Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V  < 1 2  
Reply to this topicStart new topic
> Rzeczpospolita jako mocarstwo
Roman Różyński
post 9.06.2010, 23:07
Post #16


Ranga: Asystent


Grupa: Użytkownicy
Postów: 415
Tematów: 1
Dołączył: 20-04 10
Użytkownik nr: 6,539
Specjalizacja:Rzeczpospolita Obojga Narodów



CYTAT
Wszystko co piszesz to raczej argumentacja za regionalnym mocarstwem, gdzie oddziaływanie odnosi się do sąsiadów.

Co to do kata 'regionalne mocartwo'. Albo się jest mocarstwem albo nie.
CYTAT
Można dyskutować, ale zadaj sobie pytanie jaki mieliśmy wpływ na kierunki polityki Francji, Hiszpanii, Anglii...

A Ty zadaj sobie pytanie jaki Hiszpania miała wpływ na kierunek naszej polityki w 16 wieku, bo chyba żaden.
Czy to oznacza że była tylko 'regionalnym mocarstwem' ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
secesjonista
post 9.06.2010, 23:33
Post #17


Ranga: Profesor zwyczajny


Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,149
Tematów: 25
Dołączył: 8-12 08
Użytkownik nr: 4,166
Specjalizacja:Inna



To proszę zajrzeć do encyklopedii, jest tam termin mocarstwo regionalne.
Czy jest to koledze sformułowanie nieznane?

http://www.euro-limes.ae.krakow.pl/files/e...mes1%282%29.pdf

Ten post został edytowany przez secesjonista: 10.06.2010, 12:08
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Roman Różyński
post 10.06.2010, 18:08
Post #18


Ranga: Asystent


Grupa: Użytkownicy
Postów: 415
Tematów: 1
Dołączył: 20-04 10
Użytkownik nr: 6,539
Specjalizacja:Rzeczpospolita Obojga Narodów



CYTAT
Jak można w praktyce rozumieć mocarstwowość? W skrócie, według
powszechnie uznanych, tradycyjnych kryteriów potęgę państwa tworzą: terytorium,
potencjał ludnościowy, potencjał ekonomiczny i naukowo-techniczny, autorytet
moralno-polityczny i siła dyplomacji, siła wojskowa3.

To cytat z podanego tekstu.
Wynika z niego że RON była mocarstwem.
1.terytorium: w roku 1619 blisko 1 mln km kwadratowych, druga powierzchnia po Rosji w Europie.
2.potencjał ludnościowy: wedle opracowań około 10 mln ludności, porównywalny do Rosji, mniejszy od Francji, Turcji i cesarstwa.
3.potencjał ekonomiczny i naukowo-techniczy:
bardzo liczna średnia szlachta czyli wielu bogatych, wysoki stopień wykształcenia jak np znajomość języków obcych,
produkcja najbardziej zaawansowanej technologicznie broni: kopi husarskiej.
4.autorytet moralno-polityczny:
traktowano nas z respektem(Turcja, Rosja), zabiegano o nasze wsparcie(cesarstwo, hospodarowie mołdawscy),
5.siła dyplomacji:
zdobycze terytorialne w Dywilinie, potem chwilowa słabośćć w 1629 i w 1635 odzyskanie strat bez walki groźbą użycia siły.
6.siła wojskowa:
bez wątpienia najlepsza armia polowa świata, głównie dzięki odpowiedniemu użyciu kopijnika,
wystawienie armii mniejszej tylko od tureckiej (Chocim), ale nie sama ilość się liczy a bardziej jakość.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kadrinazi
post 10.06.2010, 20:44
Post #19


Łowca ODB'ow
Ikona grupy

Grupa: Moderator
Postów: 3,487
Tematów: 102
Dołączył: 2-07 08
Skąd: Glasgow
Użytkownik nr: 3,507
Specjalizacja:Czasy nowożytne



CYTAT(Roman Różyński @ 10.06.2010, 18:08) *
bez wątpienia najlepsza armia polowa świata, głównie dzięki odpowiedniemu użyciu kopijnika,


Określenie 'bez wątpienia najlepsza armia polowa świata' wydaje mi się mocno na wyrost. Powstanie Chmielnickiego i Potop szwedzki (wraz z trzynastoletnią wojną z Moskwą) unaoczniły słabostki armii RON. Bez wątpienia byliśmy jedną z lepszych armii, ale też, mimo wielu doświadczeń przeciw różnym przeciwnikom, nigdy nie przyszło nam się potykać z armią hiszpańską, LK pod wodzą Tilly'ego czy wojskami cesarskimi - stąd nie wiemy jak z takiego starcia wyszła by armia polska czy litewska.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
secesjonista
post 10.06.2010, 21:02
Post #20


