gregski

Użytkownicy
  • Zawartość

    6451
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Ostatnia wygrana gregski w Rankingu w dniu 6 Marzec

gregski posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

44 Good

O gregski

  • Tytuł
    Ranga: Prodziekan
  • Urodziny 03/09/65

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Inna

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Prosto z morza
  • Zainteresowania
    szerokie

Ostatnie wizyty

2252 wyświetleń profilu
  1. Wiem też że droga afrykańska była drogą mocno businessową. Piloci przemycali skórki egzotycznych zwierząt, kość słoniową a nawet surowe diamenty. Co do transportu samolotów na krótkie dystanse to mam pytanie. Wielokrotnie we wspomnieniach pilotów czytałem jak to w przerwach pomiędzy turami bojowymi byli wykorzystywani do dostarczania samolotów do jednostek czasem z fabryk a zwykle z warsztatów naprawczych. Były to właśnie loty na krótkich dystansach. Wie ktoś w ramach jakiej jednostki to robili? Czy na ten czas byli przesuwani do Transport Command?
  2. Ja to kiepski jestem w tropieniu półksiężyców. Są lepsi: https://wiadomosci.wp.pl/miriam-shaded-atakuje-producenta-wody-bo-znalazla-symbol-islamu-firma-odpowiada-chodzi-o-biwakowanie-6143888538921089a
  3. Do rozpoczęcia tego tematu zainspirowali mnie koledzy piszący w temacie o niemieckich generałach. Nieco chaotyczna dyskusja przypomniała mi o nieco zapomnianym epizodzie drugiej wojny światowej a mianowicie o pracy Transport Command. Rzecz warta przypomnienia gdyż i Polacy maja w tej materii swój udział. Dodatkowo dyskusja przypomniała mi książkę którą czytałem w czasach gdy byłem piękny i młody. "Dla Zwycięstwa" Janusza Meissnera. W sposób zbeletryzowany opisywał on losy pilotów dostarczających samoloty z Tokardii do Egiptu. Około 6000 kilometrów nad dżunglą i pustynią. Własnie na tym szlaku działał polski oddział (Polish Detachment Unit) którego dowódcą przez pewien okres był Ludomił Rayski. Warto też dodać, że w ramach Air Transport Auxiliary latały trzy Polki!
  4. Najmocniej przepraszam obu panów! Czas chyba jechać na wakacje i chwile odpocząć od codzienności bo przestaję ogarniać całość.
  5. Ten topic to jakaś masakra. Offtopy od Sasa do Lasa.
  6. Dokładnie! Czyli Twoje wcześniejsze twierdzenie: Nie ma sensu. Cieszę się, że sam do tego doszedłeś.
  7. Ok, a jak zaopatrzenie docierało do Egiptu? Bo jeśli przez Morze Śródziemne to po co tworzono niebezpieczna i kosztowną "Central African Air Route".
  8. A to bardzo proszę przeczytaj coś o tej trasie i zorientuj się w którym jej punkcie znajduje się Malta. (Nawiasem historia tej Air Route jest sama w sobie niezwykle pasjonująca)
  9. A sprawdzał może wielce szanowny jakober jaki procent zaopatrzenia 8 Armii szedł przez Morze Śródziemne?
  10. Jeśli tak to również oznacza, że w 1980/81 SB mogło go kontrolować. Jasne, bo Kiszczak to był taka ciapa, że nie miał swoich ludzi na różnych poziomach firmy i musiał polegać na tym co mu sekretarka przyniosła na biurko. Nie rób idioty z faceta który tyle lat kręcił tym interesem. I w celu obalenia socjalizmu wprowadzają stan wojenny. A do tego chłop zdołał przekonać kilka osób by (Gwiazdowie, Walentynowicz, Wyszkowski) by oskarżały Wałęsę o współpracę z SB jeszcze zanim przyszło mu do głowy sięgnąć po "kwity". Musi przygotowywali grunt pod jego "mocne wejście".
  11. Przepraszam ale co pierwszo, drugo czy trzeciorzędność teatru działań wojennych ma się do talentów i umiejętności danego generała? W pierwszej wojnie światowej taki Paul von Lettow-Vorbeck dowodził na chyba pięciorzednym teatrze działań a dał się poznać jako fantastyczny dowódca. Argument, że jakiś generał nie zasługuje na miano świetnego bo walczył nie na tym froncie co trzeba wydaje mi się śmieszny.
  12. Kiedyś miałem stół warsztatowy w garażu... ... teraz jest to punkt karmienia kotów...
  13. ... i płacili za tą niską jakość?
  14. Kszyrztoffie może problem z wyborem polega na tym, że Niemcy mieli przynajmniej kilku świetnych dowódców?
  15. Wałęsa byłby do obrony gdyby potrafił zmierzyć się ze swoja przeszłością, przyznać co zrobił, przeprosić, wytłumaczyć. On zaś mataczył zaprzeczał, zacierał ślady, niszczył dokumenty. Dlatego jedyna linia obrony jaka Tobie kszyrztoffie pozostała jest ta o "dyskusyjnej szkodliwości" działalności Wałęsy. Czyli, że był marnym donosicielem.