Jarpen Zigrin
1.05.2009, 11:19
Dzisiaj mamy rocznicę 5 lat Polski w UE.
Co się w tym czasie dla was zmieniło? Jaki jest bilans zysków i strat dla naszego kraju jak i dla każdego z nas z osobna?
Don Pedrosso
1.05.2009, 11:41
Jako, że jestem piłkarzem to z pewnością muszę wspomnieć o orliku wybudowanym w moim mieście, który jest oblegany od rana do wieczora. Ponadto Unia Europejska przyczyniła się do budowy łącznika w moim byłym gimnazjum oraz współfinansuje projekt "Czwarta Władza z klasą. Szkolny koncern medialny.", w którym uczestniczy moja aktualna szkoła.
Niewątpliwie jest lepiej niż było przed 2004 rokiem. Przede wszystkim (choć i tu znajdą się sceptycy) ogromne dofinansowania z UE, chociażby na budowę dróg (jako przykład z mojego "podwórka" mogę podać wspaniale przerobiony wjazd do Poznania od Wrocławia). Oczywiście wiele jest do zrobienia (autostrady i drogi ekspresowe), ale pomyślmy ile z tego, co już mamy byłoby zrealizowane bez pomocy UE?
Poza tym także należy wspomnieć o dotacjach dla polskich rolników, które pomagają im w prowadzeniu gospodarstw. Następny plus - to otwarcie przez prawie wszystkie kraje UE (dziś zrobiła to Belgia, nie zrobiły tego jeszcze tylko Niemcy i Austria) rynków pracy dla Polaków (i nie tylko), którzy nie muszą już pracować w tych krajach "na czarno".
Tych plusów przystąpienia Polski do UE można wymyślać i wyliczać bardzo długo. W 2004 roku eurosceptycy twierdzili m.in. że wstąpienie Polski do Unii osłabi jej suwerenność. Moim zdaniem nic takiego nie miało miejsca. Od początku byłem euroentuzjastą i jestem nim nadal. Vivat zjednoczona Europo!

Pozdrawiam
Ja bym nie był jak entuzjastycznie nastawiony. Suwerenności polska już nie ma, musi się dostosowywać do uni, a unią przedewszystkim kieruje kilka najbogatszych państw. Te dotacje itd. moim zdaniem są tylko zaciągniętym długiem, który będziemy za jakiś czas musieli spłacić z wysokimi procentami. Czym lepiej unia teraz zainwestuje w polske tym więcej będzie mogła z niej póżniej "wyssać". tak samo robi Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy z biednymi krajami m.in. w afryce.
A teraz pora na przykład bezsensownych zarządzeń uni: unia kiedyś miała pretensje do polski że produkuje za dużo mleka. Więc niby co? Mieliśmy powiedzieć krową żeby tyle mleka nie dawały albo mieliśmy wylewac to mleko? A w innych częściach świata ludzie głodują, bo Europa musi się obżerać...
co nieznaczy że UE ma także pozytywne aspekty. pozdrawiam
CYTAT(giskan @ 1.05.2009, 14:34)

A teraz pora na przykład bezsensownych zarządzeń uni: unia kiedyś miała pretensje do polski że produkuje za dużo mleka. Więc niby co? Mieliśmy powiedzieć krową żeby tyle mleka nie dawały albo mieliśmy wylewac to mleko?
O ile mi wiadomo, to z tym mlekiem chodziło o limit produkcji na sprzedaż, a to, ile krowa dawała rolnikowi, to chyba inna kwestia
CYTAT
O ile mi wiadomo, to z tym mlekiem chodziło o limit produkcji na sprzedaż, a to, ile krowa dawała rolnikowi, to chyba inna kwestia
Właśnie po to rolnik "produkuje" mleko, żeby je sprzedać, a jak nie może go sprzedać to nie ma pieniędzy, a jak nie ma pieniędzy...
Chyba że chodzi ci konkretnie o export mleka do krajów uni, bo jeśli tak, to znaczy że unia sama sobie zaprzecza w tym momencie gdyż likwiduje wolny rynek który podobno popiera.
Jarpen Zigrin
1.05.2009, 16:05
Ja bym chciał byśmy spłacali ten "dług" - fajnie jakby Polska była tak bogata, aby dopłacać do UE. Pomyślcie ile w waszej okolicy jest inwestycji, ze znakiem, że to za kasę z UE, a teraz je wymażcie... wiele by nie zostało z inwestycji z ostatnich lat.
Zarządzenia UE stosowane w Polsce to dobra rzecz, UE narzuca wysokie standardy, o co czasem w Polskiej polityce trudno.
Dodam także, że nie jesteśmy obywatelami drugiej kategorii, otwarte są granice, w 5 lat dostaliśmy 16 miliardów euro in plus.
Już nie wspominając o tym, że Polska w UE jest atrakcyjniejsza dla inwestorów. Zaś z tym mlekiem, ciekawe ile byśmy go sprzedawali nie będąc w UE. Ponadto z tym mlekiem to trochę czepialstwo, bez UE widzę jakby nasz eksport wyglądał...
Bylibyśmy w polityce europejskiej skrajnie marginalizowali. Wszyscy by się spotykali, gadali, decydowali, a Polska by nie mogła nic zrobić.
Wreszcie, co do piłki, to są jakieś ograniczenia jeśli chodzi o piłkarzy spoza UE w niektórych krajach, więc naszym zawodnikom byłoby jeszcze trudniej wyjechać.
youpendi
1.05.2009, 19:58
Mój bardzo dobry kumpel dostał z Unii 6.000euro. Dzisiaj przelali mu je na konto. A za co? A za to, że napisał projekt, który ma szerzyć miłość do muzyki wśród dzieci z mojej miejscowości
Jestem nawet w grupie organizacyjnej - za pieniądze z Unii możemy zorganizować spotkanie ze znanymi piosenkarzami, pojechać na jakiś koncert, będziemy mieć zajęcia gry na gitarze i naukę odpowiedniej emisji głosu, etc.
Gdyby nie Unia, dzieciaki z mojej wsi nie miałyby co robić popołudniami - w mojej wsi działa coś w rodzaju świetlicy, która organizuje czas dzieciom. Większość pieniędzy mamy właśnie z UE.
Kuzyn mojej mamy ma hodowlę krów. Na razie ma ich koło osiemdziesięciu i w znakomitej większości dzięki dotacji, którą dostał o Unii. Napisał wniosek o dotację, i pieniądze otrzymał. Nie chcę skłamać, ale coś koło 1mln złotych. Rozkręcił krowi biznes i zarabia krocie. A to wszystko dzięki Unii.
I gdyby nie Unia to musiałabym chodzić do super drogich optyków w Krakowie, a tak to mam pod ręką b. dobrego optyka, który pieniądze na najnowszy sprzęt do komputerowego badania wzroku dostał od Unii