Ranga: Profesor zwyczajny


Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,149
Tematów: 25
Dołączył: 8-12 08
Użytkownik nr: 4,166
Specjalizacja:Inna



ad Roman Różyński:
".potencjał ekonomiczny i naukowo-techniczy:
bardzo liczna średnia szlachta czyli wielu bogatych, wysoki stopień wykształcenia jak np znajomość języków obcych"

Znajomość języków miała niby nas w jakiś szczególny sposób wyróżniać na tle szlachty innych krajów europejskich?
Zeznania podatkowe z lat 1563-1565 z pięciu powiatów województwa krakowskiego:
Na 799 zeznań 43% złożonych jest przez analfabetów.
Biorąc pod uwagę kryterium zamożności można wydzielić:
szlachta uboga - 86% to analfabeci
szlachta posiadająca część lub jedną wieś - 58% to analfabeci
szlachta bogatsza - 13% to analfabeci
szlachta tzw. urzędnicza - 9% to analfabeci

wysoki stopień wykształcenia
Można prosić o źródło tej informacji, albowiem np. metryki z Padwy i Bolonii się nie zachowały a prace M. Pawlaka czy S. Windakiewicza nie wskazują byśmy byli jakimiś szczególnymi prymusami.
W XVI wieku tylko jakieś 10 - 20% pośród tych co ukończyli Krakowską uczelnię z dyplomem, to właśnie szlachta.

Ten post został edytowany przez secesjonista: 10.06.2010, 21:03
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Roman Różyński
post 12.06.2010, 3:07
Post #21


Ranga: Asystent


Grupa: Użytkownicy
Postów: 415
Tematów: 1
Dołączył: 20-04 10
Użytkownik nr: 6,539
Specjalizacja:Rzeczpospolita Obojga Narodów



CYTAT
mimo wielu doświadczeń przeciw różnym przeciwnikom, nigdy nie przyszło nam się potykać z armią hiszpańską, LK pod wodzą Tilly'ego czy wojskami cesarskimi - stąd nie wiemy jak z takiego starcia wyszła by armia polska czy litewska.

Z wojskami cesarskimi spotkaliśmy się pod Byczyną, efekt znany.
Pod Tczewem Zborowski pobił typową armię niemiecką końca 16 wieku.
Gustaw Adolf który jakoś sobie radził z siłami cesarskimi ani razu nie odważył się na walną bitwę z naszymi mimo swojej przewagi.
Jedyna nasza klęska w bitwie walnej przy równych siłach w 1 poł. 17 wieku miała miejsce pod Cecorą i to wyłącznie z winy dowództwa.
Nie rozumiem dlaczego husaria miałaby mieć problem z przełamaniem hiszpańskich sił a głównie tercio skoro nie było chyba żadnego starcia w otwartym polu w którym piechota pikiniersko-muszkieterska zatrzymała husarzy dysponujących kopiami.
CYTAT
Powstanie Chmielnickiego i Potop szwedzki (wraz z trzynastoletnią wojną z Moskwą) unaoczniły słabostki armii RON.

Powstanie Chmielnickiego unaoczniło słabość dowództwa, w wyniku którego m.in. Chmielnickiemu posłano wodą 3500 regestrowych w posiłku, a nie armi. Pod Korsuniem wróg miał 3-krotną przewagę liczebną dysponując zarówno piechotą używającą taboru jak i szybką jazdą. Późniejsze klęki to także wina dowództwa.
Natomiast w czasie potopu struktura armi polskiej była zupełnie inna, brakowało np husarii potrzebnej do rozbijania Szwedów jeśli wyjdą w pole. Zresztą nie napisałem że w czasie potopu byliśmy mocarstwem.
Dodam że w tym czasie w efekcie decyzji ICR-a dotyczących składu wojska armia polska należała do tych kiepskich.
CYTAT
wysoki stopień wykształcenia

To mój wniosek z lektury 17 wiecznych pamiętników.
Zresztą poselstwo polskie po Walezego miało zaskoczyć Francuzów stopniem znajomości ich języka.
Może nie byliśmy najlepiej wyedukowani ale mógłbyś wymienić komu na tym polu ustępowaliśmy, bo ja nie wiem.

