kszyrztoff

Użytkownicy
  • Zawartość

    40
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O kszyrztoff

  • Tytuł
    Ranga: Student
  • Urodziny

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Inna

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Tak się składa że Zacharski i Kukliński byli Polakami zatem który z nich szpiegował na korzyść Polski?
  2. Nie chciałem zakładać nowego tematu ale przypomniało mi się że chyba w Wahadle Foucaulta Umberto Eco znalazłem informacje że bodaj jeszcze w XVI wieku Nowy Rok przypadał w marcu. Jakieś skromne potwierdzenia tego faktu znalazłem w sieci ale czy Komuś wiadomo o tym coś więcej?
  3. Spotkałem się z opinią że po katastrofalnym trzęsieniu ziemi w 1923 roku znaczna część cudzoziemców opuściła Japonię , ta zaś wtedy dokonała "zwrotu w prawo" co skutkowało przystąpieniem do wojny.
  4. Kiedyś wielokrotnie słyszałem jakim to wielkim wynalazcą był Thomas Edison można było odnieść wrażenie że gdzie się nie spojrzało zawsze gdzieś w zasięgu wzroku był jego wynalazek. Potem usłyszałem o Tesli a potem jeszcze usłyszałem że o ile Edison był wielkim wynalazcą o tyle Tesla był wynalazcą...niedocenionym. Wiec jak to jest z tymi Panami czy można ich osiągnięcia porównywać czy któregoś można bardziej cenić?
  5. Szpiedzy PRL....Zacharski , Kukliński , Pawłowski a ilu jeszcze takich których nie znam więc nie wymienię. Którego i za co należy pamiętać? Który najbardziej Nam imponuje?
  6. Po olimpiadzie w Berlinie Hitler zapragnął nowego stadionu. Nie jest wiadomo czy to był jego pomysł czy też został mu on podsunięty. Zaprezentowano mu makietę nowego stadionu jednak ktoś zauważył że bodaj bieżnia stadionu nie spełnia "olimpijskich norm". Podobno Hitler tylko w odpowiedzi pokiwał głową dopiero po chwili dodając że niedługo to oni a nie komitet olimpijski będą ustalać normy
  7. Dziś nie pamiętam w której to książce Przemysława Słowińskiego spotkałem się z informacja że Goering i Himmler nakłonili Hitlera do rozprawy z Ernstem Roehmem i jego organizacją. Wcześniej w tym celu Heydrich sfabrykował dowody na to że celem Roehma jest zamach stanu on sam zaś na ten cel otrzymał pieniądze od Francuzów. Hitler uwierzył w "dowody" a przy okazji usunął kilku swoich politycznych rywali. W pewnym sensie można tez powiedzieć że Herydrich był od "zadań specjalnych" bo jak mnie pamięć nie myli on później stał za prowokacja gliwicką.
  8. Zapomniałeś że projekty pochodzą z czasów Republiki Weimarskiej. Raczej chyba trzeba zapytać po co im wtedy był taki zasięg takich okrętów? Bo podświadomie upraszczam że Trzecia Rzesza była agresywna no ale Republika Weimarska?
  9. Wydaje mi się że nie można porównywać ich z okrętami podwodnymi i mam tu na myśli nie tyle " ilość zatopień" ile tych okrętów zastosowanie. Okręty podwodne to raczej "broń ofensywna" a "pancerniki kieszonkowe" wydaje się że w innym celu je planowano natomiast dojście Hitlera do władzy zmieniło ich zastosowanie. Zresztą 2 okręty typu Bismarck + 2 okręty typu Gneisenau do tego Prinz Eugen i trzy a właściwie w 1941 dwa kieszonkowe to raptem 7 okrętów. Nawet gdyby je zgromadzić w jeden zespół to ile takich zespołów mogli wystawić Brytyjczycy? I jak długo ten niemiecki w starciu był przetrwał? Szczęście wiec że nie jestem na miejscu Hitlera bo nie wiem co mógł lepszego jednak zrobić. Chyba raczej okręt podwodny. Zaraz ale przecież opancerzenie miały słabe a to już jest nie tylko wiadomość z oglądanego filmu. Druga zaś sprawa gdyby je zastosowano do działań na wodach przybrzeżnych?
  10. Ten film miał tytuł: "Zatopiony okręt Hitlera" nie pamiętam czy użyłem dokładnie padających tam słów czy je zmieniłem pozostawiając ten sam sens. Jeśli jednak Masz racje to albo to "fachowcy" kręcili albo "fachowiec" na polski tłumaczył.