Unii Europejskiej zdecydowane TAK.
Jarpen Zigrin
1.05.2009, 20:07
To ja dodam, że jeżdżę nowiutkimi tramwajami, których sporo zakupiło MPK, a w środku jest inf., że UE z jakiegoś funduszu wsparła ten zakup. Dużo też jest węzłów komunikacyjnych, gdzie jest tablica z inf., że UE dofinansowało tą inwestycję.
Witam;
w moim bardzo osobistym wypadku obecność w UE to przyjemność jeżdzenia po Czechach czy Słowacji jak po Polsce, to możliwość tego że nie ma kontroli na granicy [za to w kraju "Celni" potrafią sprawdzić czy mam drewno opałowe na samochodzie...], czy tego że zaoszczędzilem przynajmniej dwadzieścia kilka tysięcy.
Zaoszczędziłem dwukrotnie kupując samochód u sąsiadów a wracając miałem "błogoslawieństwo" Czechów:)
A tak bardziej ogólnie: Unia to wspólpraca i pomoc dla tych co chcą coś robić - dostają jak się to ładnie nazywa nie rybę a wędkę. Jesteś społecznikiem i działasz? Proszę bardzo napisz jak chcesz pomagać my ci w tym pomożemy.
Problemem jest tylko niestety fakt, że polskie wladze są w wielu wypadkach bardziej papieskie niż ustawa wymaga i żądają takiej masy papierow, że zwykłego przesiębiorcę to zniechęca, przy czym co ciekawe okazuje się że w oryginalnych ustawach pisze "n.p." a w naszych ustawach jest to traktowane jako "i".
pozdr
ja nie zaprzeczam, że unia wiele wnosi. Ale kidyś zapewne będziemy musieli spłacić ten dług...
Tak na dygresji mówciąc to spróbujcie wymazać wszystkie budynki powstałe "za kumuny". I popatrzcie teraz na miasta. I można było wtedy wybudować wiele budynków, bez uni. Tylko ,że w polsce większość kasy zjada biurokracja, korupcja, defraudacja, przekręty.
Kadrinazi
2.05.2009, 10:28
Nie narzekam - mogłem bez problemu wyjechać do UK, gdzie sobie sympatycznie mieszkami i pracuję

Jakby nie patrzył fakt że jestem obywatelem kraju należącego do UE bardzo w tym wszystkim pomaga.
Bruno Wątpliwy
2.05.2009, 19:37
Moje pierwsze, całkowicie osobiste i niezbyt naukowe skojarzenie - to drogi. Jakie są - każdy widzi. Autostrad w stylu zachodnim chyba się nigdy nie doczekamy. Taka jakaś narodowa niemoc. Jak widzę to co potrafią zrobić Chorwaci czy Włosi w tamtejszych skałach, a my na naszej równince nie, to ręce mi opadają z kierownicy

.
Ale, gdyby nie było tych dróg z tablicami o dofinansowaniu z Unii, to by dopiero byłoby mało fajnie...
A tak globalnie. Wchodzimy na członkostwie in plus. I oto chodzi. Sama idea też mi się podoba. Co nie oznacza, że UE nie ma wad. Ale instytucji bez wad na tym padole łez, ziemią zwanym, chyba nie ma

