secesjonista

Administrator
  • Zawartość

    22368
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    23

Ostatnia wygrana secesjonista w Rankingu w dniu 18 Styczeń

secesjonista posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

59 Excellent

O secesjonista

  • Tytuł
    Ranga: Rektor
  • Urodziny 01/07/17

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Historia XIX wieku

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zainteresowania
    Socjologia, historia idei

Ostatnie wizyty

1648 wyświetleń profilu
  1. Kenneth Starr... Na Javerta można się natknąć w całkiem nieoczekiwanych okolicznościach. Wedle opinii obrońców Billa Clintona; wyrażonej podczas procedury impeachmentu; prokurator Kenneth Starr jak i Izba Reprezentantów obsesyjnie tropili prezydenta niczym właśnie inspektor Javert. "Ex-Senator Dale Bumpers: So you will have to excuse me, but that investigation has also shown that the judicial system in this country can and does get out of kilter unless it is controlled...Javert's pursuit of Jean Valjean in 'Les Miserables' pales by comparison. Presidential Counsel Nicole Seligman: Now, Mr. Manager Bryant remarked on Thursday that after deposing Ms. Lewinsky he felt like the actor Charles Laughton in the film "Witness for the Prosecution." As counsel for the President, I would respectfully submit that another famous role of Charles Laughton might be the more fitting reference. It is that of the dogged, tireless, obsessed Inspector Javert once played by Mr. Laughton in the 1935 movie version of 'Les Miserables'". "During the impeachment proceedings of President Clinton, the Clinton defense team dusted off the literary reference of Inspector Javert from Victor Hugo's 'Les Miserable's. As illustrated by the above-quotes, the defense team utilized the reference of Javert as a means of portraying the prosecution tactics of the Independent Counsel Kenneth Starr and the House of Representatives managers as draconian and ill tempered". /J.A. Beckman "The Jackal Javert: What Javert Really Tells Us About the Rule of Law, Law Enforcement and whether we Need him in our Society" United States Air Force Academy Journal of Legal Studies", Vol. 11, 2002; dostępne na: www.learningace.com/
  2. Tyle z tego zrozumiałem, że nie doczekamy się potwierdzenia słów euklidesa o różnicy w ujęciu przed i po 1413 roku.
  3. Zaiste, byłoby dziwnym gdyby sprawy polskie zdominowane były sprawami niepolskimi.
  4. Główna fala podpaleń to maj 1931 r.: "Se conoce como quema de conventos a la ola de violencia, contra instituciones de la Iglesia Católica principalmente, ocurrida entre los días 10 y 13 de mayo de 1931 en España". /za: es.metapedia.org/
  5. Jak na razie euklides: wątpi, nie jest przekonany; tylko nie podał żadnego dowodu z opracowania czy źródła z epoki, w którym zawarto by informację o tym, że pańszczyzny nie wykonywano zimą. Ja - podałem. Co tam fizjokraci pisali o zimowych obowiązkach, bo nie bardzo pojmuję co ich opinie o szarwarku mają do tematu?
  6. Marcin Dziekczarczyk - rozćwiartowanie i wbicie na pal Mikołaj Parciak - rozćwiartowanie Tomasz Darmofał, Tomasz Obraźnik, Wojciech Rachubka - śmierć przez powieszenie Adam Wszarczyk, Jan Szablak - przez trzy dni po 100 plag Wojciech Krzynówka - dwa dni po 100 plag Antoni Chojnicki, Jan Chojnicki, Sylwester Wszarczyk - 100 plag Stanisław Wszarczyk - 50 plag. Tak brzmiał wyrok mieszanego sądu, w skład którego wchodzili wójtowie: kolneński, łomżyński, komornicy: ostrołęcki, kolneński i członkowie miejskiego sądu nowogrodzkiego. Sam wyrok to efekt buntu chłopów kurpiowskich, który miał miejsce w 1738 roku. Bezpośrednią przyczyną ruchawki były napięte stosunki z ekonomami, zwłaszcza w starostwie ostrołęckim i włości kupiskiej. Po elekcji 1733 r. zwolennicy Stanisława Leszczyńskiego pozyskali dla swej sprawy wielu Kurpiów. W nagrodę, Leszczyński nadał im czasowe zwolnienia (akt z 3 października 1735 r.): "Strzelcom pomienionym vulgo Kurpikom piwa robić, gorzałki pędzić i one szynkować i przedawać