Tomasz N

Użytkownicy
  • Zawartość

    7418
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Ostatnia wygrana Tomasz N w Rankingu w dniu 19 Grudzień 2016

Tomasz N posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

36 Good

O Tomasz N

  • Tytuł
    Ranga: Dziekan
  • Urodziny

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    II wojna światowa - Polska

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Śląsk

Ostatnie wizyty

3510 wyświetleń profilu
  1. No cóż, po Kopanicy została tylko w języku polskim kopenikiada, (a po Kolnie Jan). Ale ja o innym mieście, bardziej na południe, czyli o Breslau. Zacząłem czytać "Moncka" Krajewskiego i tu zaraz na początku obsuwa. Topią chłopa w płynnym betonie za Wilusia. Tylko że wtedy beton konstrukcyjny był "sztamfowany" czyli taki prawie suchy, ubijany kijaszkiem aż się spoci.
  2. Żeby liczyć trzeba mieć świadomość związku przyczynowego. Ale z innej beczki. Przywołałem tu taki temat związany z legendą św. Stanisława. Skandal obyczajowy w średniowiecznej Polsce Jest taki epizod z legendy o św. Stanisławie, ukaranie niewiernych żon. Był on jedną z przyczyn zatargu z królem, który podobno ukarał żony rycerzy, które porodziły podczas (wystarczająco) długiej nieobecności mężów na wyprawie wojennej. Kara polegała na daniu im do karmienia szczeniąt, a bękartów do karmienia sukom. Może przyczyną sporu było, że (biskup i król) liczyli inaczej ?
  3. Bez względu na epokę, ludzie... Orientują się. Może są mądrzejsi od naukowców. To zagadnienie jest prostsze od fizyki kwantowej. Z tego co kojarzę, Malinowski opisywał jedno plemię, które w ogóle nie wyczuwało związku jednego z drugim, więc da się.
  4. Sądząc z grubości i kształtu okucia ten ster pełnił jeszcze funkcję tylnego odboju.
  5. Jest taki epizod z legendy o św. Stanisławie, ukaranie niewiernych żon. Był on jedną z przyczyn zatargu z królem, który podobno ukarał żony rycerzy, które porodziły podczas (wystarczająco) długiej nieobecności mężów na wyprawie wojennej. Kara polegała na daniu im do karmienia szczeniąt, a bękartów do karmienia sukom. Kara podobno była starosłowiańska (coś dla Tybcia). Ile prawdy w tej słowiańskości kary ?
  6. W kryminale "Groby niewinnych" P. Robinsona zamordowana nastolatka czyta książkę Jeffreya Archera, (co, ciekawostka, ma być oznaką jej złego gustu literackiego).
  7. "Psychologia wojny" Leo Murray'a (pseudo). Ciekawa książka, przekrojowa, powinna zainteresować. Dla mnie trochę nieszczęśliwe tłumaczenie pojęć( np. taka "ciągłość"). Ale nie wykluczam, że w języku polskim nie ma jednoznacznych odpowiedników tych anglosaskich pojęć.
  8. Nie dziwota. Żona kompozytora miała zapewne słuch absolutny.
  9. Co nie jest niemożliwe. Wdowa chcąc być wdową, a nie żoną zaginionego, mogla wyczyniać dowolne hopsztosy. W Pszczynie jest sprawa zbiorowego mordu powstańców i harcerzy pod Trzema Dębami w 1939 r. Trafił się tam też jeden żołnierz, Akurat wdowie pasowało tam go uśmiercić w sądzie.
  10. Z praktyki. Per analogiam. Robię czasem obliczenia pod certyfikaty zbiorników firmom, stąd wiem, że za nie się płaci. A tu może taki przykład jak to działa. Z konferencji sprzed roku nt smogu. O kominach. Nowoczesne systemy odprowadzania spalin z instalacji spalania ... Osobiście polecam nomogramy doboru średnic kominów. Jaka jest tam temperatura spalin dla węgla ? A jak nie wiadomo o co chodzi, to wszystko jest na rysunku tłumaczącym zasadę działania komina. Ciąg niby naturalny, ale wentylator jakoś się znalazł.
  11. Jako stary absolwent "kierunku interdyscyplinarnego", hobbystycznie polecam, życiowo odradzam. W kraju izb, rad i zrzeszeń zawodowych jest się nikim.
  12. Z tego co wiem, utrzymują się z opłat producentów.
  13. Wątpię, to zależy od paliwa. Do badań producent weźmie takie, które da mu dobre wyniki (i dopuszczenie), a potem będzie rzeczywistość (skrzeczeć). Jak widać z artykułu autor najbardziej obawia się jego zasiarczenia, co nie dziwi. Polski węgiel zawsze jest zasiarczony, a zasiarczone spaliny skraplają się w wyższych temperaturach (tak 150 stopni). Stąd te piece paląc polskim węglem będą wytwarzać kwas w płynie, przeżerający kotły.
  14. Koniec z nabijaniem się z Ala Gore. Prorok ? Mieszkańcy Krakowa oddychają najbrudniejszym powietrzem w Polsce. Ale Kraków jako jedyne miasto w Polsce ma unikalne warunki, żeby płucom pomóc – to dwie kopalnie soli, w Wieliczce i Bochni. Wystarczy kilka godzin spaceru podziemnymi korytarzami, żeby poczuć się lepiej. Wieliczka leczy ze smogu. Wystarczy kilka godzin w kopalni soli, żeby ...