  11. Przed chwilą sprawdzałem w necie m.in w Wikipedii i wychodzi na to że gregski miał jednak trochę więcej racji i te okręty nie były tak szybkie jak początkowo sadziłem. Ale pisząc: miałem na myśli że siłą ognia mogły pokonać chyba zdecydowaną większość tych przeciwników którzy mogli ich dogonić.
  12. Przed chwilą oglądałem film dokumentalny dotyczący pancernika kieszonkowego Admiral Graf Spee. Celem konstruktorów było uczynienie go "szybszym od okrętów lepiej uzbrojonych oraz lepiej uzbrojonym od okrętów szybszych" to właśnie miałem na myśli pisząc: Zasięg jego dział wynosił 22 km (podane w filmie) czyli był większy od okrętów które brały udział w bitwie z nim w grudniu 1939 czego nie wykorzystał nim dowodzący. Dla mnie są to argumenty "za" takimi okrętami. Czy "pancerniki kieszonkowe" wypierały więcej niż założone limity? Przyznaje że się rozpędziłem i nie sprawdziłem ale kwitło we mnie przekonanie że właśnie dlatego są "kieszonkowe" aby te wymogi spełniać.No i oczywiście wodowane być mogły po dojściu do władzy Hitlera (przykład jw) jednak ich budowa chyba każdorazowo rozpoczęła się wcześniej i w tym także upatrywałem zgodności z narzuceniami z Wersalu.
  13. Myślę że bez namysłu można wymienić Bismarcka czy Yamato gorzej jednak jeśli przyjdzie wymieniać coś po stronie aliantów. Pewnie dlatego że górowały ilością jakoś żaden w pamięć dłużej nie zapadł. Za wymienionymi pancernikami przemawia także to że nie można ich było tak sobie zatopić w pojedynku artyleryjskim 1x1. O ile pamiętam Bismarck górował nad okrętami aliantów pancerzem natomiast Yamato siłą ognia. Zatem nie ma w tym nic dziwnego że w zatopienie ich zaangażowano samoloty.Co do "pancerników kieszonkowych" te wodowane chyba były jeszcze przed dojściem Hitlera do władzy zaś ich konstrukcja była zgodna tym co Niemcom narzucono w Wersalu. Stanowiła ona połączenie szybkości i siły ognia moim zdaniem dość dobre połączenie.
  14. Bo Krzysztof jest amatorem-amatorem a Wy Jesteście zaawansowanymi amatorami. Tacy zwykle wiedzą więcej. Bo Janicki jaki jest to jest ale pewnie wie więcej niż ja. W swojej opinii napisałem że jest to teoria która wydaje mi się bardziej niż tylko teoretycznie prawdopodobna, jakoś jednak nikt tego nie zauważył. A czy ona jest tak głupia.....Zajrzyjmy do Wikipedii: Dobrawa (czes. Doubravka) (ur. ok. 930, zm. 977) – księżniczka czeska z dynastii Przemyślidów, księżna polska, żona Mieszka I. Córka księcia czeskiego Bolesława I Srogiego, siostra Marii, matka Bolesława I Chrobrego i Świętosławy (?) Sygrydy. Według źródeł nakłoniła swojego męża do przyjęcia chrztu w 966. Obecnie sądzi się, że zmiana wyznania przez Mieszka I była jednym z punktów porozumienia polsko-czeskiego, a rola Dobrawy w nawróceniu męża nie była aż tak istotna jak przedstawiali ją średniowieczni kronikarze. Władczyni określana jest jako "Matka Chrzestna Polaków" "Obecnie się sądzi" ... czyli kiedyś moglem mieć racje ?
  15. Mecz którego ... nie było.21 października 1973 roku, Estadio Nacional, Santiago. Drugi mecz barażu o awans do mistrzostw świata. Na trybunach 18 tysięcy widzów, Chilijczycy z przejęciem wysłuchują hymnu. Gwizdek sędziego dał znak do rozpoczęcia meczu. Piłkarze Chile którzy nie byli przez nikogo atakowani przeprowadzili akcje zakończoną celnym strzałem do pustej bramki. Chwile później sędzia zakończył mecz. Lecz w piłkarskich kronikach widnieje wpis: walkower 3:0 dla Chile. To jak to w końcu? Mecz był czy go nie było? I kto był przeciwnikiem Chile? Otóż w europejskich eliminacjach do mundialu kwalifikowali się zwycięzcy 8 grup ale grup było 9. Zdecydowano wiec ze zwycięzca grupy 9 będzie grał ze zwycięzcą grupy 3 w strefie Ameryki Południowej. I tak w europejskiej grupie gdzie grały Irlandia Francja i ZSRR zwyciężyli ci ostatni natomiast w południowoamerykańskiej zmierzyć się miały Peru Chile i Wenezuela z których ta ostatnia się wycofała. Ponieważ w obu meczach Peru Chile oraz Chile Peru padł wynik 2:0 dla gospodarza zwycięzce wyłonił trzeci mecz na neutralnym boisku który wygrało Chile 2:1. Zatem w barażach miały zmierzyć się ZSRR oraz Chile. To tyle na razie o sporcie teraz będzie o polityce. 