gregski

Użytkownicy
  • Zawartość

    6187
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Ostatnia wygrana gregski w Rankingu w dniu 16 Styczeń

gregski posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

42 Good

O gregski

  • Tytuł
    Ranga: Prodziekan
  • Urodziny 03/09/65

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Inna

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Prosto z morza
  • Zainteresowania
    szerokie

Ostatnie wizyty

1557 wyświetleń profilu
  1. Drogi Euklidesie, czy ty w ogóle czytałeś poprzednie posty?
  2. Furiuszu, ważne, ze wszyscy się cieszą.
  3. Serdeczne dzięki panowie. Coś sobie z tego wybiorę. Co prawda wyjazd diabli wzięli. Z powodów rodzinnych musiałem zmienić rozkład pływania i w maju będę tuptał po pokładzie jakiegoś statku. Szkoda. Może kiedyś...?
  4. Drogi Bruno. Chciałem zauważyć, że to Ty pierwszy użyłeś określenia "odkłamywać". Ja tylko pociągnąłem to dalej. Druga sprawa to skąd wiesz, z jakich stron korzystam? Do tej pory podałem kilka faktów i raczej spodziewałem się dyskusji o nich a nie o tym czy Ci się podoba co czytam czy nie. Ja bym się na przykład pozastanawiał czy spalenie pięciu kościołów, szkoły i domu zakonnego w niedużym w końcu mieście to duża robota czy nie? Ile czasu mogło to zająć? Czy czasem nie wystarczająco by zareagowały siły porządkowe? Jeśli tak to dlaczego nie zareagowały? Czy może miały rozkazy by przymykać oko na takie zajścia? Jeśli tak to czy czasem nie chodziło o sprowokowanie drugiej strony do działań siłowych by go potem krwawo spacyfikować? Tak sobie rozmyślam... Gdy palono kościoły w Kadyksie to chyba jeszcze nikt nie typował Franco na przywódcę Puczu/Powstania (do wyboru). Mało tego Kościół wcale nie nie był do Franco nastawiony entuzjastycznie bo ten miał na sumieniu baskijskich księży. Republikanie zaczęli "wyciągać krwawe konsekwencje" zanim jeszcze na horyzoncie pojawiła się groźba wojny. Reforma rolna reformą ale jaki rząd dopuszcza by w ramach reformy dochodziło do napadów i samosądów na taką skalę? Im bardzie się zastanawiam tym bardziej podoba mi się możliwość, że chodziło im o sprowokowanie strony przeciwnej by sięgnęła po broń by ją utopić we krwi i potem mieć wolną rękę. Tyle, że nie przewidzieli, że do sprawy wmieszają się Duce i Fuhrer. Jednocześnie uroczyście oświadczam, że nie wyczytałem tego w żadnej z owych "żałośnie jednostronnych stron" z których korzystałem. To moja autorska hipoteza.
  5. A oni tam dalej siedzą na tej mównicy? Tyle czasu? A można to rozwiązać w tak prosty sposób...
  6. Cóż odkłamywać trzeba bo historia tej wojny właśnie pisana jest "z jednego punktu widzenia". Staram się nadać tym tragicznym wydarzeniom jakichś proporcji. Czas od 17 lutego do 17 lipca nie był czasem spokojnego rządzenia krajem. Po wyborach wydarzenia przyspieszyły i nastąpiła eskalacja przemocy. Kościoły płonęły. Komitety robotnicze przejmowały fabryki. Ginęli ludzie. Wróg klasowy był na celowniku. Zaczęły się "odwety" i "zemsty" ( cudzysłów jest tu po to, że chyba nikt nie wie kiedy to była zemsta a kiedy zemsta za zemstę czy zemsta za pomszczenie zemsty). Służby porządkowe nie potrafiły bądź nie chciały opanować sytuacji. Nie było żadnej szansy by zwaśnione strony spróbowały dojść do porozumienia. Doszło do puczu przeciwko legalnie wybranemu rządowi. Jednak rząd ten doprowadził do sytuacji w której do konfliktu dojść musiało. Moja teza jest taka, że obie strony są "umoczone". Gdyby przyszło mi żyć w tamtych czasach to nie zaciągnąłbym się na ochotnika do żadnej z walczących stron. To jest mój "jeden punkt widzenia". NATOMIAST Patrząc z perspektywy czasu. Wiedząc co się wydarzyło później. Śmiem twierdzić, że lepiej dla Hiszpanii, że tą wojnę wygrał Franco. Ale tą tezę stawiam bazując na mojej obecnej wiedzy jak się później potoczyła historia Europy i jakie było prawdziwe oblicze komunizmu.
