dzionga

Przyjaciel
  • Zawartość

    1946
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O dzionga

  • Tytuł
    Ranga: Profesor
  • Urodziny

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Inna

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Zamość
  1. Premier Tusk już w momencie kiedy wchodził na wczorajsze zebranie wyglądał jak człowiek, na którego barkach spoczywa wielki ciężar. Marszałek Komorowski podobnie. Dziś miałam okazję zobaczyć to na własne oczy. Trzeba przyznać, że robi to przerażające wrażenie...
  2. Tak, to uświadamia jak bardzo życie ludzkie jest kruche. Mam podobne odczucia odnośnie generała Franciszka Gągora. Jeszcze przedwczoraj był na mojej uczelni. Niedawno miałam okazję być na Forum, na którym generał brał udział w dyskusji o obecności Wojska Polskiego w Afganistanie.
  3. Tak, FSO, ale wyobraź sobie co by się działo teraz w kraju, gdyby w tym samolocie był jeszcze premier i marszałek Sejmu. Zapanowałby totalny chaos, bo stracilibyśmy praktycznie wszystkich.
  4. Częściowo chyba jest to zrobione. W jednym samolocie nie może być prezydenta, premiera i marszałka Sejmu.
  5. Lecąc do Katynia, akurat do Katynia... Znów straciliśmy znaczną część elity. Nie tylko gen. Franciszek Gągor zginął, ale także dowódcy wszystkich rodzajów wojsk, od wojsk lądowych po wojska specjalne. W armii na pewno wiele teraz się zmieni.
  6. Jeśli ktoś byłby zainteresowany to dysponuję filmem dokumentalnym "Warszawska Niobe". Pozdrawiam
  7. Ma czar ta płyta, bezsprzecznie ma czar... Czwarta płyta powiadasz... Wiadomo coś więcej o tematyce czy to wyjdzie w praniu? :>
  8. Ale był Piłsudski, więc dlaczego mamy 11 listopada mówić o kimś kogo nie było? Piłsudski działał, organizował czyn zbrojny. To się liczy. Sugerujesz, że powinniśmy czekać z założonymi rękami aż skończy się wojna i może ktoś nam wydzieli kawałek ziemi, na którym będziemy mogli utworzyć własne państwo?
  9. Naturalnie. Najlepiej było nic nie robić i czekać aż niepodległość spadnie z nieba. Gdyby nie działalność Józefa Piłsudskiego w 1914 r. Polski nie reprezentowałby w wojnie nikt, żadna siła zbrojna. Co takiego robił Dmowski, żeby zorganizować jakieś wojsko, bojówki? Bo z tego co wiem to wolał układać się z Rosją i liczyć na łaskę lub niełaskę z jej strony. Tak, nie zapomnij dorzucić, że jeszcze z japońskim. Jaka była współpraca z wywiadem austro- węgierskim przed 1914 r.? Proszę mi to szczegółowo opisać, bo może coś pominęłam. Byłabym wdzięczna za to samo w kwestii 'bezdyskusyjnej' współpracy z wywiadem niemieckim. Relacja rosyjskiego agenta. Myślisz, że kłamał? Po co? Skąd takie informacje, można poznać źródło? Jakby się dogadał to też by było źle, bo zrobilibyście z niego zdrajcę. Poza tym, jak widzisz to 'dogadanie się'? A wiesz chociaż dlaczego?
  10. Ciekawe na jak długo? Długo byśmy Hitlerowi nie byli potrzebni. Gdybyśmy byli dla niego tacy ważni to starałby się przeciągnąć Becka na swoją stronę, a nie od razu zaczynał wojnę. Naprawdę sądzisz, że to byłby taki problem dla Hitlera? Zresztą, gdybyśmy zawarli sojusz z Hitlerem ten już by się postarał o to, żeby główne stanowiska w państwie był obsadzone ludźmi, którzy jemu by odpowiadali. Możliwe, że sięgnąłby po nacjonalistów. Nie sądzę, żeby oni mieli jakieś większe skrupuły co do wydawania Żydów.
  11. Francja się dogadała i co z tego? Nie mordowali tam Żydów?
  12. Nie wiem czy ktoś się orientuje w temacie, ale Papa Roach wydali ostatnio nową płytę. Moim zdaniem jest gorsza od poprzednich, ale kilka kawałków jest niezłych. Polecam Hollywood Whore, Change or die, I almost told you that I love you (chociaż ten kawałek bardziej ze względu na linię melodyczną, tekst jest beznadziejny).
  13. Z tego co wiem to Marszałek ożenił się z Aleksandrą Szczerbińską po śmierci Marii, więc nie rozumiem jak mógł być bigamistą. A na łono Kościoła wrócił, chyba jeszcze w czasach legionowych, potem jeszcze raz to potwierdził. Nie rozumiem, skąd takie rewelacje?
  14. To co mieliśmy zrobić? Skoro tak postrzegasz sens sojuszu to po co się tak upierać przy sojuszu polsko- niemieckim? Nie wiesz, że mnie o to pytasz?
  15. Nie wydaje mi się, żeby Beck posiadał dar jasnowidzenia. Jeszcze w czasie kampanii wrześniowej wszyscy liczyli na pomoc aliantów. Łatwo Ci tak szafować wyrokami- ten był zły, tamten się nie domyślił, Marszałek to już zło całkowite, ale prawda jest taka, że wówczas wyglądało to trochę inaczej. Sama byłabym przekonana, że alianci po podpisaniu umów przyjdą nam z pomocą, bo chyba do tego teoretycznie winny służyć sojusze? Tym bardziej, że dosyć oczywiste było, iż szukanie "przestrzeni życiowej" nie zakończy się na Polsce. Wiedząc przy okazji jaką żądzą zemsty pałał Hitler szczególnie wobec Francji po przegranej w I wojnie światowej. No cóż, we Francji zwyciężyła koncepcja układania się, a Wielka Brytania ma ten luksus, że jest wyspą.