11 września 1973 w Chile następuje wojskowy zamach stanu władze przejmuje gen Augusto Pinochet. O sprawności jego reżimu mówi to że dość szybko mu się skończyły miejsca w wiezieniach i powstał problem Ostatecznie dostrzegł "zalety" wcześniej wymienionego stadionu i tak jego szatnie stały sie miejscem przesłuchań i tortur. Junta w najbliższej przyszłości nie przewidywała nawet sportowego wykorzystania stadionu. Doszło nawet do tego że piłkarze Chile mieli nie wyjechać na pierwszy mecz baraży do Moskwy gdyż junta zabroniła wyjazdów zagranicznych. Znalazł się jednak trener ze znajomościami w juncie i przekonał Pinocheta że wyjazdowy mecz jest szansą może nie na sukces sportowy ile polityczny. Piłkarze otrzymali zgodę na wyjazd a żeby nie zapomnieli powrócić przez ten okres ich rodziny były przetrzymywane jako zakładnicy. Do meczu 26 września w Moskwie Sowieci przystąpili niesłychanie zmotywowani chcąc roznieść w pył przeciwników mieli dużą przewagę a jednak na drodze stawali obrońcy i bramkarz Chile Mecz w Moskwie zakończył się wynikiem 0:0 i Sowietom zajrzała w oczy możliwa porażka w meczu w Chile. Ponoć jednak Pinochet miał asa w rękawie. Jak wspomina jedyny dziennikarz chilijski który dotarł na ten mecz Hugo Gasc z sędzia kontaktował się Francisco Fluza szef delegacji chilijskiej. Prosił sędziego aby nie pozwolił jego reprezentacji tego meczu przegrać. Sędzia miał być zagorzałym antykomunistą. Nie jest wiadomo czy wypaczył on wynik meczu ale nie wydaje się aby to mógł zrobić jedynie z powodów ideowych. Tak wiec o wszystkim miał zdecydować rewanż a ten zaplanował Pinochet na stadionie gdzie torturowano i rozstrzeliwano jego przeciwników. Oczywiście ZSRR o tym wiedziało i złożyło w tej sprawie do FIFA protest domagając się aby mecz odbył się na innym stadionie a najlepiej na neutralnym terenie. I wtedy go gry włączył się trzeci gracz Stanley Rous szef FIFA i....Anglik Wymyślił sobie że w geście protestu wobec skandalicznego dwumeczu kraje komunistyczne zbojkotują udział w Mundialu 74 a w ten sposób na Mundial "kuchennymi drzwiami" dostana się Anglicy, których w eliminacjach wyprzedzili Polacy. Oczywiście szef Fifa wysłał komisje na owy stadion w celu sprawdzenia zarzutów Sowietów i "oczywiście" Pinochet zatarł cześć śladów działalności zaś sama Fifa chyba nie była dość zainteresowana żeby zarzuty potwierdzić. Tym samym obóz koncentracyjny Estadio Nacional dostał zgodę na rozegranie meczu. Tyle że Sowieci grać go nie chcieli. Jak powiedział później obrońca drużyny ZSRR Jewgenij Lowczew "Nasi rządzący bali się wizerunkowej kompromitacji jaka byłaby Nasza przegrana lecz przypuszczam że gdyby pierwszy mecz był przez Nas wygrany to licząc na awans pozwolono by zagrać rewanż" Tyle sowiecki obrońca ale zastanówmy się : skoro Pinochet potrafił "zadbać" o to żeby w Moskwie meczu nie przegrać sprawienie żeby Chile u siebie rewanż wygrało przekraczało jego możliwości? Ostatecznie ZSRR odmówiło udziału w meczu na w/w stadionie uznając że ewentualna tam porażka z nowym zimnowojennym wrogiem jest boleśniejsza niż rezygnacja z udziału z powodów "humanitarnych" Zatem ZSRR odmówiło przyjazdu wiec przyznano Chile walkower. Tyle że Pinochet miał własne plany. Zgodnie z nimi mecz miał się stać festynem zwycięstwa sprzedawano na niego bilety wiedząc że przeciwnik się nie pojawi. Na stadionie miało być 18 tys widzów po wysłuchaniu hymnu sędzia dał znak do rozpoczęcia meczu i Chilijczycy przeprowadzili jedna jedyna akcje zakończoną strzeleniem bramki. Z radości zaczęli sobie przybijać "piątki" kibice pod groźba karabinów zaczęli wiwatować a sędzia zakończył mecz. Tak zakończył się mecz którego...nie było. W tym miejscu trzeba jeszcze dodać że zakontraktowano mecz z brazylijskim Santosem wiedząc że ZSRR się nie pojawi. Niestety tu władza Pinocheta nie sięgała. Brazylijczycy z łatwością rozbili reprezentacje Chile 5:0.