.
Witam;
Bruno - to że nie wybudujemy autostrad czy czegoś tam, to że koszty ponoszone na coś tam są trzy razy większe niż gdzie indziej to wina tylko i wyłącznie naszych władz i sposobów budowy. W przetargach nie patrzy nikt na jakość na na cenę - im taniej tym lepiej a tak nie zawsze jest. [O.T.]
Unia jak każdy organizm panstwowy ma wady, ale jej wadny w porównaniu do wad rodzimej biurokracji, skarbówki czy urzędnikow, są naprawdę żadne, choć bywa że nadmierna szczegółowość potrafi doprowadzić do szewskiej pasji nawet świętego.
pozdr
Don Pedrosso
2.05.2009, 21:49
CYTAT
Moje pierwsze, całkowicie osobiste i niezbyt naukowe skojarzenie - to drogi. Jakie są - każdy widzi. Autostrad w stylu zachodnim chyba się nigdy nie doczekamy. Taka jakaś narodowa niemoc. Jak widzę to co potrafią zrobić Chorwaci czy Włosi w tamtejszych skałach, a my na naszej równince nie, to ręce mi opadają z kierownicy wink.gif .
Może Euro 2012 zweryfikuje Twój pogląd
No ale jak się odnosicie do tego że "za kumuny" budowano wilele budynków, a nie było sie w żadnej UE.
Zastanawia mnie też taka sprawa, że zachód nas ciągle kontroluje... higiena w ubojniach... itd. A kto kontroluje Francje, Niemcy.... bo słyszałem że u niech w wielu ubojniach są o wiele gorsze waruki sanitarne niż u nas.
Inna sprawa jest taka, że ktoś powiedzmy dostał dofinansowanie i pomimo tego ze sie starał, coś mu tam nie wyjdzie i kontrola to wykryje i przyjmie że jest to złamanie umowy. I co teraz ma płacic wysoką kare? oddać wszystkie pieniądze?
Unia (i nie tylko) sprawia ze coraz więcej spraw jest kontrolowanych, tak że jak popełnisz jakiś błąd to oni mogą go od razu wykryć i wykorzystać go przeciw tobie.
Moim zdaniem to wszystko należy mieć na uwadze przy ocenianiu UE.
Jarpen Zigrin
3.05.2009, 11:20
To, że nas zachód kontroluje ws. ubojni winno tylko cieszyć, zwłaszcza konsumenta, bo maleje szansa na dostanie trefnego mięsa.
Owszem mogą odebrać dotację, ale zdarza się to niezwykle rzadko, a przypadki muszą być skrajne, nie widzę w tym nic nienormalnego, jak podpisujesz w prawie cywilnym z kimś umowę, a ktoś jej nie wykonał również żądasz zwrotu Twoich pieniędzy.
Bardzo wiele, zwłaszcza było dużo autostrad, wieżowców, metra, czy nowatorskiej architektury. Ale nawet i to nie jest ważne. PRL budowała powiedzmy za swoje, a tak naprawdę za kredyty, które spłacamy. Teraz budujemy za swoje i w dużej części za kasę od UE, która nie jest kredytem, nic nie musimy zwracać. Ta różnica jest przecież kolosalna.
CYTAT
To, że nas zachód kontroluje ws. ubojni winno tylko cieszyć, zwłaszcza konsumenta, bo maleje szansa na dostanie trefnego mięsa.
Prawda, ale niech zachód też coś kontroluje.
CYTAT
Owszem mogą odebrać dotację, ale zdarza się to niezwykle rzadko, a przypadki muszą być skrajne, nie widzę w tym nic nienormalnego, jak podpisujesz w prawie cywilnym z kimś umowę, a ktoś jej nie wykonał również żądasz zwrotu Twoich pieniędzy.
Jak się wychylisz.... to zawsze coś znajdą żeby cię zniszczyć.
CYTAT
Bardzo wiele, zwłaszcza było dużo autostrad, wieżowców, metra, czy nowatorskiej architektury. Ale nawet i to nie jest ważne. PRL budowała powiedzmy za swoje, a tak naprawdę za kredyty, które spłacamy. Teraz budujemy za swoje i w dużej części za kasę od UE, która nie jest kredytem, nic nie musimy zwracać. Ta różnica jest przecież kolosalna.
