Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą oceną w 12/23/16 uwzględniając wszystkie działy

  1. Jarpen Zigrin

    Ocena rządów PiS

    Ja wiem najlepiej kiedy założyć stosowny temat a kiedy nie. Byłbym rad gdybyś odniósł się ad rem, a nie pajacował na forum. Wolę taki poziom dyskusji niż prezentowany w powyższym poście.
    1 Punkty
  2. Bruno Wątpliwy

    Ocena rządów PiS

    Nie zamierzam, gdyż to nie moje słowa, członkiem KOD nie jestem, ze strukturą tą łączy mnie jedynie bardzo ogólna sympatia do wszystkich, którzy walczą z bandytyzmem prawnym uprawianym przez PiS. Który, tak nawiasem mówiąc - nigdy nie przebierał w agresji słownej w stosunku do "komunistów i złodziei". Mogę odpowiadać za własne słowa i je podtrzymuję. W sytuacji, gdy rządzący nie czują się związani prawem, w tym konstytucją, a ich działania mają charakter pełnej premedytacji - mamy do czynienia z autokratyzmem. A Secesjonista pewnie wie, że autorytaryzmy bywają zróżnicowane. Jakby co - służę przykładami. Do tego w naszym przypadku, to początki. Ale uspokoję mojego interlokutora - nie sądzę, żeby pisowski autorytaryzm nawet w swoim apogeum internował masowo przeciwników, czy rozrywał ich końmi. Będzie to raczej formuła objęcia kontrolą i ingerencjami autorytarnej, bezkarnej władzy wszelkich form aktywności, które - w jej mniemaniu - jej zagrażają. Taki model węgiersko-białorusko-rosyjski, z incydentalnymi ukłonami w stronę Centralnej Azji. Cała sprawa jest ze strony PiS wyłącznie demonstracją siły i arogancji, bo wiadomo, że i tak mają większość zwykłą, by przegłosować ustawę budżetową. Nawiasem mówiąc, mogę zasugerować idealny plan dla PiS (i to za darmo): 1. Ustawę budżetową uchwala Senat i trafia ona do Pana Prezydenta. Pan Prezydent, aby zademonstrować, jak jest niezależny od Pana Prezesa i jak mu leży na sercu konstytucja kieruje ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie art. 224 ust. 2 konstytucji (kontrola prewencyjna - przed podpisaniem). 2. TK orzeka o nieprawidłowości proceduralnej w przypadku uchwalenia ustawy budżetowej przez Sejm, demonstrując tym samym, że w obecnym kształcie i pod obecnym przewodnictwem, jest instytucją całkowicie niezależną od PiS. 3. Prezes Całej Polski kiwa głową i mówi - "co ja biedny mogę, prawo to prawo. My w PiS kochamy prawo i konstytucję, Trybunał, samodzielnego Prezydenta, no po prostu w naszej Partii już tak mamy". 4. PiS ponownie uchwala ustawę budżetową, bo i tak ma większość zwykłą. 5. PiS-owi i tak wszystko "wisi", bo nawet jeżeli ustawa budżetowa nie zostanie uchwalona w terminie, to i tak Pan Prezydent tylko może (a nie musi) skrócić kadencję Sejmu (art. 225 konstytucji). A zgadnijmy - co zrobi (czego nie zrobi) Pan Prezydent? 6. Zysk propagandowy i polityczny dla PiS oczywisty. Polecam się, Bruno W. PS. Może ktoś z Partii zauważy i trafi się mała synekurka, jak Pani Ogórek?
    1 Punkty
  3. Furiusz