sine ullo publico do skarbu Rzpltej tam znajdującego się et privato do dworu censu, póki się tam pomienione partie wojsk naszych i Rzpltej znajdować będą, autoritate tego uniwersału naszego, tanquam beneficio usi et commodo publico innixi pozwalamy". Libertacja ta miała mieć ograniczony zakres czasowy. Po abdykacji Leszczyńskiego i obraniu nowego władcy, sytuacja na Kurpiowszczyźnie nie uległa istotnej zmianie. Kurpie wciąż uważali, że zwolnienia są im przynależne. Co gorsza wieść gminna znacznie rozszerzyła zakres libertacji, zatem niektórzy z Kurpiów uważali, że obejmowała ona również: czopowe, hibernę, pogłówne czy szelężne. Z drugiej strony,ekonomowie starali się przywrócić dawne stosunki, często jednak stosując obciążenia z naddatkiem, jako rekompensatę za stracone profity. "Bezwzględne postępowanie ekonomów spotkało się z wzrastającym oporem Kurpiów. Początkowo przejawiał się on w odmawianiu posłuszeństwa dworowi, sprzeciwianiu się daninom i pańszczyźnie. Nie płacono czynszów, ani podatków. Rozchodziły się wciąż wieści o bliskim powrocie Leszczyńskiego na tron. Nie rezygnowano więc ze stanisławowskich „libertacji“ . Gdy Pleczyng spróbował drogą przymusu przy pomocy swych strzelców stłumić opór, przeciwstawiono mu się z bronią w ręku. Odtąd ruch chłopów kurpiowskich przybrał już bardziej zorganizowane formy. Urządzono wielką schadzkę, na którą przybyło kilkaset osób, by obrać przywódców i ustalić plan działania. Ruch objął tym razem głównie tereny starostwa leśnego kolneńskiego i nowogrodzkiego, położone między Szkwą i Pisą, podmokłe, trudno dostępne. Obszary te były terenem ożywionej kolonizacji w początkach XVIII wieku; znajdowało się tutaj wielu zbiegłych poddanych. Oni też stanowili większość wśród przywódców ruchu, należąc do najbardziej nieprzejednanego elementu. Główny ośrodek oporu stanowiły wsie Łyse, Kuzie, Dęby, Wejdą i Szarafin (Serafin)" /J. Gierowski "Stłumienie powstania chłopów kurpiowskich w 1735 r.", "Przegląd Historyczny", 1953, T. 44, nr 1-2, s. 94/ Co ciekawe, w toku tych wydarzeń blamaż zaliczył oddział królewskiej gwardii pieszej pod dowództwem porucznika Barnaby Suchodolskiego. Został on wysłany celem dopilnowania wybrania zaległych podatków. Dotarłszy do królewszczyzny Łyse, rozlokowali się na kwaterach, zaniedbując chyba wystawienia warty. Jako że w nocy, chłopi ze wsi: Dęby, Kuzie i Szarafin, wybrali ich jak ryby z saka. Żołnierzom odebrano wybrane pieniądze i nakazano udać się do Kolna. Oddział, jak mu nakazano wyruszył w tym kierunku, po drodze jednak dopadli ich chłopi ze wsi Wejdy i nieco poturbowali. Ostatecznie bunt został zdławiony po wysłaniu batalionu gwardii pod dowództwem pułkownika Antoniego de Redberk. Z literatury: B. Baranowski "Walka chłopów kurpiowskich z feudalnym uciskiem" S. Inglot "Ruchy socjalne i bunty chłopskie w dawnej Polsce", "Wieś i Państwo”, 1946, nr 1 S. Szczotka "Przyczynki do dziejów buntów chłopskich w dawnej Polsce", tamże, 1946, nr 6 K. Maj "Bunty i ruchy rewolucyjne chłopów polskich", "Chłopi i Państwo", 1948, nr 42 W. Adamczyk "Bunty chłopskie na Lubelszczyźnie w I-ej połowie XVII w.", tamże, 1948, nr 32
  7. Ponoć postać policjanta w serialu "The Fugitive" Roya Hugginsa inspirowana była jego sobą: "It has also been speculated that another part of the plot device of a fugitive living a life on the run from the authorities was loosely inspired by Victor Hugo's 1862 novel Les Misérables, and that the Richard Kimble character was inspired by the novel's protagonist, Jean Valjean, an ex-convict living a life as a fugitive and having numerous aliases as well as helping people around him. The character of Lt. Gerard, who hounds Kimble throughout the series, is also loosely inspired by a character from the same novel, a relentless police inspector named Javert, who is obsessed with capturing the fugitive". /za hasłem "The Fugitive (TV series)" na: en.wikipedia.org/ Za sprawą kreacji R. Crowe'a postać inspektora została spopularyzowana: http://knowyourmeme.com/memes/javert-reaction-gifs/photos/sort/oldest.
