Panna Karolina

Użytkownicy
  • Zawartość

    288
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O Panna Karolina

  • Tytuł
    Ranga: Starszy wykładowca
  • Urodziny

Kontakt

  • AIM
    10076424

Informacje o profilu

  • Zainteresowania
    historia
  1. Panna Karolina, po miesiącu, poznała oficjalne wyniki – i wie, że na 100% jest w III etapie
  2. Zapomniałam o tym temacie… Jest, jest… jakbym posiadała całą tą wiedzę zawartą na tej płycie byłabym spokojniejsza 11 stycznia. Zostało 10 dni a ja mam przeczucie, że nic nie umiem. Nie potrafię gdzieś wszystkiego ogarnąć ale jak się wezmę jeszcze do pracy to mam nadzieję, że nie będzie kompletnej porażki tylko taka mniejsza :mrgreen:
  3. Uważam, że w tej ankiecie powinno być kilka opcji do wyboru… Zaznaczyłam „Newsweeka”, bo to właśnie tą gazetę ostatnio czytam najczęściej. Przez jakiś czas kupowałam ją wraz z płytami „The best of Szkło Kontaktowe” i taki nawyk mi pozostał. Przedtem kupowałam „Politykę”. Sporadycznie kupuję (lub jest mi kupowany) „Focus.”
  4. Z takim myśleniem się w żadnym wypadku nie zgodzę. Nasz Amin wymienił kilka różnic a ja mam jeszcze jedną taką uwagę. Piłsudski nie pełnił przecież po 1926 roku żadnej znaczącej roli – rządził przez oddanych mu ludzi. Gdyby był premierem, ogłosił się „wodzem” to wtedy mielibyśmy totalitaryzm. Bardzo mi się spodobało podsumowanie Tofika – „ograniczony” totalitaryzm = autorytaryzm.
  5. Aktualnie słucham: Korn "Freak on a leash" Tofik w którymś temacie pisał, że Albinos zaraził go sympatią do Korna - muszę przyznać, że mnie też
  6. Kotek był wspaniały. Wielokrotnie oglądałam ten filmie wraz z moim braciszkiem, który (na moje nieszczęście) czasami budzi mnie w podobny sposób – tylko kija baseballowego nie ma. http://www.tvn24.pl/1576,8,szklo_kontaktowe.html Kolejny link do fragmentu „Szkła…” Mimo iż nie lubię „Włatców Móch” to bardzo mi się scenka podoba
  7. A ja spędziłam (spędzam właściwie) sylwestra w domu. Miało być forum, gadu-gadu i „Sylwester z Szkłem Kontaktowym”, ale wyszło trochę inaczej…Niespodziewany gość. Wypiłam kieliszek szampana i opiłam się… kawą
  8. Początek roku 2007 był kiepski. A najgorszy chyba okazał się luty. W genialny sposób „popsułam” swój kuratoryjny konkurs z historii – zabrakło mi 5 punktów. Głupie 5 punktów a długo nie potrafiłam dojść do siebie :roll: W tym roku, a konkretnie w marcu, zarejestrowałam się na naszym forum. Myślę, że to wtedy był lek na lutową porażkę. Wydaje mi się, że przez ten rok bardzo się zmieniłam (mama powiedziałaby, że na gorsze). Częściej mówię, co myślę i dłużej walczę o swoje. Wreszcie mam jakieś plany na przyszłość (może się zmienią, ale je mam) Mam nadzieję, że w roku 2008 uda mi się spełnić swoje marzenia związane z konkursami historycznymi (chciałabym wierzyć, że za miesiąc i kilka dni nie będę musiała mówić, że strasznie naiwna jestem). Muszę dobrze napisać egzamin gimnazjalny (chyba, że części humanistycznej pisać nie będę musiała). I… chciałabym wywalczyć dla siebie tolerancję religijną (zaakceptowanie mojego ateizmu i mojego światopoglądu ogólnie) No to napisałam, co nie co. A ja już nawet nie staram się dbać o porządek… jest to raczej niewykonalne