    Życie codzienne

    Musisz sprecyzować czy chodzi Ci o ziemie naszego państwa czy o ziemie bardziej na południu albo wschodzie, czy bardziej bliżej VI wieku czy może VIII-IX itd. Generalnie tragedii nie mogło być, ba skoro udało się stworzyć dużych rozmiarów twierdze, stałe przeprawy etc to musiało być na tyle dobrze by dany region był w stanie wypracować i oddać nadwyżki żywieniowe. Tym niemniej twierdzenie o braku głodu i dostatnim życiu włożyłbym między bajki. Oczywiście to co teraz pisze należy brać z tym zastrzeżeniem, że: - ilość stanowisk osadniczych z wczesnego odcinka bytności Słowian na ziemiach polskich jest nieduża - ilość przebadanych stanowisk tego typu jest jeszcze mniejsza - ilość odpowiednich analiz z owych przebadanych stanowisk jest jeszcze mniejsza - ilość odpowiednich publikacji jest znów mniejsza (choć cały czas tego przybywa na całe szczęście) Z tymi zastrzeżeniami pozwolę sobie dodać coś o gospodarce mięsnej. Dla porównania kilka danych o późnym średniowieczu: M. Sobociński, Spożycie mięsa na średniowiecznym zamku krzyżackim w Małej Nieszawce, "Rocznik Akademii Rolniczej w Poznaniu (dalej RARP)" t. 227 nr 16 (1991) badania prowadził pan Romuald Franczuk z ramienia muzeum w Toruniu w latach 1975 - 1988. Materiał kostny pochodzi z pomieszczenia kuchennego w zachodnim skrzydle, studni w południowej części dziedzińca i jamy odpadkowej. Czas użytkowania to XIV - 1 połowa XV wieku choć należałoby zawęzić czas funkcjonowania poszczególnych zbiorów do nieco mniej niż 100 lat (ale teraz nie mam pod ręką opracowania archeologicznego). Przyjmijmy więc sto lat. Mamy tu 8757 szczątków zwierzęcych z czego 7843 kości należą do ssaków udomowionych z czego 7707 do ssaków konsumpcyjnych (reszta to m.in. pies, kot i koń) do tego należałoby doliczyć 216 kości ssaków dzikich z czego 209 to ssaki konsumpcyjne (reszta to lis, wiewiórka etc) . Do tego 393 kości ptasie i 305 rybich. Razem daje nam to 8600 kości należących do zwierząt które jedzono. Podarujmy sobie ryby i ptaki zostańmy przy ssakach czyli 8000 kości, przyjmijmy, że jedna kość odpowiada jednemu zwierzęciu (co jest na pewno błędem minimalna ilość osobników jest znacznie niższa - no ale chodzi o ukazanie skali) i, że z jednego zwierzęcia uzyskiwano 75 kg mięsa co daje nam 600 000 kg mięsa czyli 6000 kg rocznie czyli niecałe 16.5 kg mięsa dziennie. Nie mam bladego pojęcia ile osób mogło tam przebywać stale (ktoś wie?) ale 100 wydaje się zbyt dużą liczbą więc niech będzie 50 co daje nam 0,3 kg mięsa dziennie na osobę. Niezbyt dużo prawda? Aha wykorzystuje się tylko kości które zostały określone anatomicznie Teraz coś o wczesnym średniowieczu/czasach początków państwa piastowskiego: J. Gawlikowski, A. Szymański, Szczątki kostne zwierząt z osady wczesnośredniowiecznej w Pęczniewie w woj. sieradzkim, "RARP" t.283 nr 20 (1996) Datowanie stanowiska to XI-XII wiek (stanowisko 3), badane w latach 1969-1970 i odkryto tu łącznie 4842 kości zwierzęce z czego po określeniu anatomicznym mamy: ssaki udomowione 1922, ssaki dzikie 50, ptaki, 91, gady 6, ryby 1. Ponownie pomijamy ptaki, ryby i gady i zostawiamy same ssaki czyli 2000 kości, znów 1 kość = 1 zwierzę (szalone uproszczenie). Znowu 75 kg mięsa ze sztuki czyli 150 000 kg mięsa, okres trwania to niby dwa wieki czyli 200 lat co daje nam 750 kg mięsa rocznie, czyli 2.05 kg mięsa dziennie. Jeśli pamięć mnie nie myli rozpoznano tu 5 domów (ale nie będę się spierał bo nie mogę znaleźć notatek), przyjmijmy dla każdego 4 osoby (raczej za mały szacunek) czyli 20 osób. Daje nam to 0,10 kg mięsa per capita dziennie. A. Lasota-Moskalewicz, Ocena archeozoologiczna materiału kostnego z wczesnośredniowiecznego grodziska w Tykocinie, "Archeologia