Może i za kredyty, ale jakby nie patrzeć to BUDOWANO, a teraz zadłużenie jest o wiele większe, a nie widać proporcjonalnie do tego postępów. Druga sprawa jest taka, że wzięliśmy kredyt, ale też Związek Radziecki dużo nam zabierał surowców itd. (bo naszych pieniędzy nie chciał, bo miały za małą wartość) więc jakby to tak policzyć, dług wcale nie powinien być taki wysoki.
A co do tego, że pieniądze z Unii nie są żadnym kredytem, to miałbym tu trochę wątpliwości.
Witam;
giskan - najpierw OT z polskiego podwórka, po którym przestaniesz się dziwić kontroli unijnej:
1. W każdym budżecie instytucji czy dowolnego urzędu są dwa typu środków które dostaje się od kogoś: te przeznaczone na działalność bieżącą i celowe [nazwya się to popularnie dotacje na cele ogólne i celowe]. Te pierwsze to środki na zakup papieru do toalet, do ksera , długopisow, paliwa do samochodów. Te drugie są przeznaczone na konkretny cel: np zakup autobusu, czy budowę hali. Prawo mówi że jeżeli budżet da choć jedną złotówkę ma święte i niepodważane prawo skontrolować na co owa zlotówka w tejże dotacji poszla.
2. Jeżeli dowolna prywatny inwestor w coś ładuje swoje pieniądze ma takie samo prawo kontrolować rachunki wykonawcy i postęp robót, nawet banki uruchamiają kolejne transze kredytu po zrealizowaniu jakichś tam warunków brzegowych.
Teraz wnioski- już w temacie - Unia robi dokładnie to samo co mają prawo czynić nasze własne instytucje, więcej robi to co każdy rozumny człek inwestujący swój własny i osobisty pieniądz.
Co do budów z lat 70 - tych i innych starego systemu. Wówczas inwestorem i tym kto ustalał wszelkie ceny było państwo a dzięki temu jak ustalało mieliśmy tzw. wirtualną ekonomię. Co do kontroli unijnej i pewnych zasad jej sprawowania - bardzo dobrze że jest przynajmniej w wielu sprawach można być pewnym co zawiera dany towar [np. patrz skląd tego co jest w wędlinach]. Co do samych typów środków - nie wszystko jest idealne, ale obecne zadłużenie jest w dużej części inwestycyjne [tzn. kredyty na zakup mieszkań, lub środkó trwalych, albo grubych inwestycji]. Konsumpcyjnych w wydaniu unijnym jest naprawdę mało. Wbrew poglądom środki unijne zainwestowane w drogi zwrocą się, tzn. po oddaniu tych pieniędzy [lub nie - zależności jaka to forma] owa inwestycja będzie zarabiać na siebie. To jest główna różnica między U.E. a czasami Gierka.
pozdr
Bruno Wątpliwy
3.05.2009, 20:56
Mała kwestia formalna.
Ponieważ pojawił się wątek "kredyty dziś i za Gierka", przypomnę, że sprawa ta jest już dyskutowana przy okazji innego forumowego tematu.
Link do dyskusji o Edwardzie Gierku.
Witam;
Bruno - wiem, tylko chcialem wyjaśnić pewne wątpliwości giskana w kwestii tego czym się różnią kredyty konsumpcyjne od inwestycyjnych, które to właśnie mamy dzięki bytności w U.E. korzystając z różnych jej programów czy to rozwoju najsłabiej rozwiniętych terenów [nasza tzw. ściana wschodnia], czy inwestycji w transport. Z tego powodu było to krótko i treściwie.
pozdr
Tak, wiele było pieniędzy przeznaczonych na konsumpcje, ale do dziś korzystamy z dróg, budynków wybudowanych kiedyś. teraz UE nam pomaga budować - nie zaprzeczam, ale jakby
Po
lska była bardziej gospodarna i mniej zbiurokratyzowana można by zrobić więcej, zwłaszcza za krajowe pieniądze. Tym bardziej, że zadłużenie
Polski jest teraz jeszcze większe niż kiedyś.... to gdzie są te pieniądze??
p.s.
CYTAT
Powód Edycji: Trochę skorygowałem pisownię. Zwracaj, proszę uwagę na duże litery na początku zdania.
Jak śmiesz mnie poprawiać?
Bruno Wątpliwy
4.05.2009, 14:00
No cóż, taka jest - między innymi - niewdzięczna rola moderatora