  9. Większość moich lęków zniknęło lub są, ale już nie jest to paniczny strach. -Pająki. Nadal niezbyt lubię spotkania z nimi, ale już nie krzyczę na cały dom. Nie mam serca by tak zabić zwierzaka, więc ktoś musi go wziąć z dala od mnie. - Pobieranie krwi. Szczepienia. Dawniej kopałam panie pielęgniarki, nie mogła powstrzymać tego nawet trzymająca mnie mama - Pszczoły, osy. Omijałam z daleka wszystkie miejsca gdzie widać było te latające owady. Teraz boję się głównie rzeczy, których nie mogę przewidzieć. -Boję się, że zachoruję na jakąś śmiertelną chorobę. Jeszcze bardziej jednak boję się, że umrę nagle i nie przekażę tego, co chciałabym. -Bejdak napisał, że boi się porażek. Mam podobnie. Okropnie się boję, że znów nie wyjdzie mi coś, na czym strasznie mi zależy. -Boję się o mich bliskich. Szczególnie, że stanie się coś mojemu braciszkowi w czasie, gdy jest pod moją opieką. Mam podobnie tylko, że ja się boję, że ktoś nie wiadomo, po co wejdzie do mojego pokoju w nocy, gdy będę czytała przy świetle komórki/latarki Dlatego staram się wyeliminować problemowe sytuacje o ile się da. Np. na matematyce zawsze jestem kilka działań do przodu by nie doszło do tego, że zostanę zaproszona do tablicy nie mając pojęcie o przykładzie…
  10. Ruszyły i powoli się rozpędzają. Wolny czas przy komputerze spędzam, ostatnio najczęściej, analizując, nadesłaną do szkoły, „Losistowską” płytę. Według mnie jest tam wiele rzeczy, które mogą okazać się przydatne.
  11. Nie cierpię tego serialu, natomiast mój brat go uwielbia. Już pierwsze dźwięki czołówki doprowadzają mnie do szału. Oglądałam fragmenty jakiś odcinków i nie mogę się przekonać – raz jednak zostałam rozśmieszona. „Włatcy móch” są serialem animowanym dla dorosłych. I uważam, że dzieci nie powinny go oglądać. Dlaczego? Bo tym mniej dojrzałym całkowicie pomiesza się w głowie.
  12. Z ciekawością otworzyłam linki podane przez Esterę. Niestety te fragmenty znam na pamięć. Dostałam też bardzo ładny prezent mikołajkowy od koleżanki. Od razu wiedziałam, że podarunek będzie nieprzeciętny – sama w końcu wybierałam.
  13. Klub szczęśliwców Gratulacje Estero. Rzeczywiście pana Sianeckiego nachwaliłaś a potem zapodał nam śmiechoterapię. I w ogóle nie wiem jak mogłaś podejrzewać, że nikt na forum nie wspomniał o tak ważnym wydarzeniu, jakim był Twój telefon
  14. Piterzx: pisałeś dziś I etap? A może jakiś inny forumowicz – gimnazjalista brał w konkursie udział i chciałby się podzielić swoimi wrażeniami? Do konkursu się zgłosiłam, napisałam. Wyniki już znam. Żeby przejść do kolejnego etapu, w przypadku grupy piszącej w mojej szkole, wystarczyło nie być najgorszym. Zdobyłam tylko 83/96 ale jak się okazało był to najlepszy wynik. Szczerze mówiąc spodziewałam się, że test będzie trudniejszy. Nauczyłam się wielu rzeczy, o które nie pytano zaś miałam pewnie błędy w pytaniach najprostszych. Mam jednak nadzieję, że ta wiedza przyda mi się w etapie rejonowym.
  15. Wszystkich nie będę zapisywać dat, ewentualnie kilka pierwszych. Po kilku tygodniach kupowania będę już pamiętać. Jak przeczytałam, że ma być 18 zeszytów to wydawała mi się to mała liczba, Następnie wyliczyłam kiedy, jeśli się zdecyduję, kupię ostatni numer i zmieniłam pogląd. Strasznie daleko do marca. „Bitwy świata” kupuje mi mama. I nie może się doczekać, kiedy się ta seria skończy. Nie z względu na cenę, lecz na sam fakt, że musi pamiętać by kupić „Rzeczpospolitą” Oczywiście mogłabym sama pójść do kiosku ale do tego czasu cały nakład mógłby zostać wykupiony… W sobotę ciężko mnie wygonić z domu gdziekolwiek, szczególnie,szeroko pojętym, rankiem Na szczęście te zeszyty będą ukazywały się w wtorki ,więc w drodze do szkoły będę mogła je sobie sama kupować.