  7. No przypadki mordowania kleru i palenia kościołów wystąpiły długo przed akcją generała Franco. Do tego momentu poszła z dymem ponad setka kościołów i śmierć poniosło kilkudziesięciu (niektórzy twierdzą że kilkuset) księży. W samym tylko Kadyksie 8 marca spalono 5 kościołów, szkołę katolicką i dom zakonny. Jakby nie patrzeć pucz był nielegalny. Pytanie, czy czasem zachowanie "republikanów" go nie wywołało? czy nie został sprowokowany ? A przynajmniej czy "republikanie" nie dostarczyli argumentów do jego wywołania? Przy tej skali zjawiska trudno mi wierzyć w spontaniczność. Tym bardzie, że wcześniej padały deklaracje, że krew będzie się lała. Pewnie, że trwa po zakończeniu wojny. Wygrali to "dorzynali watahę". Gdyby wygrali "republikanie" jestem pewien, że sytuacja byłaby taka sama (tyle, że role by się odwróciły). Chciałem zauważyć, że pani, a właściwie towarzyszka Margarita Nelken była dosyć prominentną figurą i jakoś terror nie był dla niej wizerunkowym problemem.
  8. Problem z liczeniem ofiar polega na tym, że historycy próbują porachować udokumentowane egzekucje. Wydaje mi się, ze to zaniża liczbę ofiar. Założę się, że sporo ludzi poszło do piachu z powody samowoli wszelkiego rodzaju "komendantów" i dowódców z obu stron barykady. Natomiast nie lekceważyłbym czynnika braku czasu i przestrzeni u "Republikanów" (dałem "republikanów" w cudzysłów bo to byli tacy republikanie jak ja jestem komunista). Doradcy sowieccy umocowani na różnych szczeblach władzy i sił zbrojnych gwarantowali osiągnięcie imponującego wyniku. Z reszta nie tylko oni mieli ambitne plany. Już 9 lutego 1936 roku gazeta "El Socialista" pisała: "Jesteśmy zdecydowani zrobić w Hiszpanii to co było zrobione w Rosji. Plan hiszpańskiego socjalizmu i rosyjskiego komunizmu jest taki sam". Oczywiście można argumentować, że hiszpańscy socjaliści nie mieli pojęcia co komuniści wyprawiali w ZSRR. Możliwe. Nie musieli jednak opierać się na zagranicznych wzorcach. Sami mieli świetne pomysły. Margarita Nelken stwierdziła: "Chcemy rewolucji, ale rosyjska rewolucja nie może służyć nam za model dlatego, że u nas musi wybuchnąć ogromnym płomieniem pożar rewolucji, który dostrzegą na całym świecie i kraj muszą zalać fale krwi która czerwienią zabarwi morze". Abstrahując od faktu, że gdyby wygrali "republikanie" to wykrwawiona Hiszpania z polecenia sowieckich szefów zostałaby pewnie w 1941 roku wplątana w wojnę przeciw Osi. Wracając do ofiar nie wierzę, że republikanie zgładzili niecałe 40 tysięcy ludzi skoro samego kleru udokumentowano na prawie 7 tysięcy. Z resztą nie wierzę w te 150 czy nawet 200 tysięcy po stronie frankistowskiej. Jeszcze w czasie II wojny kasowali ludzi których Niemcy wyłapali we Francji i podsyłali Hiszpanom do odstrzału. Wojny domowe to brudny interes i zwykle wszystkie strony są umoczone.
  9. Tak z ciekawości, orientujesz się może kto wydaje takie pozwolenia?
  10. A tak se pykam w klubie. Ale bez napinki. Oczy już nie te co kiedyś.
  11. Liczby są rzeczywiście rozstrzelone. https://pl.wikipedia.org/wiki/Czerwony_terror_w_Hiszpanii Niektórzy twierdzą nawet, że ofiar "czerwonych" było ponad 100 tysięcy. Trzeba przy tym pamiętać, że chłopakom teren się kurczył i czasu ubywało więc i rozwinąć się za bardzo nie mogli. Gdyby wygrali pewnie proporcje byłyby odwrócone.
  12. Jako dyletant w tych sprawach mogę tylko napisać, że na 100 do tarczy typu "Bolek" mam znacznie lepsze wyniki z Beryla. A i w ręku leży jakoś lepiej.
  13. Rękojeść podchodzi mi pod paradny 71/84 tylko ta głownia jakaś dziwna mi się wydaje. Nie była czasem piłowana?
  14. No jest nas paru... Ja dzisiaj zacząłem "Sowietów" Zychowicza. Początek mocny.
  15. Straszyli gonokokami, dziurą ozonową, ptasią grypą. Teraz straszą smogiem. Wielkie mecyje...