Polski" t. 29 z.2 (1984). Badania prowadziła w latach 1980-81 pani U. Perlikowska-Puszkarska a następnie w 1982 taż sama badaczka i U. Stankiewicz. stanowisko datowane jest na XII-XIII wiek i jest niezwykłe choćby z powodu ilości kości zwierząt dzikich. opracowanie archeozoologiczne wyprzedziło też opracowanie archeologiczne stąd datowanie jest szerokie. Łącznie mamy 3365 szczątków zwierzęcych w tym kości ptasie, rybie ale i muszle ślimaków. Kości wszystkich gatunków ssaków (choć nie wszystkie kości) nosiły ślady obróbki rzeźnej więc można przyjąć, że nie było tu ssaków niekonsumpcyjnych. Rozpoznano anatomicznie 2100 kości i znów nasze gigantyczne uproszczenie daje nam 157 500 kg mięsa, czyli 787,5 kg rocznie. czyli 2.15 kg mięsa dziennie - nie mam jednak bladego pojęcia ile tu mogło przebywać stale lub okresowo osób. Tak czy siak - wartość nawet mniejsza niż w przypadku poprzedniego stanowiska. Szkoda, że nie mam tu opracowania archeologicznego bo pani profesor bardzo dokładnie dzieliła kości na wykopy, warstwy etc wiec przy dobrym datowaniu dałoby się określić ilość kości z warstwy i zawęzić okres trwania tej warstwy. No ale nie mam tego. M. Sobociński, Materiał kostny zwierzęcy z wczesnośredniowiecznego grodziska w Brodnicy, "RARP" t.93 (1977). Badania prowadzono w latach 1970-71, wstępne datowanie to X-XII wiek. Tu kilka danych statystycznych - mamy 4804 kości z czego rozpoznano 3734 kości do tego 326 kości końskich, kilka psich czyli ok 3300 kości na nasz użytek ale - kości bydlęcych mamy 1758 przy czym minimalna ilość osobników to 44, dodajmy osobników raczej niskorosłych (98-110 cm w kłębie) - dla porównania bydło holsztyńsko-fryzyjskie (to łaciate takie) ma od 140 do 160/170 cm w kłębie średnio). no ale nawet przy naszym - mocno życzeniowym przeliczniku - 2100 * 75 kg = 157 500 kg/200 lat (znowu brak dokładniejszych danych co do datowania wiec skracam) = 787,5 kg rocznie czyli 2,1 kg dziennie. Gdyby policzyć minimalną liczbę bydła (44) i 200 kg z każdego (wątpliwe) wartość wyszłaby jeszcze mniejsza. W. Chrzanowska, Zwierzęce szczątki kostne z osady wczesnośredniowiecznej w Starym Zamku, "RARP" ibidem, badania trwały od 1973 do 1974 roku, datowanie materiału to VIII-IX wiek, łącznie 1320 kości z czego rozpoznano 788, odjąć od tego konia, psa i kota (59 kości) daje 729 kości i znów 1 kość = 1 zwierzę daje nam 54 675 kg mięsa co odpowiada 1,49 kg mięsa dziennie - zaznaczyłem sobie w notatkach, ze na 4 zagrody czyli powiedzmy 16 osób zatem 0,09 kg mięsa dziennie na osobę. Jeszcze raz podkreślę - wszystkie te przeliczenia są robione bardzo "na korzyść" ilości mięsa w dawnych czasach a i tak wartości nie są oszałamiające. Co prawda obecnie ponoć zjadamy średnio 65 kg mięsa rocznie na osobę: http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/1552316,Ile-miesa-rocznie-zjada-statystyczny-Polak co daje nam 0,17 kg dziennie - a więc mniej niż na "naszym" zamku krzyżackim ale więcej niż we wczesnym średniowieczu (gdy doszliśmy do wartości per capita). Problem polega jedynie na tym, że uzyskane wartości należy traktować jedynie poglądowo - choćby dlatego, ze jeśli w danej jamie śmietniskowej znaleziono 10 fragmentów żeber krowich to my je liczyliśmy jako 10 krów choć w gruncie rzeczy mogły pochodzić z trzech żeber jednej krowy. Tak czy siak uzyskane wartości dla wczesnego średniowiecza są mniejsze niż średnia współczesna a wszak współcześnie w Polsce mamy pół miliona głodnych i niedożywionych dzieci ( http://www.newsweek.pl/polska/glodne-i-niedozywione-dzieci-w-polsce-newsweek-pl,artykuly,349913,1.html ) czyli wtedy musiało być jeszcze gorzej. Jeśli potrzeba mogę później poszukać więcej danych, do wigilii mam nieco więcej czasu
    1 Punkty