.
A poza tym "Polska" wygląda jednak dużo lepiej niż "poska" w powyższym Twoim poście.
W miarę poprawne pisanie niewiele kosztuje wysiłku, tym bardziej, że mamy do dyspozycji autokorektę. A efekt końcowy na pewno robi lepsze wrażenie.
Bruno Wątpliwy
4.05.2009, 19:37
CYTAT
Gdzie ta funkcja autokorekty? Bo niewidzę. Może dlatego że mam Opere?
To chyba nie ma znaczenia, ja korzystam z Firefoxa, myślę, że w sprawie autokorekty możesz popytać w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych forum.
A wracając do meritum

. Moje pierwsze skojarzenie z UE to tabliczki przy remontowanych drogach, o czym już pisałem. Natomiast mój osobisty bilans przynależności Polski do UE (i Schengen) - to przede wszystkim swoboda podróżowania. Pamiętam jeszcze czasy, kiedy przekraczanie granic to było "coś". Dziś to wszystko bardzo się zmieniło. I dobrze.
Witam;
nie tylko tabliczki ale i tablice rejestracyjne samochodów - wedle jednego wzoru z gwiazką i oznaczeniem kraju [przy czym za niezgodności w tablicy i nalepce "tradycyjnej" należy się mandat w wysokości złotych stu...], poza tym wspólne formularze wielu uniwersalnych dokumentów typu : prawo jazdy, czy dowód rejestracyjny z zakodowaną informacją o samochodzie w dowodzie, którą to informację mogą odczytać w każdej europejskiej stacji obsługi.
pozdr
Bruno Wątpliwy
5.05.2009, 21:37
CYTAT
tabliczki ale i tablice rejestracyjne samochodów - wedle jednego wzoru z gwiazką i oznaczeniem kraju
Pamiętam, jak parę ładnych lat temu austriaccy pogranicznicy na granicy słoweńsko-austriackiej bawili się w wyłuskiwanie samochodów z czarnymi tablicami z masy aut przekraczających granicę. Z opalonej masy ludzkiej wracającej z wakacji, tylko Polacy zasługiwali na kontrolę. I chociażby tylko dlatego, że dziś na dobrą sprawę można nie zauważyć tej granicy, warto było - moim zdaniem - wstąpić do Unii.
Z wstąpienia do Unii mogę być tylko zadowolony. Łatwo znalazłem pracę, moje zarobki zwiększyły się o ponad 60% w przeciągu 2 lat. Znacznie obniżyły się ceny używanych aut, więc w niezbyt długim czasie odłożyłem na samochód o jakim od dawna marzyłem i mam.
A co było przedtem? Bezrobocie, wyzysk, godzenie się na bezpłatne wymuszanie nadgodzin w obawie o utratę pracy itp. Szkoda gadać.
Jest jeszcze ten kryzys finansowy, ale ja akurat jestem wśród tych "szczęściarzy", których on ominął.
Zresztą kryzys podobno nie dotknie niezbyt dużych przedsiębiorstw (poniżej 200 pracowników).
pozdr
"A co było przedtem? Bezrobocie, wyzysk, godzenie się na bezpłatne wymuszanie nadgodzin w obawie o utratę pracy itp. Szkoda gadać."
A teraz tak nie ma?
Ja w każdym razie odczułem znaczny postęp. Być może za bardzo uogólniłem, ale mieszkam w okolicy Krakowa i faktycznie odczułem poprawę. Być może w innych województwach nie jest tak fajnie, sorry jak uraziłem kogoś komu się pogorszyło.
pozdr.
Witam;
czeslaw : pozdrawiam krajana:)
giskan: nikt nie mówi że przed Unią była ciemność, syf i malaria pomalowane w jasne kolory by nie rzucały się w oczy. Wejście do Uni, lub przez owo wejście umożliwienie dzialania na szerszą skalę zarówno pojedynczym osobom [w typie tych którzy wyjechali "za chlebem" na Zachód], możliwość porównania pewnych rzeczy stworzyło, inaczej może, wyolbrzymiło, podkreśliło, rolęodpowiedzialności za siebie i za firmę w której się pracuje.
1. Za siebie - gdyż każde dzialanie przynosi pewien rykoszet w efektach owych działań, łącznie z uświadomieniem sobie naprawdę wielu spraw jakimi różni się życie u nas i w Irlandii, uświadomienie że nie zawsze jest tak różowo jak się wydaje i tak czarno jak chciałoby się widzieć.
2. Odpowiedzialność za firmę w której się pracuje - do wielu osób dotarło, że każde działanie wbrew pracodawcy [niechby i na "saksach" może skutkować rozmaitymi negatywnymi skutkami w obie strony.
Ci co tak naprawdę najgłośniej krzyczą - są zwykle osobami którym się nie chce, którym wygodniej dostawać jest po sześć stów "na twarz" i dorabiać na lewo. Unia, oraz to co ona spowodowała na rynku i w relacjach pracodawca - pracownik ogromne zmiany, które pokazały że jeżeli ktoś ma chęci i trochę wiedzy -znajdzie pracę. Znakomita większość tych co zostali to obiboki mające w wielu wypadkach podejście "mi się należy..."
pozdr
Zauważyłem w rozmowach z wieloma ludźmi, że o ile nie są oni jakimś szczególnymi entuzjastami Unii to jednak są zadowoleni z naszego członkostwa, ponieważ uważają, że poza nią byłoby gorzej.
I to nie, dlatego, że owa Unia jest taka wspaniałą struktura. Wielokrotnie w rozmowach przewijała się niewiara w to żebyśmy mogli sami stworzyć sprawne państwo.
Może rzeczywiście jako państwowcy jesteśmy do niczego?
Witam;
gregski [OT] - masz racji i to dużo że jako państwowcy jesteśmy do niczego [pisał o tym bodajże Norwid w swym słynnym stwierdzeniu jako Naród jesteśmy wielcy, jako spoleczeństwo - niczym] - wtedy kiedy trzeba rozmawiać - chwytamy broń do ręki, kiedy trzeba wykorzystać to co nam dali - krzczymy że nam jak psu buda się należy więcej. Jedyna rzecz jaka zostala ustalona w drodze porozumienia w ciągu ostatnich kilku dziesiątek lat, a może i więcej [Okrągły Stół] i tak jest cały czas wyśmiewana jako zgnily kompromis...
pozdr
Bruno Wątpliwy
14.05.2009, 6:35
CYTAT
Wśród zalewu doniesień o kryzysie, recesji i bezrobociu, jest wreszcie jakaś dobra nowina dla Polski - pisze "Dziennik". W tym roku nasz kraj będzie miał siódmą co do wielkości gospodarkę w Unii Europejskiej - wynika z prognoz Eurostatu. Pod względem wartości dochodu narodowego pierwszy raz wyprzedzimy Szwecję i Belgię.
Jeszcze 10 lat temu w rankingu największych potęg gospodarczych Europy zajmowaliśmy 11. miejsce. Ale już rok później udało nam się wyprzedzić Danię, a w 2006 roku - Austrię. Wyliczona w euro wartość towarów i usług wytworzonych w Polsce okazała się po raz pierwszy większa niż w tych państwach - podkreśla gazeta.
Źródło cytatu - Onet.W sumie miła wiadomość na początek dnia. Ale sporo jeszcze przed nami.
Witam;
łyżka dziegciu : tylko w takiej Austrii, Danii czy Szwecji jest na podobną wielkość PKB znacznie mniej głów do podzialy, co sprawia, że "per capita" nie wyglądamy na siódmą gospodarkę unijną, chyba że z zupelnie innej strony.
pozdr
Bruno Wątpliwy
15.05.2009, 8:31
FSO - to jasne, że jest nas prawie 40 milionów i z tej statystycznej perspektywy to tak aż "super" nie wygląda. I dlatego nie skaczę do góry

. Mimo to, wiadomość jest całkiem przyjemna.
Alessandro
17.05.2009, 19:04
CYTAT(giskan @ 1.05.2009, 14:34)