  15. Słuchałem wczoraj ministra Szyszkę o zwalczaniu smogu i wziął mnie pusty śmiech. Jako remedium widzi on: 1. Dopuszczenie do obrotu tylko węgla "czystego". Tylko jak on to chce pogodzić z programem ratowania górnictwa uskutecznianym przez kolejne rządy, z jego włącznie ? Syfiaty węgiel nie pochodzi z zagranicy jak się nam wciska, tylko z naszych kopalń, które najlepsze pokłady mają za sobą i teraz wydobywają to co się da, zasiarczone, zapopielone. I sprzedawane za cenę jak za złoto, bo rząd, by dać dziadowskim kopalniom pożyć, póki co zaniża normy, ogranicza wydobycie dobrym, by cena wzrosła. Oczywiście górnictwo nasze jest w stanie dostarczać porządny węgiel, są zakłady przetwórcze ze stosowną mocą przerobową. Ale to kosztuje i jak oni chcą namówić do tego kogoś kogo po prostu na taki nie stać ? 2. Jeszcze śmieszniejsze było kolejne odkrycie ministra czyli dopuszczenie w przyszłości do użytkowania tylko pieców o jeszcze wyższej sprawności, "wyłączające się samoczynnie jak dostaną gorsze paliwo" !!! . Jakieś jaja. Gaśnicę w środku zabudują ? Wodą będą gasić palenisko ? . Bo ja nie wiem jak inaczej wyłącza się piec. I co ? Na polu minus 20, ponieważ parametry węgla są po części losowe, trafi się akurat gorsza partia i piec się wyłączy ? A może kamerka z programem rozpoznającym "złe paliwo" ? Czyste jaja i demagogia. Na dodatek jak tu wcześniej pisałem, jeszcze większa sprawność da jeszcze większy smog. Bo dopuszczone mają być tylko kotły 5 klasy. Tu jak kogoś interesuje trochę więcej na ich temat (o głupotach typu gaśnicy w piecu tam nie piszą): Kotły węglowe na 5. Klasa w teorii i praktyce - InstalReporter Jak widać kotły te mają mieć 3 razy mniejszą emisję pyłów od 3 klasy i sprawność na poziomie 88 %. Obie sprawy muszą występować łącznie, czyli nie może być pieców niskoemisyjnych o niższej sprawności. Ale coś za coś. Oznacza to, że temperatura spalin wychodzących z pieca będzie się wahać między 110 a 70 st. C. Logiczne. Jak wyciskamy z nich więcej, muszą być zimniejsze. Ale te 110 st, to tylko przy mocy nominalnej, czyli przy minus 20 na polu. Przez większość zimy te piece będą "chodzić" na 30 - 60 % mocy nominalnej, czyli będą generować zimne spaliny o temperaturze 70 - 90 st. I to wychodzące z pieca, na zewnątrz (po wyjściu z komina) będą one jeszcze chłodniejsze. W dawnych piecach, by się w nich paliło, w kominie musiał być tzw. ciąg. Żeby był ciąg, spaliny wychodzące z pieca w kominie musiały być lżejsze od powietrza zewnętrznego, choć są "nominalnie" cięższe z racji chociażby wzbogacenia w cięższy od powietrza dwutlenek węgla i parę wodną. Żeby były lżejsze, muszą być gorące, jak powietrze w balonie Mongolfiera. Najlepiej żeby miały co najmniej 150 stopni, wtedy nawet schłodzone w kominie nie skraplają się, idą ładnie w górę, a na zewnątrz wyglądają jak na dziecięcym obrazku, czyli po opuszczeniu komina kontynuują swój ruch ku górze. Idą dalej ku górze, nie ścielą się po ziemi, bo mimo że stygną w zimnym otoczeniu, ich temperatura jeszcze jakiś czas jest na tyle wysoka, by były lżejsze i "szły" w górę. Bo komin to urządzenie "grawitacyjne", w którym gorące spaliny jako lżejsze od powietrza zewnętrznego same idą do góry (i kontynuują swój ruch w górę po wyjściu z niego). Jak pisałem wcześniej według mnie obecny smog jest gorszy niż dawniej i zawdzięczamy go właśnie nowoczesnym wysokosprawnym piecom z nadmuchem wentylatorowym. Te piece nie potrzebują komina, bo komin im niepotrzebny, nie działa. Za zimne spaliny. One potrzebują rury którą wyrzucą zimną, gęstą "zupę" spalin na zewnątrz. I nie ważne, czy zrobią to w górę czy na bok. Jeśli w górę, to ona i tak, jako cięższa, spłynie po dachu na grunt. Jeżeli jest wiatr, to on to uniesie i wymiesza z wyższymi warstwami powietrza. Przy bezwietrznej pogodzie i inwersji mamy co mamy. A minister Szyszka proponuje, żeby ta "zupa" była jeszcze gęstsza w przyszłości. Dodatkowo te wentylatory wydmuchują pył z popiołu na zewnątrz. Żeby nie być gołosłownym, przedwojenne tablice ciągu kominowego w warunkach wyżu (tak 780 mm sł. rtęci). Widać, że jeżeli spaliny po wydostaniu się z komina stracą jeszcze z 10 - 20 stopni, będą się ścielić przy gruncie w każdych warunkach pogodowych.