  8. Część dyskusji o pańszczyźnie wyodrębniłem w oddzielny temat: forum.historia.org.pl - "Czy i kiedy odrabiano pańszczyznę zimą" secesjonista
  9. "Z danych zawartych w tabelach prestacyjnych z 1846 r. wiadomo, że tygodniowy wymiar pańszczyzny dla chłopów posiadających gospodarstwa od pół do całej włóki wynosił na ogół latem 2 dni sprzężajne i 2 piesze, zimą — 2 dni sprzężajne i tyleż pieszych, lub tylko 3 sprzężajne (...) Nie tylko w liczbie dni w skali tygodniowej czy rocznej zasadzała się uciążliwość pańszczyzny. Szlachta, chcąc uzyskać większą wydajność darmowej pracy chłopów, zaprowadziła robociznę wymiarową, inaczej zwaną wydziałową, gdzie nie czas, ale ilość wykonanej pracy brano pod uwagę. Włościanie pracowali ze swoim sprzężajem przy uprawie gruntu dworskiego, zimą zaś zatrudniano ich przy zwózce drzewa budulcowego i opałowego. Piesi zaś używani byli do siana grabienia, pielenia, żniwa, kartofli kopania itp.". /S. Wiśniewski "Położenie chłopów i konflikty społeczne na wsi łukowskiej w przededniu uwłaszczenia", "Rocznik Lubelski", 2, 1969, s. 157; podkreślenie - moje/
  10. Tu raczej chodzi o przeszczepienie kilku elementów, a nie odwzorowanie całej postaci. "На ранних этапах работы над романом, отмечает филолог Кийко, в предварительных заметках «убийцей» называется Иван Карамазов, в то время как Павел Смердяков совсем не упоминается[1]. Позже Достоевский, работая над эпизодом в келье старца Зосимы, написал фрагмент характеристики Жавера из романа Гюго «Отверженные»: «Он был стоически тверд, серьезен и суров, печален и задумчив, скромен и надменен, как все фанатики»[2]. Писатель как-то отметил, что «ничего не читал глубже в этом „отрицательном“ роде». В следующий раз этот образ вернулся в его заметках после посещения Воспитательного дома для незаконнорожденных детей, когда Достоевский задумался об отличии этих детей из-за бесчестных родителей: «Почему бесчестные? Чувства. Средина и бездарность — подла. Верхушка — злодейство или благородство, или и то и другое вместе. Вот где героя романа взять» (...) Достоевский всегда интересовался творчеством и восхищался психологической глубиной образов французского классика Виктора Гюго, который в «Отверженных» призвал к восстановлению «погибшего человека, задавленного несправедливо гнетом обстоятельств, застоя веков и общественных предрассудков». Исходя из этого, филолог Евгения Кийко полагает, что образ «подкидыша» Смердякова был создан «в параллель» к Жаверу из романа «Отверженные», который также родился на улице". /za hasłem "Павел Смердяков" na ru.wikipedia.org/
  11. Z literatury (nieodnotowanej w bibliografii tworzonej przez "Victorian Studies" i Committee of the Victorian Division of the Modern Language Association of America; ): M. Praz "The Hero in Eclipse in Victorian Fiction".
  12. "This is American leadership. This is American strength"... powiadał prezydent Obama, a czym się w ten sposób chwalił? Tym, że na Ukrainie odbyły się wybory prezydenckie. To znaczy, amerykańska siła i przywództwo objawiły się w wydarzeniu na które prezydent USA nie miał żadnego wpływu. Obama uważa, że w kwestii Ukrainy wygrał wojnę propagandową z Rosją. Jak podsumowała to wszystko Lilia Shevtsova: "This is perhaps the most frustrating example of a misunderstanding of reality on the part of the leader of the world’s sole superpower" i "If this is what passes for “leadership” and “strength”, then I’m worried for the United States, and for the world". /za: "Obama Blinks", dostępne na: www.the-american-interest.com/ W ramach pokładanych w nim nadziei, prezydent Obama wydał decyzję o zamknięciu obozu w Guantanamo. Nieco wymowę tego gestu osłabia fakt, że obóz wciąż istnieje. No ale to już wina złego Kongresu, choć w innych kwestiach potrafił republikańskie sprzeciwy obejść (o czym poniżej). Obama chwalił się, że dzięki jego działaniom wojska rosyjskie zawróciły znad granicy ukraińskiej. Nieco wymowę tej samo-pochwały osłabia fakt, że część terytorium Ukrainy jest jednak okupowane. No ale okupują je "zielone ludziki" a