Zawartość z ostatnich 3 dni

Wyświetlanie całej zawartości: dodana w ciągu ostatnich 3 dni.

Kanał aktualizowany automatycznie   

  1. Ostatniej godziny
  2. Mi się wydawało że tylko uderzeniowe. Ale może mi się coś pomyliło.
  3. ???? Nie bardzo rozumiem co masz na myśli. Kiedy i z czego zrezygnowano? Do dzisiaj w amunicji przeciwlotniczej powszechnie stosuje się zapalniki zbliżeniowe.
  4. Dziś
  5. No nie w czasie wojny ta amunicja była w użyciu i pewnie się sprawdzała. Później o niej nie słychać bo samoloty zaczęły być lekko opancerzone i odłamki nic im nie robiły. No i poza tym zamiast torped pojawiły się takie zabawki jak Exocet które odpala się spoza zasięgu wzroku (jest to rakieta która porusza się ponad powierzchnią wody) i samolot wcale nie musi się zbliżać do okrętu.
  6. Historyk Albert Soboul w swej "Revolution Francaise" pisze że w książce adresowej pod adresem gdzie się zatrzymał Robespierre po przybyciu do Paryża kiedy został wybrany do Zgromadzenia jest jego wpis, Robert-Pierre. Nazwisko jest wymazane albo nieczytelne.
  7. Podpis to coś znaczy tylko wówczas kiedy jest do dyspozycji realna siła. Robespierre stał na czele Komuny i wydawało mu się że ją ma. Rzecz w tym że wezwał do insurekcji jednak z 60 sekcji tylko 15 odpowiedziało na wezwanie a i te 15 kiedy zobaczyło że jest ich tak mało prędko ochłonęło ze wszelkich zapędów. Ten zawód był spowodowany tym że Robespierre narobił sobie wielu wrogów, przede wszystkim zadarł z komitetem finansowym Cambona. To Louchet, prawdopodobnie jeden z członków tego komitetu, postawił w konwencji wniosek o aresztowaniu Robespierra który przegłosowano. Cambon prowadził dosyć kreatywną politykę ekonomiczną dzięki której wielu było takich co się wzbogaciło w szemrany sposób. Ci wiedzieli że jeżeli nie obalą Robespierra to czeka wielu z nich gilotyna. Zatem wszyscy ci w.w. zjednoczyli swe wysiłki. Pewnie użyli swych wpływów w sekcjach no i pieniędzy (kto jak kto ale Cambon je pewnie miał). Wszystko to z dobrym skutkiem bo sekcje zachowały się biernie. Ciąg dalszy znany. P.S Pisałem z pamięci i może coś pomyliłem..
  8. Z analiz bitew powietrzno-morskich na Pacyfiku wynika, że pierwszą linią obrony plot były jednak myśliwce pokładowe, następną bombowce nurkujące (system amerykański), następny krąg tworzyły niszczyciele i krążowniki, w centrum znajdowały się pancerniki i lotniskowce. Krążowniki, szczególnie typów "Cleveland" i "Baltimore", konstruowane były pod kątem jak najlepszego rozmieszczenia artylerii plot (12 dział 5 calowych i 24-28 lub 48 działek 40 mm). Nie zapominajmy o dedykowanych krążownikach plot typu "Atlanta". W czasie operacji "Iceberg" niszczyciele były ustawiane jako wysunięte punkty wczesnego wykrywania i często płaciły za to wysoką cenę. Dodam jeszcze, że nie czytałem, żeby przed końcem wojny Amerykanie zrezygnowali z amunicji zbliżeniowej.
  9. Zgadza się. System kierowania ogniem umieściłem w dziale "siła ognia". Pierwsze drednoty powstały uzbrojone w potężny, dalekosiężny oręż, lecz niejako "ślepe", bez odpowiedniego systemu kierowania ogniem na większe odległości. HMS "Tiger", który na przełomie 1914/1915 posiadał jeden z najnowocześniejszych ówcześnie systemów kierowania ogniem, spisał się gorzej niż miernie pod Dogger Bank, nie lepiej było pod Jutlandią.