Ten post został edytowany przez Roman Różyński: 12.06.2010, 3:22
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kadrinazi
post 12.06.2010, 8:26
Post #22


Łowca ODB'ow
Ikona grupy

Grupa: Moderator
Postów: 3,487
Tematów: 102
Dołączył: 2-07 08
Skąd: Glasgow
Użytkownik nr: 3,507
Specjalizacja:Czasy nowożytne



Armia cesarska końca XVI wieku to zupełnie inna armia niż ta która 'wyszła' z Wojny Trzydziestoletniej, z taką nigdy się nie spotykaliśmy.
Co do walki z pikinierami - ciekawa rzecz, ale już za Gustawa II Adolfa husaria rzadko kiedy przeciw nim walczyła, poza tym nigdy nasi waleczni kopijnicy nie stanęli w polu przeciw uszykowanym w escadrony hiszpańskim Tercio więc możemy sobie tylko 'gdybać'...
Nasze bitwy z okresu 1600-1611 czy 1625-1629 przeciw Szwedom to, z nielicznymi wyjątkami, starcia na małą skalę z użyciem generalnie niewielkiej ilości żołnierzy - co wynikało ze specyfiki teatru działań. Stąd nasi hetmani, skądinąd w pierwszej połowie wieku o wiele lepsi niż w drugiej, nie dowodzili armiami które na jednym polu bitwy miały 20-30 000, ergo takich doświadczeń jak chociażby Tilly'emu im brakowało. Stąd nie przesądzałbym z góry wyniku takiego starcia, opierając się li i jedynie na przeświadczeniu, że husaria była znakomitą jazdą.
Co do Powstania Chmielnickiego - słabość dowództwa to także słabość armii, więc i wpływa na państwo. Jakby nie patrzył tak pierwsza faza Powstania, jak i początek 'wojny Karola X Gustawa' i walk z Moskwą (wojna 1654-1667) to pasmo polsko-litewskich klęsk, więc nie zrzucajmy wszystkiego na słabych wodzów i brak husarii.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
secesjonista
post 12.06.2010, 11:33
Post #23


Ranga: Profesor zwyczajny


Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,149
Tematów: 25
Dołączył: 8-12 08
Użytkownik nr: 4,166
Specjalizacja:Inna



ad Roman Różyński:
To nie ja pisałem o "wysokim stopniu wykształcenia", rozumiem że jest to w oparciu o jakąś analizę.
Bo chyba nie na podstawie tylko XVII wiecznych pamiętników?
Pamiętniki na ogół pisali Ci co analfabetami nie byli, stąd określanie poziomu alfabetyzacji społeczeństwa na podstawie jednostronnych źródeł to naiwność i pewne fałszowanie rzeczywistości.

Zresztą poselstwo polskie po Walezego miało zaskoczyć Francuzów stopniem znajomości ich języka.

To nie świadczy o poziomie naszego społeczeństwa, a jedynie o dobrym dobraniu składu danego poselstwa.

Ten post został edytowany przez secesjonista: 12.06.2010, 16:18
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Roman Różyński
post 12.06.2010, 18:05
Post #24


Ranga: Asystent


Grupa: Użytkownicy
Postów: 415
Tematów: 1
Dołączył: 20-04 10
Użytkownik nr: 6,539
Specjalizacja:Rzeczpospolita Obojga Narodów



CYTAT
To nie ja pisałem o "wysokim stopniu wykształcenia", rozumiem że jest to w oparciu o jakąś analizę.

Niestety nie analizowałem tego zagadnienia. To tylko ogólne wrażenie z fragmentów opracowań. Cały wolny czas na historię poświęcam na analizę bitew, a że temat jest szeroki więc....
Na podstawie rozwoju w 17 wieku literatury pamiętnikarskiej przypuszczam że poziom wyedukowania szlachty w 1 poł 17 w. był lepszy niż w wieku poprzednim.
CYTAT
Co do Powstania Chmielnickiego - słabość dowództwa to także słabość armii, więc i wpływa na państwo

Nie uważam żebyśmy mocarstwem byli w czasie powstania.
Za datę graniczną można uznać rok 1646 kiedy umarł Koniecpolski albo 1648 kiedy dostaliśmy baty.
CYTAT
nigdy nasi waleczni kopijnicy nie stanęli w polu przeciw uszykowanym w escadrony hiszpańskim Tercio

Niestety.
Mam pytanie na ile niemieckie bloki pikiniersko-muszkieterskie spod Byczyny i Tczewa przypominały tercio. Podobno były dość głębokie ale nie wiem jak dokładnie wyglądały. Kojarzę jakąś ilustrację z epoki ale niezbyt wyraźną.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
secesjonista
post 12.06.2010, 18:49
Post #25


Ranga: Profesor zwyczajny


Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,149
Tematów: 25
Dołączył: 8-12 08
Użytkownik nr: 4,166
Specjalizacja:Inna



ad Roman Różyński:
Właśnie zauważyłem całkiem cną wiedzę w temacie wojen i bitew, czy aspektów polityki, aż szkoda że ludzie Pana pokroju nie chcą czasem zerknąć na inne aspekty epoki, i zrozumienia że bitwy nie były jedynym obszarem aktywności ówczesnych.