nie rosyjskie wojska, zatem - sukces. W Syrii rosyjskie lotnictwo atakuje tych, których wspierają siły USA... Jak zauważył Robert Kagan: "Większość ludzi Obamy przyszła do rządu z przekonaniem, że głównym problemem był sposób, w jaki George W. Bush prowadził politykę zagraniczną ‟ jeśli się zmieni podejście USA w tej sferze, rozwiązanie znajdzie się samo". /cyt. za: J. Kiwierska "Rok urzędowania Obamy - bilans dla układu transatlantyckiego", "Biuletyn Instytutu Zachodniego", nr 32, 2009/ Jak się okazało - nie znalazły się same. Thomas Christensen, autor "The China Challenge: Shaping the Choices of a Rising Power", w artykule "Obama and Asia. Confronting the China Challenge" zauważył: "At the end of President George W. Bush’s second term, the U.S.-Chinese relationship was heading in the right direction on both fronts. Under President Barack Obama, significant progress has been made on some issues, but the U.S.-Chinese security relationship and the Asia-Pacific region in general are far more tense today than they were at the start of 2009". /dostępne na: www.foreignaffairs.com/ Tudzież opinia Cary'ego Huanga, dziennikarza z "South China Morning Post" zamieszczona w artykule "With Obama gone, Trump in, US-China rivalry is set to intensify": "After a hopeful start, relations slid during Obama’s second term...". /dostępny na: www.scmp.com/ I jeszcze przypomnienie kilku incydentów zaprezentowanych w artykule Brahmy Chellaney'a; jednego z najbardziej opiniotwórczych indyjskich geo-strategów; pod znamiennym tytułem "China’s free ride under US President Obama is ending" (oczywiście mając na uwadze współczesną rywalizację Indii z Chinami): "More broadly, a wake-up call for America’s allies and partners in Asia was Obama’s stunning silence on the 2012 Chinese capture of the Scarborough Shoal, located within the Philippines’ exclusive economic zone. Washington did nothing in response to the capture, despite its mutual-defence treaty with the Philippines. That inaction helped spur China’s frenzied creation of artificial islands in the South China Sea. In late 2013, when China unilaterally declared an air defence identification zone covering territories it claims but does not control in the East China Sea, Obama again hesitated, effectively condoning the action. And recently, his meek response to China’s daring seizure of an underwater US drone sowed more doubts about America’s will to defend its allies. On Obama’s watch, China, in less than three years, built seven islands in the South China Sea and militarised them by deploying heavy weapon systems in an attempt to annex a strategically crucial corridor through which half of the world’s annual merchant fleet tonnage passes. Indeed, China has demonstrated that defiant unilateralism is cost-free". /dostępne na: www.hindustantimes.com/ Ja bym powiedział, że był to prezydent: zawiedzionych nadziei. Przeprowadził USA przez kryzys, choć ja akurat rozwiązań po jakie sięgnął - nie pochwalam. Pomysły z alternatywnymi źródłami poniosły raczej finansową klapę. A w te 5 000 000 miejsc pracy w tym sektorze to chyba nikt nie uwierzył. Zreformował system opieki medycznej (poprzez: The Patient Protection and Affordable Care Act), które to nowe rozwiązania coraz powszechniej uważa za niewypał, i nie jest to głos jedynie republikanów. Warto; w tej kwestii; zapoznać się z osobistymi doświadczeniami zrelacjonowanymi przez Piotra Milewskiego w tekście "Opieka medyczna gorsza niż w Polsce? Nawet dr House nie uratowałby Obamacare" (dostępny na www.newsweek.pl). To za co Bruno ceni Obamę (: "nie kontynuował polityki détente"), dla mnie jest powodem krytycznego osądu jego prezydentury. Prezydent USA tłumaczący poczynania Putina na Ukrainie,tym że ten: "felt as if he was being further and further surrounded by NATO members", chyba za dużo przyswoił propagandy z Russia Today. /za zapisem wywiadu: "President Obama's Full NPR Interview"; dostępnym na: www.npr.org/ Zgadzam się ze zdaniem Dicka Cheney'a i jego córki Liz zawartym w tytule ich