  10. Nie zgodzę się z moim Przedmówcą, że typ IX był zbyt duży na północny Atlantyk, choć co do reszty podzielam Jego zdanie. Nasz "Orzeł" czy "Sęp" były podobnych rozmiarów i wyporności, co IX, a jednak służyły na Bałtyku, akwenie bądź co bądź mniejszym niż tylko północny Atlantyk. Mankamentem naszych "ptaszków" było to, że w 1939 musiały wypełniać zadania, do których nie były dedykowane, i to na płytkich akwenach Zatoki Gdańskiej. Na wielkich obszarach atlantyckich czy pacyficznych duże okręty o wielkim zasięgu i "wygodnym" wnętrzu były jak najbardziej potrzebne.
  11. Trzeba by jeszcze dodać system kierowania ogniem.
  12. Zdaje mi się jednak że obroną przeciwlotniczą zajmowały się okręty mniej więcej wielkości niszczycieli operujące dookoła trzonu floty i przystosowane do obrony plot. To chyba przede wszystkim one one strącały samoloty. Do trzonu floty gdzie były pancerniki mało który samolot się przedarł. Poza tym w grę wchodziło wyszkolenie pilotów, były to przeważnie pojedyncze ataki typu kamikaze. No i taki samolot był chyba ostrzeliwany już począwszy 10 km od celu. Przy tym nie należy przeceniać owej amunicji zbliżeniowej, chociaż na pewno swoje zrobiła. Na japońskie samoloty które prawie że nie były opancerzone mogła być skuteczna. Później budowano już samoloty na tyle odporne na odłamki że by taki zniszczyć potrzebne było bezpośredie trafienie i z owej zbliżeniowej amunicji szybko zrezygnowano.
  13. Skąd te dane? Wg Conwaya (1922-1946) z 736 zamówionych bądź planowanych jednostek typu VIIC 593 jednostki zostały ukończone i przekazane do eksploatacji, z 263 zamówionych lub planowanych U-Bootów typu VIIC/41 ukończono 70, z zamówionych 176 okrętów typu VIIC/42 żaden nie został odebrany przez zamawiającego. Pozdrawiam
  14. A jednak znalazły się (prawie) pancerniki, na których upchnęli 10 cm armaty... papierowe B-64/B-65 :-) cierpliwy papier wszystko zniesie ;-)
  15. Ale z drugiej strony temat najlepszego pancernika drugiej wojny światowej nie został wyczerpany. Ilu dyskutantów, tyle zdań. Moim zdaniem trzeba szczegółowo przeanalizować założenia taktyczno-techniczne, wg których powstały poszczególne konstrukcje, a potem w jakim stopniu te założenia były realizowane w praktyce przez pancerniki. Następnie trzeba by omówić trzy czynniki, które decydują o sile okrętów: pancerz, siła ognia i prędkość, oraz ich skuteczność w rzeczywistości. Nie można też zapominać o różnych imponderabiliach, występujących w czasie wojny, mających w wielu wypadkach przemożny wpływ na losy jednostek morskich.
  16. Jeśli jakieś państwo do Paktu Trzech nie przystąpiło to nie oznacza by nie można go było traktować jako sojusznika Niemiec.
  17. To musiało być bardzo niewielu tych targowiczan, a ile konkretnie mogło powstać takich prowincji?
  18. Czartoryscy dążyli bardziej zdecydowanie do reform niż Potoccy, poza tym Czartoryscy mieli poparcie Rosji i mogli owe reformy przeprowadzić.
  19. A juści. We wrześniu 1939 r. A. Hitler miał sojuszników (europejskich): 1. ZSRS (od 23 sierpnia 1939 r.); 2. Włochy (od 22 maja 1939 r.) Słowacja przystąpiła do Paktu Trzech dopiero 24 listopada 1940 r. - wcześniej zrobiły to Węgry (20 listopada 1940 r.), i Rumunia (23 listopada 1940 r.).
  20. Nie zgadzam się z tymi postami, mówiącymi o tym, że Targowiczanie byli patriotami. Byli oni zdrajcami, egoistami, myślącymi tylko o swoich zyskach, urzędach i ziemiach.
  21. Nikołaj Repnin miał też romans z Izabelą Czartoryską, żoną księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego, owocem tego romansu był Adam Jerzy Czartoryski, tak jak wcześniej słusznie zauważył użytkownik Secesjonista.