J Suwerenności polska już nie ma
Rozumiem, że każdy może mieć swoje zdanie, i rozumiem ludzi nastawionych do Unii Europejskiej sceptycznie, ale takich głosów, rzekłbym radykalnych znieść nie mogę.
Przecież członkostwo w Unii nie zabrało nam suwerenności. Tu chodzi poprostu o lepszą organizację prac w Unii, a poza tym , czy tak trudno dostrzec korzyści plynące z naszego członkostwa? Duża część projektów została sfinansowana ze środków Unii , i bez jej dopłat te projekty nie mogłyby ujrzeć światła dziennego.
Jest jeszcze innny aspekt: Polska po latach PRL-u , zmieniła się diametralnie pokazując swoją międzynarodową aktywność i chęć do zmian.
NRohirrim
19.05.2009, 18:20
Ooo, że na tabliczce jest napisane, że Unia dofinansowała dany projekt tyle, a tyle milionów to co już wielka wdzięćzność wobec UE? Ludzie, te pieniądze nie biorą się z niczego, my też wpłacamy środki do UE. A co ważniejsze UE przejęła część kompetencji polskiego rządu, co daje zachodnim rządom bardzo dobrą pozycję (choćby w promowaniu swoich firm i kapitału u nas).
ak_2107
19.05.2009, 18:33
CYTAT
Ludzie, te pieniądze nie biorą się z niczego, my też wpłacamy środki do UE
Ile ?
CYTAT
A co ważniejsze UE przejęła część kompetencji polskiego rządu,
Jakie ?
( w zasadzie wypadaloby napisac, ze szkoda, ze tak malo, ale moze dowiemy sie przynajmniej
czegos konkretnego na ten temat)
CYTAT
co daje zachodnim rządom bardzo dobrą pozycję (choćby w promowaniu swoich firm i kapitału u nas).
czy ta pozycja jest lepsza niz pozycja polskiego rzadu w promowaniu polskich firm i polskiego kapitalu
u nich ?
Promocje polskich firm przez polski rzad za granica ???
Hmmmm.......dluzszy temat. Ale pocieszajacym jest fakt, ze jeszcze nie bylo tak zle, zeby gorzej byc nie moglo. Do roboty hydrauliki !!!!
NRohirrim
19.05.2009, 18:47
Ile - zależy o który rok pytasz.
Jakie kompetencje - ano takie, chociażby jak ingerowanie w nasze wewnętrzne sprawy na przykładzie Rospudy
Co do pozycji, owszem jest to pozycja lepsza dla państwa zachodnich niż dla Polski. Przykład - chociażby ustawy o takich, a nie innych parametrach owoców, warzyw (było np. coś takiego jak to, że banany muszą być odpowiednio proste). A to nie jest debilne jakby mogło się wydawać na pierwszy rzut oka; tylko odpowiednio wcześnie przemyślane. Zyskują na tym chociażby francuskie, brytyjskie hipermarkety, których u nas na kopy.
Niestety, przy akcesji do Unii zabrakło czegoś w stylu wewnętrznej Grupy Wyszehradzkiej, mniej lub bardziej nieformalnego zgromadzenia państw z Europy Środkowej, o podobnych interesach - od Skandynawii bo wybrzeża śródziemnomorskie. Co niewątpliwie pomogłoby przeciwstawić się koncepcją zachodnim, a jednocześnie nie zmuszałoby do opierania się o wschód.
Pomijając, że akcesja do UE nie tylko zrobiła wiele w samej Polsce (na zasadzie: doprowadzimy ją do swoistego bankructwa, wykupimy, a żeby wyjść na dobrych wujków to część rzeczy przekażemy im z powrotem); to na dodatek stworzyła państwom zachodu, tu zwłaszcza Wlk. Brytanii, ale nie tylko, tanią siłą roboczą, żeby nie powiedzieć półniewolniczą, liczoną w milionach.
Jarpen Zigrin
19.05.2009, 18:55
CYTAT
Pomijając, że akcesja do UE nie tylko zrobiła wiele w samej Polsce (na zasadzie: doprowadzimy ją do swoistego bankructwa, wykupimy, a żeby wyjść na dobrych wujków to część rzeczy przekażemy im z powrotem); to na dodatek stworzyła państwom zachodu, tu zwłaszcza Wlk. Brytanii, ale nie tylko, tanią siłą roboczą, żeby nie powiedzieć półniewolniczą, liczoną w milionach.
Tak Niemcy całą Wielkopolskę wykupili ^^ Z tego, co wiem to na razie my im NRD wykupujemy.
Tak GB zmusiła Polaków do emigracji, siedzą tam pod przymusem i tylko czekają jak tu wrócić do ojczyzny, bo im tam tak źle ^^
Vissegerd
19.05.2009, 20:45
NRohirrim... Chłopie... litości, ale retoryka w stylu dawnym, kiedy to rzekomo stonkę nam Amerykanie zrzucali na pola

Oczywiście, że w UE jest sporo do poprawienia, do naprawienia, w ogóle do zrobienia. Ale jeśli my, Polacy chcemy mieć więcej do powiedzenia w tej kwestii, to musimy się bardziej integrować, a nie tkwić w zaścianku.
Pozdrawiam.
Witam;
Nrrohirm : a tak w ogóle to my tą Unię finansujemy i w ogóle dajemy jej pieniądze "na wszystko". Z zupelnie innej strony: hipermarkety, Lidle, "Oszołomy" i tego typu sklepy zyskują z jednego prostego powodu: Polak chce kupić jak najwięcej i jak najtaniej, nie patrząc na zawartiść : on wierzy że kiełbasa grillowa za 5,49/kg będzie zawierała coś więcej jak kaszę, trochę tłuszczu z krwią i coś co leżało koło mięsa... Poza tym, może wreszcie z kontrolą unijną będą budowane obiekty spełniające te warunki które powinny spełniać, a taka kolejna A2 nam się nie zdarzy.
Poza tymz tego co wiem to my mamy więcej pieniędzy niż tam wpłącamy, gdyż na tle całości nie należymy do bogatych. A właściwa polityka unijną twierdzi, zgodnie z prawdą, że jeżeli wszystkie kraje będą na podobnym etapie rozwoju, tytm mniej będzie napięć problemów i tym szybciej będzie się rozwijała cała Unia...
Czy to źle?
pozdr
NRohirrim
19.05.2009, 23:18
CYTAT(Jarpen Zigrin @ 19.05.2009, 18:55)