artykułu opublikowanego na łamach "The Wall Street Journal": "The Collapsing Obama Doctrine", i z ich opinią: "Rarely has a U.S. President been so wrong about so much at the expense of so many". Strategia retrenchment niespecjalnie się sprawdziła. I chyba sam prezydent zdawał sobie z tego sprawę, skoro jak napisał Daniel Larison w artykule "Obama Hasn’t Presided Over ‘Retrenchment": "Obama had the choice between refraining from involvement in a conflict or taking sides in it, he reliably chose the latter". I słusznie podsumowuje takie poczynania pisząc: "He may have done so slowly and half-heartedly in some cases or more quickly and recklessly in others, but that is what he ended up doing". /dostępne na: www.theamericanconservative.com/ A teraz najciekawsze. Jak wiadomo wielu Polaków czekało na to by prezydent Obama wyraził zatroskanie stanem demokracji w Polsce czy względem spraw związanych z Trybunałem Konstytucyjnym. U siebie w kraju musiał się zmagać z nieprzychylnym mu Kongresem, zdominowanym przez republikanów. Zatem prezydent zaczął rządzić atk by nie musieć przepychać ustaw przez Kongres. Takie poczynania wywołały ożywioną dyskusję, czy nie jest to działanie łamiące zasady równowagi pomiędzy władzą wykonawczą a ustawodawczą, co radykalniejsi oponenci mówili o działaniach bezprawnych. Republikański senator Ted Cruz mówił nawet o kryzysie konstytucyjnym: "Mr. Obama had initiated a constitutional crisis by assuming the powers of 'a monarch'". /za: S.A. Miller "'Monarch' tactics to haunt Democrats, Republicans warn"; dostępne na: www.washingtonpost.com/ John Yoo związany z AEI, w swym artykule "Obama is upending the role of the presidency" powiada: "President Obama has all but declared that he will spend his last year in office acting unilaterally to advance his agenda. But his basic misunderstanding of presidential power will render his gains hollow, and his excesses will create the very tools to undo his legacy. Obama’s determination to ignore Congress and rely solely on his presidential power has become the signature of his governing style. He has reshaped immigration policy by refusing to enforce the deportation of millions of illegal aliens, unilaterally suspended parts of his signature health-care law to make it more politically palatable and entered into international agreements on Iran’s nuclear program and on climate change without congressional approval". Wtóruje mu Elizabeth Slattery z Heritage Foundation w swym tekście zatytułowanym "Obama can’t rewrite the law": "The president does not have the power to create or rewrite legislation — that is Congress’s job. He is not authorized to dispense with or suspend the law. British kings made this practice familiar to the Framers of the Constitution, who deliberately chose to deny such a power to the president. (...) President Obama openly flouts his duty to faithfully enforce the law — with the battle cry that “we can’t wait” for Congress to act". /oba teksty dostępne na: www.washingtonpost.com/ To oczywiście głosy przeciwników politycznych, a materia jest dosyć skomplikowana, nie znając się na amerykańskich regulacjach prawnych trudno mi ocenić wagę tych oskarżeń.Dodajmy dawniejsze obiekcje wokół zaangażowania militarnego w Libii bez upoważnienia Kongresu. Mam takie odczucie, że gdyby Obama był z PiS-u i poczynał sobie w ten sposób w naszym kraju, to KOD w proteście wyległby na ulice...
  13. Ponoć nieślubny syn Fiodora Karamazowa - Paweł Smierdiakow był po części wzorowany na tej postaci, tak twierdził Евгений И. Кийко w tekście "Из истории создания 'Братьев Карамазовых' (Иван и Смердяков)" . /informacja za francuską Wiki/
  14. Warto podać gdzie przodek mieszkał bądź przebywał w latach 1939 i 1940. Można spróbować zwrócić się do IPN w ramach przejętego od "Karty" Indeksu Represjonowanych, bądź o pomoc i poradę do rosyjskiego Stowarzyszenia "Memoriał".
  15. Jak dla mnie - jednak humorystyczny, jeśli immunitet obejmuje okupowanie mównicy, to zastanawiam się co jeszcze może poseł bezkarnie okupować?