  22. Nikołaj Repnin dążył do podporządkowania Rzeczpospolitej, Imperium Rosyjskiemu. Caryca Katarzyna II, powiedziała mu podobno tak : "Twoim jedynym celem jest, by nie dopuścić do reform w Rzeczpospolitej."
  23. Chciałbym zwrócić się z zapytaniem do szanownych forumowiczów, dlaczego Robespierre tak długo wahał się z podpisaniem wezwania do insurekcji, w czasie przewrotu 9 themidora ?
  24. I dział uniwersalnych 100mm, które upychali gdzie się da, tylko nie na pancerniki. Po tych wszystkich analizach wydaje się, że możemy wszyscy zgodnie potwierdzić, jakoby pancerniki były bardzo trudnym przeciwnikiem dla lotnictwa. Właściwie nad każdym coś kiedyś gdzieś latało, a na pełnym morzu wwyniku ataków lotniczych zatonęło tylko 5... wliczając Romę, która to zbyt gorliwie do "walki" prowadzona nie była.
  25. Mam. Operacja "Sportpalast" przeciwko PQ.12 i QP.8, 9 marca 1942 "Tirpitz" musiał odpierać ataki "superszybkich" samolotów Albacore z "Victoriousa". Angole stracili dwa samoloty... "Tobołki" były jednak bardziej skuteczne przeciwko "Bismarckowi", nie ponosząc przy tym strat.
  26. Fakt, japońskim pancernikom zaś zabrakło szczególnie odpowiedników amerykańskich Boforsów.
  27. Problem w tym, że pancerniki w "normalnych" warunkach same nie występowały na "polu walki", pływały raczej w zespołach okrętów. Bismarck i Scharnhorst po zebraniu odpowiedniej ilości pocisków stały się pływającymi, praktycznie bezbronnymi, wrakami. "Nie pociskiem, to torpedą". Co do typu "Kongo", cieniutki pancerz nie był w stanie uchronić przed trafieniami 8-calowymi pociskami. "Hiei" można było uratować, gdyby nie chłopcy z Henderson Field i z "Big E". "Kirishima" nie musiała eksplodować, 6 trafień kuferkami 16-calowymi poniżej linii spowodowało, że utrzymanie okrętu na równej stępce nie było możliwe. Powolny napływ wody prędzej czy później i tak spowodowałby zatonięcie "Kirishimy", nawet po podaniu holu. Z tego, co wiem, 3 pociski 3 salwy weszły w kadłub przez 15 cm górny pancerz burtowy. Wywołały one pożary i gdyby nie zalanie komór amunicyjnych, "Kirishima" podzieliłaby los swoich brytyjskich kuzynów spod Jutlandii. Z tymi Fritzami "Roma" miała po prostu pecha, jedna bomba ją uszkodziła przechodząc na wylot i eksplodując pod dnem okrętu, dopiero druga przeniknęła z lewej burty w rejonie dziobowej wieży dział 6 calowych. Nieugaszony pożarł dotarł do komór amunicyjnych, skutek wiadomy. Gdyby mój ulubieniec "Warspite" miał podobnego pecha... "Tirpitz" po nalocie z 15 września 1944 miał na tyle ograniczoną manewrowość (nawet nie trafienie, lecz wybuch "Tallboya" obok burty), że nie odważono się na rejs do Niemiec w celu naprawy uszkodzonej burty i oderwanych fragmentów pokładu. Co do skuteczności bombardowań okrętów przez ciężkie bombowce, znamy słynne zdanie kmdr. Hatano, dowódcy niszczyciela "Mutsuki" "nawet B-17 zdarza się trafić choć raz". "Tirpitz" nie został zatopiony, ale jego wartość jako okrętu bojowego znacznie spadła. Mam tylko pytanie, kiedy "Tirpitz" odpierał ataki lotnicze na pełnym morzu? Co do wojny na Pacyfiku musimy pamiętać o poziomie wyszkolenia lotników japońskich, który drastycznie spadł w czasie walk na Wyspach Salomona. O tym także często zapominamy w trakcie dyskusji, że to właśnie dobrze wyszkolona załoga ma największy wpływ na skuteczność oręża, którym dysponuje.
  1. Pokaż więcej aktywności