Tak Niemcy całą Wielkopolskę wykupili ^^ Z tego, co wiem to na razie my im NRD wykupujemy.
Tak GB zmusiła Polaków do emigracji, siedzą tam pod przymusem i tylko czekają jak tu wrócić do ojczyzny, bo im tam tak źle ^^
Pierwsza część Twojego pierwszego zdania jest bliższa prawdy niż druga jego część.
Pojedź może do wielkopolskiej krainy i zobacz ile tam żywiołu niemieckich firm, a następnie do dawnego NRD i ile tam żywiołu polskiego kapitału. Sorry, ale bez porównania. To pierwsze bardzo jednoznacznie przeważa na drugim.
A to, że nieco Polaków tam znajdziesz? W III Rzeszy (którego RFN jest kontynuacją) też było dużo Polaków z zagonionych do pracy z łapanek i?
CYTAT(Vissegerd @ 19.05.2009, 20:45)

NRohirrim... Chłopie... litości, ale retoryka w stylu dawnym, kiedy to rzekomo stonkę nam Amerykanie zrzucali na pola

Oczywiście, że w UE jest sporo do poprawienia, do naprawienia, w ogóle do zrobienia. Ale jeśli my, Polacy chcemy mieć więcej do powiedzenia w tej kwestii, to musimy się bardziej integrować, a nie tkwić w zaścianku.
Pozdrawiam.
Mimo wszystko druga część Twojej wypowiedzi bardziej mi się podoba od pierwszej. Może dlatego, że nie lubię nawiązań ad personam.
Integrowanie, integrowanie, ale chyba przyznasz, że dobrze pojęte integrowanie jest zupełnie czym innym niż skupianie się stada krów na rampie w celu pójścia do rzeźni.
CYTAT(FSO @ 19.05.2009, 20:58)

Witam;
Poza tym, może wreszcie z kontrolą unijną będą budowane obiekty spełniające te warunki które powinny spełniać, a taka kolejna A2 nam się nie zdarzy.
Szczerze wątpię w to.
CYTAT(FSO @ 19.05.2009, 20:58)

A właściwa polityka unijną twierdzi, zgodnie z prawdą, że jeżeli wszystkie kraje będą na podobnym etapie rozwoju, tytm mniej będzie napięć problemów i tym szybciej będzie się rozwijała cała Unia...
Czy to źle?
pozdr
Nie wiem czy to źle, ale można natomiast zadać pytanie czy to nie socjalistycznie? Chociaż ważniejsze od tego byłoby jeszcze pytanie czy ludzi, którzy to ustalają - mam na myśli krawaciarzy z Brukselii - są wolni od interesów i intersików?
Nie wydaje mi sie. Jedną rzeczą jest rozwój. A zupełnie inną rzeczą jest robienie choćby i z całej Unii swojego prywatnego kołchozu.
CYTAT(FSO @ 19.05.2009, 20:58)

Poza tym z tego co wiem to my mamy więcej pieniędzy niż tam wpłącamy, gdyż na tle całości nie należymy do bogatych.
No pewnie... Unia jest cool i super na wypasie, bo teraz to są laptopy, mp3, ipody, panoramiczne telewizory lcd i plazmowe? Bo kiedyś tego nie było? Bo za komuny wcale tego nie było?
Pierwsza rzecz jaką warto zrozumieć, to to, że świat idzie wciąż do przodu. Auto, które 30 lat temu wychodziło z salonów dziś jest starym gratem, a auta, które dziś wychodzą z salonów wtedy były nie do pomyślenia. I nie było wtedy w Polsce wpomnianych laptopów, mp3 itd. bo po prostu nie istniały!
Druga sprawa, nie bez kozyry wspomniałem o panoramicznych telwizorach. Skądś ta nazwa się wzięła. Przykro mi, że patrzycie cały czas w skali mikro ewentualnie w skali powiedzmy środkowej. Natomiast przydałby się panoramiczne spojrzenie na całość sprawy, w skali makro z wieloma różnymi czynnikami i sprawami. Nie wszystko złoto co się świeci.
Jarpen Zigrin
19.05.2009, 23:40
CYTAT
Pojedź może do wielkopolskiej krainy i zobacz ile tam żywiołu niemieckich firm, a następnie do dawnego NRD i ile tam żywiołu polskiego kapitału. Sorry, ale bez porównania. To pierwsze bardzo jednoznacznie przeważa na drugim.
Mamy wygonić Niemieckie firmy, które dają pracę i płacą podatki? Mamy też firmy Japońskie, Koreańskie etc. też pogonić?
CYTAT
A to, że nieco Polaków tam znajdziesz? W III Rzeszy (którego RFN jest kontynuacją) też było dużo Polaków z zagonionych do pracy z łapanek i?
To Niemcy teraz też zaganiają z łapanek ludzi przymusowo do pracy? A ja myślałem, że Polacy sami się garną do Niemiec, by zarobić na chleb, a tutaj jak widzę jest inaczej...
CYTAT
No pewnie... Unia jest cool i super na wypasie, bo teraz to są laptopy, mp3, ipody, panoramiczne telewizory lcd i plazmowe? Bo kiedyś tego nie było? Bo za komuny wcale tego nie było?
Tak Unia jest super : ) Codziennie jadąc do centrum tramwajem z kasy od UE, miajam skrzyżowania od kasy z UE, uczestnicze w programach z kasy od UE, dzięki UE na lotnisku jestem lepiej traktowany i nie muszę mieć wiz etc.
CYTAT
Druga sprawa, nie bez kozyry wspomniałem o panoramicznych telwizorach. Skądś ta nazwa się wzięła. Przykro mi, że patrzycie cały czas w skali mikro ewentualnie w skali powiedzmy środkowej. Natomiast przydałby się panoramiczne spojrzenie na całość sprawy, w skali makro z wieloma różnymi czynnikami i sprawami. Nie wszystko złoto co się świeci.
A możemy wreszcie prosić o konkrety? Fakty, liczby, nazwiska etc.?
NRohirrim
20.05.2009, 0:27
CYTAT(Jarpen Zigrin @ 19.05.2009, 23:40)