Pamiętniki dają pewien złudny i iluzoryczny ogląd epoki, stąd trzeba szukać w danych pośrednich, jak spisy inwentarzowe, czy właśnie zestawienia podatkowe.
Dużo materiałów pośrednich względem szkolnictwa i alfabetyzacji znajduje się w materiałach ówczesnego Kościoła.
Ja rozumiem, że na wszystko brak czasu i trzeba wybrać to co się lubi i pewną specjalizację, ale czasem ogląd ogólnych warunków społecznych pozwala lepiej zrozumieć mechanizmy rządzące poczynaniami ówczesnej szlachty.
Bez wątpienia Pański osąd tyczący się wykształcenia ogółu wyższej grupy majątkowej szlachty, a już na pewno magnaterii jest ze wszech miar słuszny.

Za datę graniczną można uznać rok 1646 kiedy umarł Koniecpolski albo 1648 kiedy dostaliśmy baty.

Czy niezbyt nadmiernie przywiązuje się wagę do zwycięstw na polu militarnym, przy uwzględnianiu mocarstwowości danego kraju?

Ten post został edytowany przez secesjonista: 12.06.2010, 23:10
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kadrinazi
post 12.06.2010, 19:04
Post #26


Łowca ODB'ow
Ikona grupy

Grupa: Moderator
Postów: 3,487
Tematów: 102
Dołączył: 2-07 08
Skąd: Glasgow
Użytkownik nr: 3,507
Specjalizacja:Czasy nowożytne



CYTAT(Roman Różyński @ 12.06.2010, 18:05) *
Mam pytanie na ile niemieckie bloki pikiniersko-muszkieterskie spod Byczyny i Tczewa przypominały tercio. Podobno były dość głębokie ale nie wiem jak dokładnie wyglądały. Kojarzę jakąś ilustrację z epoki ale niezbyt wyraźną.


Co do Byczyny to musiałbym sprawdzić w źródłach czy jest na to jakiś cytat. Co do Tczewa - husaria tam nie starła się z piechotą szwedzką (IMG:style_emoticons/default/wink.gif)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Roman Różyński
post 13.06.2010, 4:13
Post #27


Ranga: Asystent


Grupa: Użytkownicy
Postów: 415
Tematów: 1
Dołączył: 20-04 10
Użytkownik nr: 6,539
Specjalizacja:Rzeczpospolita Obojga Narodów



CYTAT
Co do Tczewa - husaria tam nie starła się z piechotą szwedzką

Chodziło mi o Tczew 1577 i walki z piechotą niemiecką. Wiem że bitwę tą nazywa się też lubieszowską.
CYTAT
Ja rozumiem, że na wszystko brak czasu i trzeba wybrać to co się lubi i pewną specjalizację, ale czasem ogląd ogólnych warunków społecznych pozwala lepiej zrozumieć mechanizmy rządzące poczynaniami ówczesnej szlachty.

Dlatego nie mam nic przeciwko konstruktywnym uwagom w tym temacie.
A może przedstwisz jakieś ciekawe zestawienie dotyczące wykształcenia naszych w 1 poł. 17 wieku.
Bitwy są jednak zbyt ciekawe bym znalazł czas na zagłębianie się w inne dziedziny.
CYTAT
Pana

A może przejdźmy na Ty, ewentualnie Waszmość zgodnie z duchem epoki.
Pozdrawiam.

Ten post został edytowany przez Roman Różyński: 13.06.2010, 4:16
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V  < 1 2
Reply to this topicStart new topic
1 użytkownik(ów) przegląda ten temat (1 gości i 0 anonimowych użytkowników)
0 Użytkownicy:

 

RSS Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 9.09.2010 - 17:37
Wszelkie treści publikowane na Forum są prywatnymi opiniami użytkowników.
Redakcja "historia.org.pl" nie ponosi odpowiedzialności za publikowane treści.