tu też kilka zabytków datowanych na IX-XII wiek, Większość narzędzi wykonana jest ze słabej jakości surowca jak np sierp nr 1 - struktura ferrytyczna, twardość 203 w skali Vickersa, groty strzał i bełtów podobnie - oba wykonane z żelaza wysokofosforowego, o strukturze z drobnoziarnistego ferrytu. Ciekawsze są noże. Nóż nr 5 technologicznie jest podobny do noży nr 1 i 2 - zgrzanie żelaznej nakładki na część stalową. W obu przypadkach w cześci bliżej ostrza w strukturze występował troostyt iglasty a twardość wynosiła ok 300 w skali Vickersa. Nóż nr 6 z kolei wykonany był w całości ze stli o dużej ilości fosforu i ze strukturą martenzytową, podobno hartowany, twardość 442 skali Vickersa. Są na forum osoby lepiej znające się na tej terminologii może zechcą dorzucić kilka słów od siebie.
  13. No właśnie, powinniśmy sporo o tym wiedzieć a co wiemy? taka ciekawostka - S. Holder, Reconstructing diet in Napoleon’s Grand Army using stable carbon and nitrogen isotope analysis, "American Journal of Physical Anthropology" (2015) - trochę tu już było o badaniach izotopów stabilnych w kościach ludzkich głownie przy okazji sprawy Grenlandii ale nie tylko. Tu mamy porównanie izotopów stabilnych w kościach żołnierzy napoleońskich odkrytych w masowych grobach w Wilnie oraz ich porównanie do brytyjskich żołnierzy z tej epoki. Do badania użyto 78 osobników z ponad 3000 odkrytych w tym grobie wiek zmarłych od 16 do 50 lat. Tak naprawdę badanie niewiele mówi o diecie podczas jakiejkolwiek kampanii wojennej ale podczas całego życia osobników. Jedna ciekawa informacja jest taka, ze zróżnicowanie diety wśród żołnierzy napoleońskich było znacznie większe niż wśród żołnierzy brytyjskich. Co prawda sporo w tym zasługi może być tego, ze w 1812 napoleońska Francja mogła sobie pozwolić na ściągnięcie żołnierzy z bardzo różnorodnych terenów. Ciekaw jestem jakby to wyglądało gdyby ktoś spróbował zrobić to samo z Rosjanami.
  14. Palono. W 1615 Jan Szczęsny Herburt wydał Roczniki Długosza ze swoim słowem wstępnym. Herburt był członkiem rokoszu Zebrzydowskiego i generalnie krytykował Zygmunta III. Z tego powodu spalono wydane przez niego Roczniki Długosza. Z tego co wiem to Roczniki Długosza zachowały się w autografie autora. Wydawano je też np w Lipsku Palić palono ale ze względu na poglądy Herburta który umieścił je we wstępie. Znana sprawa.
  15. Bo komuniści wszystkich krajów wspomogą Koreę Północną w walce. To prężenie muskułów ale w kierunku Chin i polityki wewnętrznej. Odgrywanie twardego szeryfa w USA popłaca co pokazały sondaże po ataku na Syrię - podobno ostrzezono Rosję a więc pośrednio i miejscowego dyktatora czyli generalnie pokazówka pod publikę wewnątrz USA. Tu to samo, Amerykanie uznają, że Trump postawił się Chinom i sondaże skoczą.