Mamy wygonić Niemieckie firmy, które dają pracę i płacą podatki? Mamy też firmy Japońskie, Koreańskie etc. też pogonić?
Jest takie powiedzenie, że lepiej zapobiegać niż potem leczyć, naprawiać. Powyższe spostrzeżenie niegłupie, ale warto spytać czy jest jeszcze czas na takie działania, a poza tym warto jednak popatrzeć na sprawę realistycznie, a realnie to stety niestety, ale nie wygląda tak, że coś się dotknie czarodziejską różdzką i hop - działa.
CYTAT
To Niemcy teraz też zaganiają z łapanek ludzi przymusowo do pracy? A ja myślałem, że Polacy sami się garną do Niemiec, by zarobić na chleb, a tutaj jak widzę jest inaczej...
Sami się garną Polacy, bo sytuacja gospodarcza w ich własnym kraju jest nienajlepsza. A ta zła sytuacja sama z siebie się nie wzięła. Widać tu wyraźnie czyjeś interesy.
CYTAT
Tak Unia jest super : ) Codziennie jadąc do centrum tramwajem z kasy od UE, miajam skrzyżowania od kasy z UE, uczestnicze w programach z kasy od UE, dzięki UE na lotnisku jestem lepiej traktowany i nie muszę mieć wiz etc.
To patrz sobie dalej tylko na kolorowe naklejki z logiem UE, a na resztę dalej miej klapki na oczach. Tylko potem nie narzekaj.
CYTAT
A możemy wreszcie prosić o konkrety? Fakty, liczby, nazwiska etc.?
Naturalnie. W jakich dokładnie sprawach chcesz owe konkrety?
Jarpen Zigrin
20.05.2009, 0:50
CYTAT
Sami się garną Polacy, bo sytuacja gospodarcza w ich własnym kraju jest nienajlepsza. A ta zła sytuacja sama z siebie się nie wzięła. Widać tu wyraźnie czyjeś interesy.
Temu wszystkiemu winni są Niemcy? : >
CYTAT
To patrz sobie dalej tylko na kolorowe naklejki z logiem UE, a na resztę dalej miej klapki na oczach. Tylko potem nie narzekaj.
Pewnie im więcej tych nalepek tym lepiej. Nie będę narzekał : ) A nawet powiem, że chciałbym by Polska była taka mocna, by dopłacała do UE i pomagała innym, obym się doczekał.
CYTAT
Naturalnie. W jakich dokładnie sprawach chcesz owe konkrety?
W tych:
CYTAT
Pierwsza rzecz jaką warto zrozumieć, to to, że świat idzie wciąż do przodu. Auto, które 30 lat temu wychodziło z salonów dziś jest starym gratem, a auta, które dziś wychodzą z salonów wtedy były nie do pomyślenia. I nie było wtedy w Polsce wpomnianych laptopów, mp3 itd. bo po prostu nie istniały!
Druga sprawa, nie bez kozyry wspomniałem o panoramicznych telwizorach. Skądś ta nazwa się wzięła. Przykro mi, że patrzycie cały czas w skali mikro ewentualnie w skali powiedzmy środkowej. Natomiast przydałby się panoramiczne spojrzenie na całość sprawy, w skali makro z wieloma różnymi czynnikami i sprawami. Nie wszystko złoto co się świeci.
NRohirrim
20.05.2009, 6:51
CYTAT(Jarpen Zigrin @ 19.05.2009, 23:50)

Temu wszystkiemu winni są Niemcy? : >
Nie tylko Niemcy stanowią tzw. Zachód.
CYTAT
Pewnie im więcej tych nalepek tym lepiej. Nie będę narzekał : ) A nawet powiem, że chciałbym by Polska była taka mocna, by dopłacała do UE i pomagała innym, obym się doczekał.
A ja bym wolał by Polska była taka mocna by sama mogła dawać sobie radę w cięższych czasach i w lepszych mieć to co samemu wypracowała.
Co do wspomnianej rzeczy, ok, proszę tu są fakty:
Co do mp3 - pierwszy masowa produkcja odtwarzaczy mp3 zaczęła się w latach 1997-1998 (przez SaeHan Information Systems)
Zasadniczo uznawany jako pierwszy laptop - powstał w 1981. Epson HX-20:
Żeby nie było to on tak wyglądał:

Takie laptopy z wyglądy podobne do dzisiejszych notebooków i laptopów to dewiza lat 90. dopiero:
Jarpen Zigrin
20.05.2009, 9:12
Jaki mają związek laptopy i mp3 z tą dyskusją? To, że świat idzie do przodu to oczywista oczywistość tylko, co to wnosi do tej dyskusji?
NRohirrim
20.05.2009, 10:12
Cóż, w poprzedniej wiadomości chciałeś fakty na temat tych spraw.