gregski

Użytkownicy
  • Zawartość

    6374
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Ostatnia wygrana gregski w Rankingu w dniu 6 Marzec

gregski posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

44 Good

O gregski

  • Tytuł
    Ranga: Prodziekan
  • Urodziny 03/09/65

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Inna

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Prosto z morza
  • Zainteresowania
    szerokie

Ostatnie wizyty

2054 wyświetleń profilu
  1. No niekoniecznie normański. Były jeszcze i inne rejony skąd można by czerpać wzorce.
  2. Jestem świeżo po lekturze książki "Połabie 983" Roberta Barkowskiego. Rzuciła mi się w oczy jedna sprawa. Wieleci czy Obodryci nie wykształcili silnej centralnej władzy i handryczyli się pomiędzy sobą. Mieszko zaś pojawił się na kartach historii jako władca samodzielny, nieograniczony decyzjami wieców. Zastanawiam się kiedy i jak władcy Polan wywalczyli sobie tak silną pozycje w społeczeństwie. Czyżby też import?
  3. No nie wiem czy niestety. Moim zdaniem "stety". Sił jak się okazało nie mieli nawet na zajęcie Port Moresby. Po bitwie na Morzu Koralowym będącym w sumie japońskim pyrrusowym zwycięstwem. Desant trzeba było odwołać. Walki na szlaku Kokoda się przeciągały. Od pewnego momentu wszelkie japońskie uzupełnienia poszły na Guadalcanal i szturm Port Moresby trzeba było odwołać. Wyszło na to że Japończycy nie byli w stanie prowadzić w tym rejonie dwóch w sumie ograniczonych kampanii równocześnie. W tej sytuacji pomysły na inwazję Australii to była mrzonka. Trzeba też pamiętać, że cały czas Chiny połykały olbrzymie ilości japońskiego wojska i sprzętu.
  4. Też o tym czytałem, że Hitlera jako socjalistę odstręczał konserwatyzm i katolicyzm Franco. Z resztą i później panowie za sobą nie przepadli. A Anglicy? Cóż się dziwić, że nie chcieli mieć pod bokiem zsowietyzowanego państwa?
  5. Komunizm hamujący instynkty stadne. Ciekawe. Ja mam prosię do Administratora. Może wydzieliłby ostatnie parę postów bo coś mi się wydaje, że do tematu nie pasują a są na tyle zabawne, że szkoda wyrzucać...
  6. No...glebokie...jestem pod wrazeniem...
  7. Pełna izolacja była niemożliwa ale na pewno byli w stanie utrudnić komunikację ze Stanami. Po zajęciu Nowej Gwinei oraz wspomnianych przez Albinosa wysp drogi zaopatrzenia Australii znacząco by się wydłużyły. Z tego co wiem to jednak Japończycy rozważali możliwość desantu na tym kontynencie. Oczywiście nigdy nie myśleli o zajęciu całego lądu ale kilku kluczowych punktów na wybrzeżu.
  8. Patrz, a ja naiwny myślałem, że odwrotnie. Socjalizm nacjonalizuje (czyli kradnie) to co wypracował kapitalizm. Jedzie na tym parę lat a gdy już nie bardzo jest co kraść (czyli nacjonalizować) zaczyna się zapaść gospodarcza i ogólna degrengolada. Właśnie Wenezuela to przerabia.
  9. To chyba w 2013 ( o ile pamietam) ganiali mnie dwa razy (pisze "mnie" bo bardzo wzialem to do siebie). Na szczescie mielismy na pokladzie czterech chlopakow z mocnymi argumentami w garsciach. Nie ma sie co czarowac, jesli problemu nie zalatwi sie na ladzie to zjawisko to bedzie przygasac i rozpalac sie ponownie. A wlasnie tej upadlej Somali nikt nie chce i nie potrafi podniesc.
  10. ...a potem by zbankrutował... Jak to socjalizm.
  11. No patrz ileż to dobrego zrobił stary wujek Adolf. Bez niego nie dałoby się żyć. A on taki niedoceniany....
  12. Czyli fakt, że monarchia w Szwecji trwa od wieków i ma sie dobrze nie ma wielkiego znaczenia wobec jednoizbowości ichniego Parlamentu? Jakby był dwu izbowy to była by prawie Monarchia Konstytucyjna. Zaś przy Parlamencie trój-izbowym była by to Nadmonarchia Nadkonstytucyjna?
  13. No a ty byś nie chciał Ameryki odkryć? Jeśli te hipotezy nie stoją w sprzeczności z faktami które znamy i wytrzymują próbę logicznej krytyki to czemu nie? Z tym, że nadal pozostają hipotezami.
  14. No ja bym to rozróżnił. Lechia to Lechia a dywagowanie na temat początków naszego państwa to co innego. Historia tego okresu ma tyle dziur, że wygląda to jak puzzel z brakującymi elementami. Nie dziwię się, że ludzie bawią się w domalowywanie tych brakujących kawałków. Sam sobie fantazjowałem czy czasem do nas nie dotarły rozbitki z Wielkiej Morawy. (Tyle, że nigdy nie upierałem się, że to musi być prawda).
  15. Podoba mi się Twoja teza. Szkoda, że to nie ten temat i nie można dalej pociągnąć tej dyskusji.