Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą oceną w 01/21/17 uwzględniając wszystkie działy

  1. Tomasz N

    Pierścionek czy też drut ?

    Teraz Wojewódzki Konserwator Zabytków. Wynika z to z Ustawy o ochronie zabytków art. 36 p. 1 ust 12. I tyczy to rzeczy znalezionych i pod ziemią i w wodzie, magnesem, sitkiem saperką też. Nb działanie Izki czyli pójście do muzeum nie jest właściwe. Wszelki zabytek pozyskany w wyniku poszukiwań jest własnością Skarbu Państwa (regale zawarte w art 35 p. 1), a znalazcy przysługuje tylko nagroda. Ale organem który należy powiadomić o znalezisku nie jest najbliższe, czy jakiekolwiek muzeum, a wojewódzki konserwator zabytków, lub wójt, burmistrz bądź prezydent. Pójście do muzeum kończy się zatem obligatoryjnym skierowaniem sprawy do prokuratury lub policji przez muzeum. I to nie jest żadna nadgorliwość tych organów. Co innego mogą zrobić. Zatem do wójta, burmistrza lub prezydenta. I przekaż protokolarnie Izko.
    1 Punkty
  2. jancet

    Smog w Polsce

    Jest to klasyczny przykład, jak dziennikarze robią ludziom wodę z mózgu. W pierwszej połowie stycznia nie było w Polsce smogu. Wcale. Nigdzie. Nic a nic. Absolutne zero smogu. Niby to oczywiste, ale chyba muszę przypomnieć, że wyrażenie "smog" to połączenie wyrazów "smoke" - dym i "fog" - mgła. Klasyczny, londyński smog (wtedy wymyślono to słowo) polegał na tym, że zwieszone kropelki mgły absorbowały bezwodniki kwasu siarkowego i siarkawego, a także związki azotu, oraz adsorbowały pyły. Tymczasem w początkach stycznia nie mieliśmy przekroczenia zawartości ani SO2, ani NOx, a przy tym w ogóle nie było mgły, w której te związki mogłyby się rozpuszczać. Było duże zapylenie powietrza. Czyli "smoke", a nie "smog". Jeśli chodzi o samo zapylenie, to zadałem sobie wysiłek zajrzenia do źródła, czyli inspekcji ochrony środowiska. Owszem, zapylenie w poniedziałek 2 stycznia w punkcie, najbliżej położonym wobec mego miejsca pracy (skrzyżowanie Nowowiejskiej i Niepodległości), lecz tylko przez 3 godziny w poniedziałek 3 stycznia. Znacznie wyższe było w grudniu i latem. Absolutnie - jeśli chodzi o Warszawę - nic nadzwyczajnego się nie działo. Choć już w podwarszawskim Otwocku - katastrofa.
    1 Punkty